Alaksandr Łukaszenko przekonuje, że Białoruś dokłada wszelkich starań, aby uchodźcy nie gromadzili się na granicy państwowej. Co więcej, kraj proponuje zorganizowanie przelotu imigrantów do Monachium.

Jak poinformowała w poniedziałek białoruska państwowa agencja prasowa Biełta, Białoruś jest gotowa zorganizować przelot imigrantów do Monachium.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

6638.82 PLN    (30.17%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„Jesteśmy gotowi umieścić ich w samolotach, w tym Belavii i zabrać z powrotem do domu. Ci ludzie nie chcą jednak wracać. To zrozumiałe: nie mają dokąd wrócić. Nie mają tam gdzie mieszkać, nie mają czym nakarmić swoich dzieci. Co więcej, niektórzy ludzie obawiają się o swoje życie w swoich krajach ojczystych. Chcę, abyście zrozumieli, że trwają aktywne prace nad przekonaniem ludzi do powrotu do domu” – powiedział Łukaszenko.

Prezydent wspomniał także o niedawnej propozycji Monachium przyjęcia uchodźców uwięzionych na granicy białorusko-polskiej. Aleksandr Łukaszenko uważa, że 2000 czy 3000 migrantów to nie problem dla Unii Europejskiej. „Jeśli Polacy nie zapewniają korytarza humanitarnego, jeśli temu zapobiegają, to Belavia może ich zabrać do Monachium. W czym problem? Taka oferta: „Wy zapewniacie korytarz humanitarny przez Polskę, a my ich zabierzemy. W razie potrzeby możemy ich przewieźć do Monachium” – mówił.

Władze Monachium zaoferowały przyjęcie migrantów koczujących przy granicy Białorusi z Polską, żeby zapewnić im dostęp do procedur azylowych. Potępiły zarazem sposób, w jaki są oni traktowani. Do realizacji tej propozycji konieczna jest jednak decyzja władz wyższego szczebla.

„Nie możemy dłużej patrzeć na to, jak ci ludzie pozostają na granicy UE bez perspektyw i w niepewności, a nawet umierają z głodu oraz na skutek chorób” – oświadczyły władze Monachium w komunikacie prasowym. Jednocześnie, potępiły one sposób, w jaki traktowani są migranci.

„Wielu uciekających musi znosić nieludzkie warunki na pograniczu polsko-białoruskim, pozostając uwięzionymi na ziemi niczyjej, bez odpowiedniej opieki medycznej i żywności” – napisano w komunikacie. Z publikowanej w mediach treści dokumentu nie wynika jasno, czy krytyka Niemców dotyczy Białorusi, czy również Polski i Unii Europejskiej.

Niemcy wyrazili przy tym obawy, że wraz ze zbliżaniem się zimy sytuacja cudzoziemców ulegnie pogorszeniu. Ich zdaniem, Unia Europejska nie może się temu bezczynnie przyglądać. Władze Monachium oświadczyły, że dla nich najważniejsze jest ratowanie ludzkiego życia i stworzenie „bezpiecznej przystani” dla migrantów.

„Dlatego po raz kolejny proponujemy przyjąć w Monachium – szybko i bez zbędnej biurokracji – koczujących na obszarze przygranicznym oraz zapewnić im dostęp do odpowiednich procedur azylowych na miejscu” – oświadczyły władze stolicy Bawarii. Dodajmy, że obecnie w tym landzie obowiązuje stan klęski żywiołowej w związku ze wzrostem liczby zakażeń koronawirusem.

Bawarscy urzędnicy zaproponowali przyjęcie migrantów w ramach programów na poziomie regionalnym i państwowym. Zaznaczają, że możliwe jest przyjęcie tych osób celem przeprowadzenia procedury azylowej w Niemczech. Obecnie, nie ma jednak podstaw prawnych do realizacji takich założeń. Z tego powodu, konieczne byłoby przydzielenie migrantów do Monachium odgórnie, przez decyzję władz wyższego szczebla.

Dodajmy, że w Niemczech głos w sprawie sytuacji na granicy polsko-białoruskiej zabierają też organizacje charytatywne, w tym także katolickie, domagając się od UE i Białorusi wsparcia dla migrantów, udzielenia im koniecznej pomocy humanitarnej i dostępu do sprawiedliwej procedury azylowej. Do większej solidarności „z uchodźcami” wezwał też kard. Jean-Claude Hollerich, przewodniczący Komisji Episkopatów Wspólnoty Europejskiej.

Zaznaczmy, że z większości wypowiedzi migrantów, którzy są na Białorusi lub zdołali przedrzeć się do Polski wynika, że ich celem są Niemcy, względnie inne państwa Europy Zachodniej, jak np. Francja i nie chcą trafić do naszego kraju, czy utknąć w nim w ramach procedury azylowej.

PRZECZYTAJ: Migrant z Iraku: Białorusini zmuszają nas do forsowania granicy, my chcemy do Niemiec

Kresy.pl/Biełta

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. r2d2
    r2d2 :

    hahahaha przecież to turyści, którzy przylecieli na Białoruś za pośrednictwem biur turystycznych, teraz niech Burakaszenko się z nimi „buja” i oprowadza po pięknej Białorusi, niech opowiada o wspaniałych czasach komunizmu i stalinizmu, o wspaniałych osiągnięciach KGB w zwalczaniu przeludnienia na Białorusi, itd. hahahaha