Jak pisze Michał Dworczyk “Litwa planuje zadać kolejny, tym razem druzgocący cios polskiej mniejszości”.
Prezes wspierającej Polaków na Kresach Fundacji “Wolność i Demokracja” zwraca uwagę na zapisy, jakie litewscy posłowie wprowadzili do procedowanego właśnie w Sejmasie projektu nowej ustawy o mniejszościach narodwych. Okazuje się bowiem, że zakłada on, iż w szkołach mniejszości narodwych ich narodowy język nie będzię wykładowym jak do tej pory, ale kolejnym z wielu przedmiotów, których reszta ma być wykładana już w języku litewskim. Oznacza to katastrofalne ogranicznie sfery nauczania języka polskiego. Dworczyk określa to jako “kolejny przykład na konsekwencję litewskich polityków w zwalczaniu podstawowych praw mniejszości narodowych w celu przymusowej lituanizacji młodszych pokoleń. Przymusowej, bo osiąganej na drodze nakazowo-administracyjnej”.
Pisze o “taktyce salami” w ograniczaniu praw Polaków na Wileńszczyźnie, przypominając, że już wprowadzona w 2012 r. nowelizacja ustawy oświatowej wprowadziła litewski do polskich nakazując nauczania w nim trzech przedmiotów. Jak podsumowuje, nawet władze radzieckie, zaoferowały Polakom większy zakres poslkojęzyzcnej edukacji niż czyni to parlament niepodległej Litwy.
wpolityce.pl/kresy.pl





























