Zdaniem Stanisława Karczewskiego “w tej ustawie znalazły się zapisy, które mogą narazić nasz kraj na reperkusje międzynarodowe”.
Stanisław Karczewski wniósł o całkowite odrzucenie ustawy.
Marszałka tłumaczył senator Robert Mamątow z PiS który w jego imieniu stwierdził: w tej ustawie znalazły się zapisy, które mogą narazić nasz kraj na reperkusje międzynarodowe. Chodzi o tzw. poprawkę senatora Jerzego Czerwińskiego, nazywającą totalitaryzmem nacjonalizm ukraiński i litewskia także militaryzm pruski, rosyjski i niemiecki.
CZYTAJ TAKŻE:
Sejm nie uzna ukraińskiego nacjonalizmu za “ustrój totalitarny” po interwencji ambasadora Ukrainy?
Rzymkowski dla Kresów.pl: projekt ustawy zakazującej propagowania banderyzmu nie trafi do tzw. zamrażarki
Na posiedzeniu trzech komisji senackich Jerzy Czerwiński zasugerował, że prawdziwym powodem próby odrzucenia ustawy są naciski innych krajów. Senator pytał: Czy ustawa będzie wycofana po ingerencji ambasadora Ukrainy w Polsce? Czy podejmujemy tu decyzje i uchwalamy ustawy zupełnie suwerennie, czy też, tak jak było dawniej, pod naciskami innych stolic? Dawniej była Moskwa, potem Berlin, a teraz Kijów.Dodał: Albo jesteśmy Senatem suwerennej Polski, albo nie..
Czerwińskiego poparł inny senator PiS i historyk Jan Żaryn. Sugerował, że działania marszałak wynikają z rozmów z trzema podmiotami: ambasadą litewską, ukraińską i niemiecką.Zapytał czy prestiż Sejmu i Senatu nie ucierpi, jeżeli izby ugną się pod naciskiem zewnętrznym.
Senatorowie PiS podczas posiedzenia komisji poparli Czerwińskiego, o odrzuceniu wnioseku marszałka Karczewskiego.
kresy.pl / wyborcza.pl




























