1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. mjd9
    mjd9 :

    To nie jest podatek, to jest kradzież. Podatek to zawczasu wyliczony wydatek wyłącznie celowy i przeznaczony tylko i wyłacznie na najniezbędniejsze wydatki celowe w państwie działającym w oparciu o aksjologię monarchicznej cywilizacji łacińskiej, czyli działajacym na zasadzie pomocniczości. W tej logice państwo zapewnia armię, sąd najwyższy, jakiegoś dowódcę policji, oraz np. jak na dzisiaj tysiąc z hakiem urzędników: np. na pierwsze dziesięć milionów tysiąc, a potem po stu na każde kolejne dziesięć milionów, a najlepiej te początkowe stu potraktować degresywnie, są znakomite komputery, a inwigilacja prywatnych Polaków powinna być zakazana. Pozostałe sprawy są załatwiane na poziomie niższych wspólnot, poczynając od jednostek, poprzez rodziny, itd.

    Przymusowa zbieranina do wora, na zapas, do budżetu, to kradzież. To system beznadziejnej cywilizacji bizantyńskiej, w której państwo faszystowsko włazi w kompetencje niżej usytuowanych wspólnot.