8 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. jerzyjj
    jerzyjj :

    Jan Zamoyski (1542–1605) – polski polityk, mąż stanu, kanclerz wielki koronny i hetman wielki koronny, doradca Zygmunta Augusta i Stefana Batorego ponad 400 lat temu powiedział:
    „takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie…” Demolowanie polskiej oświaty i kultury trwa od lat, teraz nabrało tempa.
    Literaturę polską dzieci w szkołach poznają tak jak podczas zaboru rosyjskiego “po kusoczkam” czyli we fragmentach. Historii w liceach ogólnokształcących uczą się tylko w I klasie. Liczba godzin z przedmiotów ścisłych ograniczona do minimum. Po co Polakom technicy i inżynierowie? Do zbierania szparagów w Niemczech niepotrzebne wykształcenie. Już sześciolatki idą do szkół aby jak najszybciej zakończyć edukację i szorować gary w knajpach całego świata. Rodzi się pytanie pod jaką okupacją żyjemy? Kto niszczy Polskę? Odpowiedź jest niestety prosta. Daliśmy się oszukać i trafiliśmy pod okupację ignorancji, głupoty i pychy. Iluż to ludzi dało się zwieść propagandzie “okrągłego stołu” żyrowanej przez “Wolną Europę”, a nawet też niestety, przez Kościół.
    Zdałoby się zawołać – Bereza Kartuska to mało dla dzisiejszych szkodników!
    Polacy to najgłupszy naród na świecie , od zawsze okradany i poniżany, i nawet nie zdający sobie z tego sprawy (vide wyniki kazdych wyborów).
    W II RP wychowano wspaniałe patriotyczne pokolenie. Do dziś jesteśmy dumni z naszych przedwojennych matematyków i inżynierów. To oni po wojnie odbudowali kraj. Teraz wpaja się młodzieży poczucie wstydu z bycia Polakiem. Patriotyzm to ma być obciach. Julien Bryan, autor poruszających kronik filmowych i świadek walki Warszawy i Polski z dwoma agresorami niemieckim i sowieckim w 1939r. powiedział: “GDYBY SPARTANIE ODŻYLI , TO PRZED WAMI, POLACY, POCHYLILIBY CZOŁA”. Nasze pokolenie przejdzie do historii jako gnuśne i naiwne.
    Jeśli nie odwojujemy Polski z rąk nieudaczników (ALE DO TEGO TO TRZEBA MIEC JAJA) i zwykłych złodziei to kolejne pokolenia będą ginąć na barykadach. Będą to nasze dzieci i wnuki.
    NAUCZYCIELE AKADEMICCY OPISUJA OBECNY POZIOM MATOLECTWA POLICEALNEGO:

    ,,,,Kierunek studiów stosunki międzynarodowe, Warszawa, pani z Polski, I rok studiów, na pytanie kiedy i gdzie rozpoczęła się II wojna nie wiedziała kompletnie niczego. “Czy słyszała pani może o Westerplatte?”. “No chyba nie” – pada odpowiedź. I nie wiedziałem czy sobie szanowna studentka przysłowiowe ,,jaja” ze mnie robi czy co. Kolejne dopytywania o to pioruńskie dla niej Westerplatte spotkało się z odpowiedzią, że “to chyba jakiś plac”!!! No to pytam: “Szanowna Pani, a gdzie ten plac się znajduje?” I słyszę: “chyba w Warszawie”.
    Kierunek studiów Administracja, przedmiot Historia administracji. Pytanie o struktury Polskiego Państwa Podziemnego. Nic. “Czy słyszał/ła pani o PPP? Odpowiedź powszechna taka mniej więcej; to było takie państwo zbudowane pod ziemią bo tam Polacy mogli spokojnie rozmawiać”
    Historia stosunków międzynarodowych: np pytanie o przyczyny wybuchu II wojny światowej. Wiele “cudownych” odpowiedzi. Jeden z przykładów: Gorbaczow z Hitlerem wystąpili przeciwko Wielkiej Brytanii.
    Na pytanie o narodowość ministra Józefa Becka z ok. 30 delikwentów tylko 2 wiedziały, że był polskim ministrem.
    Kilka lat temu zadałem studentce pytanie o gałęzie przemysłu Królestwa Polskiego w XIX wieku. “Wolnomularstwo” – pani rzekła. No więc zapytałem: “Droga Pani a czym ten przemysł się zajmuje?. I co słyszę: wolnym murowaniem w budownictwie.
    To skąd tu nagle takie wielkie nad Wisłą zdziwienie, że jakaś inna matolica nie słyszała nigdy o Grotowskim?

    Grupa studencka (13 osób). Tylko jedna osoba wiedziała jakie jest pole powierzchni sześcianu. A pole powierzchni kuli, pewnie wynik byłby: “ani jedna osoba nie wiedziała jakie jest pole powierzchni kuli”. Nie mówiac o objętości. A co do myslenia: jedna osoba na 330 potrafiła (z prawa Avogadry) policzyc ciężar 1 m3 powietrza. W czasie studiów z samej matematyki musiałem rozwiązywac 150-170 całek tygodniowo, bo takiego hopla miał asystent profesora matematyki. A były jeszcze inne przedmioty jak fizyka, chemia, mechanika, wytrzymałośc materiałów, hydromechanika… I żaden z prowadzacych nie uwzględniał tego, że każdy z nas nie będzie mechanikiem, fizykiem, matematykiem, chemikiem…. Każdy wymagał wiedzy i z nudów wymyslał pytania egzaminacyjne ( do tej pory pamietam, jak na egzaminie z “kresek” kazano mi narysowac czworobok foremny na płaszczyźnie zjednoczonej. Cy dzisiejszsi studenci wiedzą co to jest “płaszczyzna zjednoczona” Przykładów wzietych z życia mogę przytoczyc wiecej…. Np na obronie pracy dyplomowej, ktoś zadał delikwentowi pytanie: “czego jednostką są mm/s?”. Po pięciu minutach odpowiedział z wahaniem: “prędkości?” . Ale w latach pięcdziesiatych, sześcdziesiatych i siedemdziesiątych nie było “karty bolońskiej”, a student (aby skończyc studia) musiał zdac ponad 50 egzaminów, (obecnie do 25) a liczba godzin zajęc przekraczała 7000 (obecnie nie wiecej niż 2500). Poziom wiedzy polskiego inżyniera nie może byc wyższy niz inzyniera amerykańskiego, niemieckiego, francuskiego, brytyjskiego itp… bo wtedy ci “iżynierowie z zachodu” mieli by problemy z zatrudnieniem, a polscy inzynierowie byli by geniuszami ( znajomy, który kończąc w Polsce budownictwo 40 lat temu wzbudzał zachwyt swoją wiedzą w USA – gdzie pracował do emerytury).
    Na III roku mechaniki na pytanie czym jest sześcian 40% narysowało sześciokąt i zdziwieni byli że mają trepy; obecnie studenci nawet ułamków nie potrafią dodawać – śmiałem się z matematyków jak mówili że 1/2+1/4 to 2/6 – uwierzyłem dopiero po kolosie z belek – masakra; jak tak dalej pójdzie to swoje dzieci trzeba będzie uczyć na tajnych kompletach jak za okupacji;
    Poziom intelektualny dzisiejszych “magistrów” czy “inzynierów” odpowiada poziomowi najlepszych absolwentów “zawodówek” sprzed lat pięcdziesięciu, a gdyby dzisiejszych prymusów (studentów) jakimś cudem przezrucic w lata sześcdziesiąte – to ponad 90 % tych “prymusów” nie skończyła by studiów (ze wzgledu na niski poziom wiedzy osobistej).

    W teleturnieju “Jeden z dziesięciu” można obserwowac dzisiejszy poziom wiedzy młodych.

    • leszek1
      leszek1 :

      Bardzo sluszne uwagi i swietne przyklady. Obnizanie poziomu nauki, a wiec posrednio i inteligencji spoleczenstw na calym swiecie to strategia “Globalizacji”. Obrona moze polegac na nauce w prywatnych szkolach, szkolach klasztornych i przykoscielnych – rowniez i na dotychczas jawnych “kompletach” – jak nauka historii prowadzona obecnie przez historykow. Problemem jest kadra nauczycielska. Ta przedwojenna praktycznie wymarla, a godnych nastepcow niewielu. W kazdym razie musimy byc przygotowani na przejscie do podziemia i na tym odcinku, jezeli Panstwo znowu “zda egzamin”

      • zan
        zan :

        Akurat ten masoński, posoborowy kościół nie jest najlepszym sojusznikiem. Watykan jest teraz rzecznikem globalizacji: rząd światowy, walutowa światowa, geje, a nade wszystko kult Żydów – szlak przetarty przez Wojtyłę. Papierz Bongiorno całuje raibinów po rękach. http://laboratorium.wiez.pl/zasoby/zdjecia/zdjecienr52.jpg Antysemityzm został przez watykan zaklasyfikowany jako grzech. Tak się rządzi gojskim bydłem. Przez pranie mózgów.

  2. zan
    zan :

    Izraelski oblech zaliczył PIS, zalicza PO. Dla NICH szyldy nie mają znaczenia, partie zmieniają co kilka lat. Tylko bydło wyborcze daje się nabierać na “wojnę”. np. Komorowski i Duda byli w Unii Wolności. Bracia Kurscy (Wyborcza, PIS). Bydło wyborcze dawało się pokroić za swoich idoli. Tfu!