McDonald podbija Rosję

Ani biurokracja, ani korupcja, ani nawet kryzys gospodarczy nie powstrzymały wielkiej ekspansji McDonald’s w Rosji. Znana sieć restauracji fast food przeżywa złote czasy. Właśnie zapowiedziała, że zainwestuje dodatkowe 150 mln dolarów na rozwój w Rosji.

W ciągu ostatnich pięciu lat obroty McDonald’s na rosyjskim rynku gastronomicznym wzrastały rocznie o około 20%. Ten sukces to odpowiedź na nieustannie rosnący apetyt konsumpcyjny Rosjan. W 1990 roku, kiedy fastfoodowy gigant uruchomił w Moskwie pierwszą restaurację, została ona dosłownie wzięta szturmem przez 30 tys. klientów. Do dzisiaj jest to najbardziej oblegana placówka tej sieci na całym świecie. Rosja jest dla McDonald’s najbardziej dynamicznym rynkiem. Stanowi on 4% całości obrotów sieci i bije wszelkie rekordy rentowności.

Zachęcony sukcesem McDonald’s, który ma w Rosji już 245 restauracji, planuje otworzyć 45 nowych. Konkurencyjne sieci szybkiej obsługi takie jak Burger King czy Subway również szykują się do ekspansji. Wielka popularność fast foodów w Rosji w czasach kryzysu i kurczącej się gospodarki jest czymś zaskakującym wobec postawy innych inwestorów zagranicznych. Jeden z największych – szwedzki gigant handlowy Ikea – zapowiedział, że wstrzyma się z nowymi inwestycjami, dopóki nie zostaną rozwiązane kwestie związane z biurokracją i korupcją. Niektóre międzynarodowe koncerny samochodowe twierdzą nawet, że w obecnych czasach inwestowanie na rosyjskim rynku jest niepewne i ryzykowne.

W krajach rozwiniętych McDonald’s doskonale oparł się recesji. Podobnie stało się w Rosji, gdzie w roku 2009 rzeczywisty przychód wzrósł o 1,9%. Płace w sektorze publicznym zostały zrewaloryzowane, a stawki emerytur i rent podwyższone. Wyjaśniałoby to, dlaczego szybciej wzrosły wydatki na podstawowe produkty takie jak żywność, a nie na towary luksusowe.

Potrzeby konsumentów znajdują swoje odbicie na rynku gastronomicznym. Segment fast foodów wykazuje jeszcze duży potencjał rozwoju, bo zapotrzebowanie na łatwo dostępną żywność w przystępnych cenach jest wciąż dużo większe od podaży na rynku.

Joanna Korol/lemonde.fr/Kresy.pl

forma płatności