W tym roku przeznaczymy 4 proc. PKB na wojsko, być może będzie to najwyższy procent wśród wszystkich państw NATO – oświadczył w poniedziałek premier Mateusz Morawiecki.
W poniedziałek szef rządu i wicepremier, szef MON Mariusz Błaszczak odwiedzili niedawno powołaną 18. Dywizję Zmechanizowaną im. gen. broni Tadeusza Buka w Siedlcach (woj. mazowieckie). W czasie konferencji prasowej Morawiecki określił zwiększenie siły polskiej armii i wzmocnienie obecności wojsk NATO na terytorium Polski „najwyższym, absolutnym priorytetem”. „Polacy powierzyli nam rządy w trudnym czasie – wojna na Ukrainie powoduje, że musimy zbroić się jeszcze szybciej. Dlatego w tym roku dokonamy bezprecedensowego wysiłku – 4 proc. do PKB na polskie wojsko” – oświadczył, cytowany przez portal WNP.
„To być może będzie największy procent pieniędzy przeznaczonych na armię wśród wszystkich państw NATO” – dodał.
„My będziemy bronić naszej ziemi. Polska jest bezpieczna. Polska będzie coraz bezpieczniejsza razem z naszymi sojusznikami” – zadeklarował szef rządu. Jak podkreślił, „Wojsko Polskie jest podstawą bezpieczeństwa, podstawą rozwoju, podstawą przyszłości”.
Premier oskarżył rządy Platformy Obywatelskiej i PSL o „strategię chaosu i naiwności”, polegającą na likwidacji jednostek wojskowych. Wyraził opinię, że rząd PiS „uzdrowił finanse publiczne i uzbroił polskiego żołnierza”.
„Dzisiaj stan polskiej armii jest o ponad jedną czwartą większy niż jeszcze w 2015 roku” – oświadczył.
Zadeklarował, że „będziemy bronić każdego skrawka polskiej ziemi, każdej piędzi polskiej ziemi”. „A co zakładała doktryna Platformy Obywatelskiej? Możemy sobie tylko wyobrazić” – dodał.
Zobacz także: „Rz”: Rekordowa fala odejść z wojska. Kilkanaście tysięcy żołnierzy w ciągu roku
Z kolei wicepremier, szef MON Mariusz Błaszczak przypomniał, że w czasie rządów PO-PSL zlikwidowanych zostało – jak wskazał – 629 jednostek organizacyjnych Wojska Polskiego. Jego zdaniem przełom w tej kwestii nastąpił w 2015 r., kiedy prezydent Andrzej Duda został prezydentem, a PiS przejęło władzę w kraju.
„Zlikwidowano te jednostki, które były odpowiedzialne za bezpieczeństwo na kierunku Bramy Brzeskiej, a więc na kierunku, który historycznie zawsze był bardzo ważny dla bezpieczeństwa naszej ojczyzny” – powiedział, krytykując poprzedników.
Zobacz także: MON zapowiada 250 tys. żołnierzy. W obecnym tempie osiągniemy to w ciągu kilkudziesięciu lat
Przypomnijmy, że w czerwcu ub. roku minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak zapowiedział utworzenie dwóch kolejnych dywizji ogólnowojskowych Wojska Polskiego. „Docelowo wojsko posiadać będzie sześć związków taktycznych” – ogłosił Błaszczak – „z odpowiednim komponentem wsparcia i zabezpieczenia bojowego”.
„Na bazie obserwacji tego, co dzieje się za naszą wschodnią granicą, potwierdziło się to, co rząd PiS i Zwierzchnik Sił Zbrojnych, pan prezydent Andrzej Duda, mówili już od dawna: Polska potrzebuje wojska licznego, dobrze wyposażonego, nowoczesnego i przede wszystkim zdolnego do samodzielnej obrony naszych granic” – podkreślił wówczas.
Zobacz także: Polska przekazuje sprzęt Ukrainie. Media: Odtworzenie zdolności polskich wojsk pancernych potrwa kilka lat
wnp.pl / Kresy.pl
Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!