To będzie najtrudniejszy i najsmutniejszy tydzień w życiu większości Amerykanów. To będzie jak Pearl Harbor, albo 11 września, tyle że nie będzie to zlokalizowane w jednym miejscu – powiedział naczelny lekarz USA Jerome Adams w niedzielnej rozmowie na antenie Fox News.

Naczelny lekarz USA Jerome Adams podkreślił w niedzielnej rozmowie na antenie Fox News, że nadchodzący tydzień będzie wyjątkowo trudnym przeżyciem dla większości Amerykanów – informuje agencja Reuters. Chodzi o wzrost liczby zgonów z powodu koronawirusa. “To będzie się działo w całym kraju. Chcę, żeby Ameryka to zrozumiała” – zaznaczył.

Podkreślił jednak, że “jest światełko na końcu tunelu”, jeżeli przez najbliższy miesiąc każdy będzie dokładał starań w celu powstrzymania epidemii.

Stany Zjednoczone wkraczają w jeden z najbardziej krytycznych momentów epidemii koronawirusa.  Przewiduje się, że liczba ofiar śmiertelnych wzrośnie jeszcze bardziej w Nowym Jorku, Michigan oraz Luizjanie. Większość stanów nakazała mieszkańcom pozostanie w domu. Gubernatorzy niektórych z nich wzywają do wydania ogólnokrajowego nakazu w tym zakresie.

Zobacz także: The Guardian: Koronawirus to największa porażka wywiadu USA w historii

Do tej pory w Stanach Zjednoczonych potwierdzono ponad 320 tys. przypadków zakażenia koronawirusem. Na skutek choroby COVID-19 zmarło zaś w tym kraju ponad 9 tys. osób.

Najcięższa sytuacja ma miejsce w stanie Nowy Jork. Prawie połowa zgonów z powodu epidemii w USA miała miejsce właśnie tam.

Rosnąca liczba zgonów obserwowana jest także w Pensylwanii, Kolorado oraz Waszyngtonie.

Jak informuje agencja, eksperci medyczni z Białego Domu prognozują, że od 100 do nawet 240 tys. Amerykanów może umrzeć w wyniku pandemii, nawet jeśli przestrzegane będą rozległe obostrzenia.

Reuters / Kresy.pl

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply