Prezydent Aleksander Łukaszenka powiedział, że Białoruś będzie rozwijać energetykę atomową. Łukaszenka przyjmując Yukiya Amano, dyrektora generalnego Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej zapewnił, że Białoruś wybuduje elektrownię atomową, mimo iż mocno ucierpiała w wyniku wybuchu elektrowni atomowej w Czarnobylu.
Wołodymyr Zełenski oświadczył, że Ukraina osiągnęła poziom produkcji obronnej, który w dłuższej perspektywie może przewyższyć możliwości Rosji w zakresie wytwarzania broni zaawansowanej technologicznej. (more…)
CERN 29 czerwca wyłączył pod Genewą Wielki Zderzacz Hadronów, rozpoczynając trzecią długą przerwę techniczną, która ma przygotować akcelerator do pracy w mocniejszej wersji High-Luminosity LHC.
Jak podał CERN, zakończenie obecnego etapu pracy LHC oznacza początek programu Long Shutdown 3. Obejmuje on konserwację, modernizację, wymianę urządzeń i instalację nowych systemów. Celem jest przygotowanie laboratorium do uruchomienia HiLumi LHC, czyli wersji akceleratora, która ma umożliwić znacznie większą liczbę zderzeń cząstek.
Wielki Zderzacz Hadronów jest największym i najpotężniejszym akceleratorem cząstek na świecie. Znajduje się w tunelu o długości 27 kilometrów, położonym na granicy Francji i Szwajcarii. Pierwsze wiązki cząstek krążyły w nim we wrześniu 2008 roku, a pierwsze zderzenia protonów przeprowadzono w 2009 roku.
Eksperymentalny raport GUS podał, że pod koniec 2025 roku w Polsce przebywało ok. 38,8 mln osób, w tym około 2,3 mln cudzoziemców, z których 73 proc. stanowili obywatele Ukrainy. Najwięcej cudzoziemców mieszka w kilku dużych aglomeracjach.
Główny Urząd Statystyczny opublikował eksperymentalną analizę dotyczącą osób przebywających w Polsce pod koniec 2025 roku. Opracowanie oparto nie na tradycyjnych danych meldunkowych, lecz na aktywności w rejestrach administracyjnych, określanej jako „ślad życia”. GUS zaznacza, że wyniki mają charakter eksperymentalny i nie są oficjalną statystyką ludności
Według niej pod koniec 2025 roku w Polsce przebywało około 38,8 mln osób. Było to o około 40 tys. więcej niż rok wcześniej, lecz zwiększenie liczby ludności ma związek z migracją.
Szefowie dyplomacji Polski i Ukrainy rozmawiali o obniżeniu napięć po decyzji Wołodymyra Zełenskiego dotyczącej nazwy jednej z ukraińskich jednostek wojskowych. Andrij Sybiha zaproponował „pakiet kroków antykryzysowych”, a Radosław Sikorski podkreślił, że relacje z Kijowem wymagają cierpliwej pracy i opadnięcia emocji.
W piątek minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski rozmawiał z ze swoim ukraińskim odpowiednikiem Andrijem Sybihą o napięciach w relacjach dwustronnych, dialogu historycznym, współpracy wojskowej i gospodarczej oraz sytuacji przed szczytem NATO w Ankarze.
Sybiha zaproponował, żeby plan deeskalacji konfliktu zawierał m.in. spotkania historyków oraz zwrócenie się do duchownych oby państw, żeby wykorzystali swój autorytet do prowadzenia dialogu. Szef ukraińskiego MSZ ocenił też, że w ciągu ostatniego półtora roku poczyniono znaczne postępy w rozwiązywaniu drażliwych spraw, w tym w kwestii ekshumacji polskich ofiar UPA.
Hiszpański rząd miał na początku lipca polecić spółkom publicznym oraz firmom z udziałem państwa, aby nie podpisywały nowych kontraktów z amerykańskim Palantirem. Według mediów powodem są obawy o bezpieczeństwo narodowe i możliwość wykorzystywania przez firmę informacji wrażliwych.
Jak podały hiszpańskie i zagraniczne media, instrukcje miały trafić przede wszystkim do podmiotów kontrolowanych lub współkontrolowanych przez państwowy holding SEPI. Wśród wymienianych firm znalazły się m.in. Telefónica, Indra, Correos i Navantia. Zakaz ma dotyczyć nowych umów, szczególnie w sektorach związanych z komunikacją krytyczną, obronnością, technologiami wojskowymi i infrastrukturą publiczną.
Nie jest to jednak oficjalny zakaz ogłoszony w formie aktu prawnego. Media podkreślają, że chodzi o nieformalne wytyczne przekazywane spółkom kontrolowanym lub współkontrolowanym przez państwo. Ich celem ma być ograniczenie współpracy w obszarach, które mogłyby narazić na ryzyko dane związane z bezpieczeństwem państwa albo hiszpańską suwerenność technologiczną.
Rosyjski projekt Rasswiet, przedstawiany przez Roskosmos jako odpowiedź Moskwy na system Starlink firmy SpaceX, już na wczesnym etapie utracił jednego z pierwszych satelitów.
Jak podał Clash Report, rosyjska firma Bureau 1440 wyniosła w marcu na niską orbitę okołoziemską pierwszą partię 16 satelitów komunikacyjnych Rasswiet. Do czerwca jeden z nich został utracony.
Chodzi o satelitę Object 4, śledzonego przez NORAD pod numerem 68363. Aparat wszedł w atmosferę po około 75 dniach od startu, ponieważ nie wykonał manewrów podniesienia orbity.




























