Przewodnicząca Moskiewskiej Grupy Helsińskiej i współzałożycielka Memoriału, 82-letnia Ludmiła Aleksiejewa został uderzona w głowę przez 31-letniego mężczyznę, którym okazał się teolog prawosławny Konstantin Pieriewierziew.

Do zdarzenia doszło 31 marca na stacji metra “Park Kultury”, w której dwa dni wcześniej doszło do krwawego zamachu terrorystycznego – sędziwa obrończyni praw człowieka składała tam kwiaty dla uczczenia ofiar tragedii.

Według świadka – Ilji Jaszyna z ruchu społecznego “Solidarność”, napastnik podszedł do kobiety i z okrzykiem: “To ty jeszcze żyjesz, suko?” uderzył ją w głowę. Mężczyznę natychmiast skrępowano i przekazano w ręce nadchodzących milicjantów. Inny działacz tegoż ruchu – Michaił Sznejder oświadczył, że Pieriewierziew zachowywał się tak, jakby był pijany, ale jednocześnie nie był czuć od niego alkoholu.

Funkcjonariusze znaleźli w kieszeni zatrzymanego zaświadczenie akademickie o postępach w nauce, wydane przez Uniwersytet św. Tychona, należący do Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego. Okazało się, że ukończył on tę uczelnię w 2007 r. ze specjalnością “teologia”. Obrońców praw człowieka poinformowano w milicji, że przeciwko napastnikowi wszczęto sprawę karną na podstawie art. 116 rosyjskiego Kodeksu Karnego (“pobicie z pobudek chuligańskich”). Ustalono również, że jest on mieszkańcem moskiewskiej dzielnicy Sołncewo.

Pierwsze komentarze rosyjskich środowisk ” prawosławno-patriotycznych” były zarówno potępiające, jak i popierające postępek Pieriewierziewa.

82-letnia Aleksiejewa jest jedną z najbardziej znanych i zasłużonych postaci rosyjskiej opozycji demokratycznej. Przed laty, jeszcze w okresie władzy komunistycznej założyła, i do dziś stoi na czele Moskiewskiej Grupy Helsińskiej – organizacji, stawiającej sobie za zadanie śledzenie przestrzegania postanowień Aktu Końcowego Konferencji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (KBWE) z 1975. Chodziło zwłaszcza o wcielanie w życie i przestrzeganie zawartych w tym dokumencie swobód obywatelskich i praw człowieka. Aleksiejewa jest również jedną ze współzałożycieli Memoriału – komitetu ujawniającego zbrodnie reżymu komunistycznego i pomagającego jego ofiarom.

Sędziwa kobieta była wielokrotnie zatrzymywana przez milicję i aktywistów różnych organizacji nacjonalistycznych, a jej niewysoka postać z siwą głową widnieje na wielu zdjęciach z różnych wieców i manifestacji w obronie praw człowieka.

Ostatnio głośne było jej brutalne zatrzymanie 31 grudnia ub.r. przez milicję w czasie demonstracji w Moskwie przeciw łamaniu przez władze konstytucji rosyjskiej. Funkcjonariusze niemal nie przewrócili jej na ziemię, a to, że nie upadła, zawdzięczała tylko temu, że podtrzymali ją inni uczestnicy manifestacji. Wraz z kilkoma innymi aktywistami trafiła następnie na posterunek milicji, gdzie przetrzymywano ją kilka godzin.

Na początku grudnia ub.r. została laureatką Nagrody Parlamentu Europejskiego im. Andrieja Sacharowa. W wygłoszonym wówczas przemówieniu wyraził nadzieję, że za 10-15 lat Rosja stanie się w końcu krajem demokratycznym.

KAI/Kresy.pl

forma płatności