Według portalu DoRzeczy.pl, premier Mateusz Morawiecki chce zmiany dotychczasowego podejścia do wyroków Trybunału Konstytucyjnego, stwierdzających nadrzędność konstytucji nad prawem UE. Zaproponował, by pomijać te wyroki w negocjacjach z Brukselą. Podczas posiedzenia rządu miało dojść na tym tle do sporu.

We wtorek podczas posiedzenia Rady Ministrów członkowie rządu przyjęli założenia do odpowiedzi na opinię Komisji Europejskiej w sprawie wyroków Trybunału Konstytucyjnego z 14 lipca i 7 października 2021 roku, dotyczących nadrzędności polskiej konstytucji nad prawem unijnym. W reakcji na to, w grudniu ubiegłego roku Komisja Europejska uznała, że wyroki TK naruszają zobowiązania traktatowe i wezwała Polskę do „usunięcia uchybień” związanych z wymienionymi wyrokami. KE zagroziła też Polsce pozwaniem przez Trybunał Sprawiedliwości UE.

Według ustaleń portalu DoRzeczy.pl, w rządzie zarysował się wyraźny konflikt w tej sprawie. Od kilku tygodni miał tam narastać „nowy spór dotyczący relacji z UE”, w związku z wyrokami Trybunału Konstytucyjnego. Choć początkowo rząd deklarował twarde stanowisko w tej sprawie, to od pewnego czasu zaczęło się to zmieniać.

 

Portal twierdzi, powołując się na swoich informatorów w rządzie, że „w trakcie kolejnej tury wymiany stanowisk pomiędzy Polską a Brukselą w kwestii wyroków TK, rząd chce zająć stanowisko według którego, wspomniane wyroki należy pominąć, gdyż „nie wpływają one na zobowiązania Polski względem UE, jednocześnie nie stanowiąc utrwalonej linii orzeczniczej””. Jedno ze źródeł uważa, premier Mateusz Morawiecki sądzi, że dzięki kolejnym ustępstwom uda się odblokować unijne środki dla Polski, głównie z Krajowego Planu Odbudowy. „Ale tak nie będzie” – dodał jeden z rozmówców portalu.

DoRzeczy.pl podaje, że takiemu stanowisku ostro sprzeciwiło się Ministerstwo Sprawiedliwości, argumentując, że byłoby to złamaniem konstytucji, która stanowi, że orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego są ostateczne i mają moc powszechnie obowiązującą. Minister Zbigniew Ziobro zarzuca premierowi, że przygotowując założenia do odpowiedzi dla KE, szef rządu pominął szereg wyroków sądów konstytucyjnych i najwyższych innych państw członkowskich UE, które również kwestionowały prymat prawa unijnego nad krajowym.

Przeczytaj: Sądy konstytucyjne wielu państw UE orzekły o wyższości prawa krajowego nad unijnym

Czytaj również: Rumuński TK potwierdził wyższość prawa krajowego nad prawem UE

Zwrócono też uwagę, że gdyby rząd przyjął stanowisko zaproponowane przez Morawieckiego, to byłoby to zaprzeczeniem jego dotychczasowej postawy. To premier wnioskował o wydanie orzeczenia dotyczącego kwestii nadrzędności prawa krajowego nad unijnym. Ponadto, jeszcze wiosną tego roku rząd Morawieckiego zdecydowanie bronił decyzji Trybunału w tej sprawie.

Przeczytaj: Morawiecki: Gdzieś musi być granica kompetencji UE

„Zmiana stanowiska może oznaczać, że kompromis dotyczący zgody na likwidację Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego może być zbyt małą ceną za odblokowanie środków z KPO” – konkluduje portal DoRzeczy.pl.

Przypomnijmy, że 7 października 2021 r. TK orzekł o wyższości Konstytucji RP nad prawem unijnym oraz nad Traktatem o Unii Europejskiej (TUE). Uznał też za niezgodne z Konstytucją niektóre przepisy TUE. Komisja Europejska w reakcji na decyzję Trybunału Konstytucyjnego oświadczyła, że „prawo UE ma pierwszeństwo przed prawem krajowym, w tym przepisami konstytucyjnymi”, zaś KE nie zawaha się skorzystać z przysługujących jej uprawnień „w celu ochrony jednolitego stosowania i integralności prawa europejskiej wspólnoty”. Jak pisaliśmy, podobne wyroki, które wskazywały na wyższość prawa krajowego nad unijnym, zapadały także m.in. w Niemczech, Francji, Czechach, Włoszech, Hiszpanii oraz na Litwie.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Pod koniec grudnia 2021 r. Komisja Europejska skierowała do Polski wezwanie do usunięcia „uchybienia”, zgłaszając zastrzeżenia wobec orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego, w szczególności jego decyzji z dnia 14 lipca 2021 r. i 7 października 2021 r., dotyczących prymatu prawa unijnego. Zdaniem KE, wyroki Trybunału naruszają art. 19 ust. 1 Traktatu o Unii Europejskiej oraz ogólne zasady autonomii, pierwszeństwa, skuteczności, jednolitego stosowania prawa unijnego oraz wiążących skutków orzeczeń Trybunału Sprawiedliwości UE.

Odpowiedź Polski z 18 lutego br. nie rozwiała obaw Komisji i stąd unijni komisarze postanowili przejść do kolejnego etapu postępowania. W lipcu br. Komisja Europejska wszczęła drugi etap procedury naruszeniowej przeciwko Polsce w związku z orzeczeniami polskiego Trybunału Konstytucyjnego, dotyczącymi prymatu prawa krajowego nad unijnym. Polsce dano dwa miesiące na podjęcie „niezbędnych kroków”, grożąc skierowaniem sprawy do unijnego trybunału.

Czytaj także: TSUE: Krajowe sądy mogą pomijać wyroki trybunałów konstytucyjnych, jeżeli naruszają one prawo UE

dorzeczy.pl / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz