W przeddzień nieoficjalnej wizyty premier Ukrainy Julii Tymoszenko w Stolicy Apostolskiej i spotkania z Benedyktem XVI, w kaplicy seminaryjnej we Lwowie odbyła się 15 października konferencja prasowa.
W konferencji wzięli udział metropolita lwowski abp Mieczysław Mokrzycki i deputowany do Rady Najwyższej Ukrainy Piotr Pisarczuk. Abp Mokrzycki poinformował, że archidiecezji lwowskiej została niedawno zwrócona kaplica seminaryjna. Stało się to na mocy rozporządzenia rządu ukraińskiego, który było wydane po osobistym spotkaniu metropolity lwowskiego z premier Julią Tymoszenko. Zdaniem hierarchy jest to pierwszy krok w sprawie odzyskania całego pomieszczenia historycznego seminarium duchownego we Lwowie.
Głównym tematem było poinformowanie ukraińskich mass-mediów o kanonizacji abp. Zygmunta Szczęsnego Felińskiego, która odbyła się 11 października w Watykanie oraz udziale delegacji i pielgrzymów z Ukrainy w tej uroczystości. Abp Mokrzycki podkreślił, że już po zesłaniu w Rosji, podczas pobytu w podolskiej wsi Dźwiniaczka „św. Zygmunt Szczęsny Feliński jako zwykły kapłan, mając dobre wykształcenie i cnoty pokory, udzielania się dla ludzi biednych, wiele włożył do odrodzenia życia religijnego na tych terenach i przyczynił się do zgodnego współżycia Polaków i Ukraińców, w imię ewangelicznego braterstwa. Lud tamtejszy uważał jego za ojca i opiekuna, kapłana, świętego”.
Zaznaczył, że na grób świętego, który znajdował się w Dźwiniaczce do 1920 r., w ciągu 25 lat przychodzili modlić się i Polacy, i Ukraińcy prosząc Pana Boga przez jego wstawiennictwo o różne łaski. Abp Mokrzycki przypomniał także, że św. Zygmunt Szczęsny Feliński założył Zgromadzenie Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi, które przez wiele lat i w czasach komunizmu pracowały w katedrze łacińskiej we Lwowie czerpiąc wzór ze swego opiekuna duchowego. „Służyły wszystkim ludziom bez wyjątku na narodowość czy na religijność” – podkreślił abp Mokrzycki.
Wskazał, że kanonizacja abp. Felińskiego jest bardzo ważnym wydarzeniem w życiu Kościoła, ponieważ jest to jeszcze jeden wzorzec dla naśladowania. „Myślę, że ten święty będzie dla nas wszystkich wzorem jedności między Polską i Ukrainą, a także wiernymi obrządku łacińskiego i grekokatolickiego, ażebyśmy dalej tworzyli wspólny Kościół i wspólną rodzinę” – podkreślił abp Mokrzycki.
Deputowany do parlamentu ukraińskiego z Partii Regionów Piotr Pisarczuk zwrócił uwagę na to, że św. Zygmunt Szczęsny Feliński w ciężkich warunkach imperium rosyjskiego oraz w środowisku prawosławnym pozostał wiernym swojemu narodowi i Kościołowi łacińskiemu, nie robił również różnicy między Polakami a Ukraińcami. Wyraził żal, że na uroczystość kanonizacji do Watykanu nie pojechał nikt z władz Ukrainy oraz że nie było też ukraińskich biskupów obrządku wschodniego.
KAI/Kresy.pl





























