7 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. zefir
    zefir :

    Temu antypolskiemu maniakowi „kapo” Schultzowi zdrowo odwaliło.To w wyniku wcześniejszego „zamachu” w Polsce Rzesza się zjednoczyła i rozszerzyła,lecz ta łajza tego nie zauważyła i nie doceniła.Miejscem dyskusji o Polsce i jej sprawach jest polski parlament,nie ingerujący bezczelnie i podstępnie jewropejski Kneset Schultza.

  2. mopveljerzyjj
    mopveljerzyjj :

    W związku z utratą kontroli nad Warszawą niemieccy politycy są coraz bardziej zdesperowani, a paranoja niektórych z nich sięga zenitu! Schulz palnął, że PiS – w konsekwencji zwycięstwa w demokratycznych wyborach z 25 października – dokonał „zamachu stanu”… Panie Schulz – zamach to dopiero nastąpi, ale na niemieckie interesy w Polsce w formie podatku bankowego (mBank, Deutsche Bank, Volkswagen Bank) oraz podatku od sklepów wielkopowierzchniowych (Lidl, Kaufland, Rossmann)! Rząd Beaty Szydło zapowiedział istotne zmiany w relacjach między Warszawą i Berlinem. Z politycznego wasala Niemiec nasz kraj ma się przeobrazić w niezależnego gracza na arenie europejskiej, który w kluczowych dla polityki międzynarodowej kwestiach ma mieć swoje zdanie, uwzględniające przede wszystkim własne interesy. Między innymi dlatego niemieckie władze, a w ślad za nimi niemieckie media, wpadły w histerię i rozpoczęły bezprecedensowe ataki na nowe władze w Warszawie.
    Paranoja jakiej doznał Martin Schulz pokazuje, że oni na prawdę się boją. Boją się o swoje interesy w Polsce. Boją się, że niemieckie podmioty funkcjonujące na terytorium naszego kraju przestaną przynosić gigantyczne zyski. Nie mają bladego pojęcia jak przywrócić utraconą kontrolę nad Warszawą. Stąd teksty o „zamachu stanu”, grożenie „użyciem siły” lub odebraniem europejskich funduszy.