Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Francuskie Zgromadzenie Narodowe przyjęło ustawę zakazującą osobom poniżej 15. roku życia korzystania z mediów społecznościowych. Nowe przepisy mają wejść w życie od września i zostaną wdrożone dwuetapowo. (więcej…)
Naukowcy wykazali, że larwy drewnojada Zophobas morio, sprzedawane powszechnie jako pokarm dla gadów, ptaków i innych zwierząt, mogą służyć do szybkiego i stosunkowo bezpiecznego oczyszczania szkieletów przeznaczonych do muzealnych kolekcji.
Wyniki badań opublikowano 1 lipca w czasopiśmie naukowym „PLOS One”.
Larwy usuwają mięśnie, skórę i inne tkanki miękkie, docierając również do trudno dostępnych zagłębień czaszki. W zależności od rozmiarów preparatu proces trwał od kilku godzin do kilku dni. To o wiele krócej niż trwają standardowe procedury preparacji.
Polskie myśliwce F-35A mogłyby zostać przystosowane do przenoszenia amerykańskich bomb jądrowych B61-12, a część baz otrzymałaby status rozproszonych baz operacyjnych. Nie oznaczałoby to stałego składowania ładunków jądrowych w Polsce w czasie pokoju. Polskie władze od miesięcy deklarują gotowość do udziału w natowskim programie.
Po rozmowach przedstawicieli Biura Bezpieczeństwa Narodowego w Waszyngtonie, były urzędnik NATO William Alberque ocenił w rozmowie z PAP, że administracja prezydenta Donalda Trumpa jest otwarta na przyjęcie Polski do programu Nuclear Sharing. Udział Warszawy mógłby objąć certyfikację polskich myśliwców F-35A do przenoszenia bomb jądrowych B61-12 oraz wyznaczenie części baz jako rozproszonych baz operacyjnych.
Ekspert Pacific Forum i były wysoki rangą urzędnik NATO do spraw kontroli zbrojeń zastrzegł, że przystąpienie do programu prawdopodobnie nie oznaczałoby rozmieszczenia amerykańskiej broni jądrowej na terytorium Polski w czasie pokoju.
Policjanci z Ryk i funkcjonariusze Lubelskiego Urzędu Celno-Skarbowego zlikwidowali nielegalny punkt gier hazardowych. W lokalu zabezpieczono cztery automaty, gotówkę oraz amunicję, a 26-letni obywatel Ukrainy trafił do aresztu. (więcej…)
Ukraiński aktywista Serhij Sternenko twierdzi, że dowódcy brygad otrzymali polecenie nagrania wystąpień popierających głównodowodzącego Ołeksandra Syrskiego. Informacje te potwierdziły „Ukraińskiej Prawdzie” anonimowe źródła w Siłach Zbrojnych Ukrainy. (więcej…)
W połowie lipca 2026 roku marynarze coraz częściej odmawiają udziału w rejsach przez cieśninę Ormuz.
Rosnące zagrożenie dla statków handlowych sprawia, że przedsiębiorstwa żeglugowe mają problemy z utrzymaniem ruchu na jednej z najważniejszych tras transportowych świata.
Według „The Wall Street Journal” załogi nie chcą wpływać w rejon walk nawet pomimo oferowanych dodatków za pracę w strefie zagrożenia. Od początku wojny w Zatoce Perskiej zginęło co najmniej 17 marynarzy. Ruch przez cieśninę, który przed wybuchem konfliktu wynosił średnio około 130 jednostek dziennie, w niektóre dni spadał do zaledwie ośmiu statków.
blebleble i zamawiamy wizytę u psychiatry , panie Antoni mamy przygotowany kaftan na panski wymiar od dawna :-)))) Byłoby śmiesznie, tylko jego Ajatollah zrobił min istrem to nie jest śmieszne ;-(((((((((((((
/// Mądry wie co mówi , głupi mówi co „wie” … /// Macierewicz znalazł się nareszcie w swoim rewolucyjno-wojennym żywiole oceniając, że incydent na Bałtyku „to jeszcze jeden przejaw agresywnych zamiarów Rosji”. „Nie możemy tego inaczej traktować, jak prowokację. Jak jeszcze jeden przejaw agresywnych zamiarów wobec NATO, wobec Stanów Zjednoczonych, wobec Polski tych, którzy są dyspozytorami samolotów. Nie ma co do tego wątpliwości. Na takie działania w żadnym wypadku nie możemy się zgodzić” – powiedział szef MON, w odniesieniu do incydentu na Bałtyku podczas polsko-amerykańskich manewrów. Na pytanie, czy w sprawie incydentu na Bałtyku będzie nota dyplomatyczna,Macierewicz odpowiedział: „Nie ma wątpliwości, że Polska jako państwo, w którym to się odbywa, Polaka, jako państwo, które prowadziło te ćwiczenia wraz ze Stanami Zjednoczonymi, jest państwem odpowiedzialnym za to, żeby takie incydenty nigdy więcej nie miały miejsca”. Przypomnę teraz co tak bardzo rozbudziło bojowy zapał Macierewicza. Otóż, jak poinformowała „Associated Press” („AP”) powołując się na anonimowe źródło z amerykańskiego dowództwa wojskowego: „Dwa rosyjskie samoloty bojowe kilkakrotnie przeleciały we wtorek i w środę w pobliżu amerykańskiego niszczyciela rakietowego na wodach międzynarodowych na Bałtyku”„Wydaje się, że rosyjskie samoloty nie były uzbrojone, ale nie zareagowały na podjęte przez załogę niszczyciela USS Donald Cook próby skontaktowania się przez radio” – przekazało amerykańskie źródło. „AP” poinformowała powołując się na informacje pochodzące z tego samego źródła, że dowódca niszczyciela uznał działania Rosjan za niebezpieczne i nieprofesjonalne. Według tego źródła władze USA sądzą, że było to naruszeniem porozumienia z lat 70 mającego na celu zapobieganie niebezpiecznym incydentom na morzu. Incydent wydarzył się na wodach międzynarodowych w odległości 70 mil morskich (130 km) od Kaliningradu. Natomiast „Reuters” napisał, również powołując się na anonimową osobę z najwyższych władz USA, że 12 kwietnia dwa rosyjskie Su-24 bez widocznego uzbrojenia przeprowadziły „symulowany atak”, przelatując tak blisko niszczyciela USS „Donald Cook”, że wzburzyły aż koło niego wodę. Po Su-24 nad amerykańskim okrętem siedmiokrotnie odważył się przelecieć jeszcze rosyjski śmigłowiec KA-27 (natowskie oznaczenie – Helix), którego załoga robiła zdjęcia pamiątkowe amerykańskiego okrętu. Źródło, do którego dotarł „Reuters” poinformowało również o tym, że amerykańskie władze uznały działania Rosjan „za najbardziej agresywny akt w ostatnim czasie”– czyli od ubiegłego roku. Nareszcie Macierewicz znalazł się w swoim żywiole i obecnie nie tylko komisja smoleńska będzie oczkiem w jego głowie, ale również bezkarne potrząsanie szabelką przy każdej okazji w stronę Rosji. Prawdopodobnie skończy się to kiedyś tak, że od hegemona dostanie on w końcu po łapach. Coby zresztą na ten temat więcej nie mówić, ale w odpowiedzi na „agresywne” działania Rosji międzynarodowa brygada LITPOLUKRBRIG szykuje się już do odparcia ataku od Wschodu. BU,HA,HA,HA,HAAAAA … Ciekawe tylko co zrobiłyby amerykańskie władze, gdyby podobne ćwiczenia morskie przeprowadziła Rosja- dajmy na to w Zatoce Meksykańskiej 130 km od St. Petersburga? Czy wtedy też uznano by to z jej strony tylko za niewinne ćwiczenia, czy też wrogie posunięcie militarne, na które odpowiedzią jest tylko atak jądrowy? Ciekawe co głosiłby wtedy Macierewicz? Pewnie zażądałby głowy Putina, a przynajmniej Miedwiediewa i rzuciłby polskie dywizje, brygady oraz szwadrony przez ocean w pomocy dla sojusznika: -) Oj marzy mu się wojenka. Ale tylko taka mała wojenka ku chwale oręża polskiego przeprowadzona na dalekiej flance wschodniej gdzieś na bagnach Polesia albo Podola. A może przy okazji udałoby się odbić wrak samolotu rządowego? ZRÓDŁO: adnovumteam.wordpress.com
Podsumowując te brednie które tu wyklepałes to zostaje zapytać ile rubli dostajesz za to co wypisujesz. Morze bałtyckie to nie ocean atlantycki a przeloty samolotów to nie symulowanie ataku bałwanie. Amerykanie zostali zaproszeni jako członkowie NATO przez innego członka NATO – Polske.
I jak należy rozumieć, to Rosja agresywnie zbliża się do NATO, a nie na odwrót 🙂
Te tłumaczenia serwuj głupszym od siebie kmiotku pisowski.