Ma to być odpowiedź na rosyjską propagandę.

Portal zw.lt informuje – Z propozycją retransmisji polskich telewizji na Litwie wystąpiła Grupa sejmowa 3 Maja. „Grupa 3 Maja ma nadzieję, że do 1 czerwca retransmisje polskiej telewizji zostaną rozpoczęte. Jest to ważne, bo jak wykazują badania wielu socjologów i politologów, mieszkańcy regionu wileńskiego w większości oglądają programy telewizji rosyjskich i białoruskich, nie mają natomiast możliwości oglądania polskiej telewizji, mimo że językiem ojczystym większości z nich jest polski. Dlatego mieszkańcy tego regionu są wtłoczeni w przestrzeń informacyjną Rosji. Wzbudza to wielkie zaniepokojenie i uważamy, że decyzja ta stworzy dla mieszkańców regionu możliwość obserwowania bardziej obiektywnej informacji w języku ojczystym i ukształtuje bardziej obiektywną wizję odbywających się procesów” – argumentował jeden z pomysłodawców poseł Andrius Kubilius.



Według portalu, pierwszy projekt zakłada, że na terytorium Wileńszczyzny byłyby nadawane TVP INFO, Kino Polska International, Kino Polska Muzyka International oraz kanał białoruskojęzyczny Belsat. Z kolei inny projekt przewiduje nadawanie na terytorium Litwy telewizji informacyjnej Euronews w języku rosyjskim.

Premier Saulius Skvernelis widzi potrzebę udostępniania polskich kanałów.

Bardzo ważna dla nas jest praca w tych grupach społecznych naszych obywateli, które są bardziej zorientowane w kierunku wschodnim. Nie mówię w żadnym wypadku, że ci ludzie są prorosyjscy, ale, dla przykładu, korzystają ze źródeł informacji transmitowanych z Rosji. Powinniśmy zapewnić dla mieszkańców Litwy Wschodniej inne rozprzestrzenianie informacji, aby mogli oglądać w języku ojczystym zarówno programy telewizji państwowej, jak i programy zagraniczne– uważa litewski premier.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Kto stracił cnotę w stosunkach z Litwą

Jak dodaje – Rząd jest bliski znalezienia rozwiązania i na pewno to zrobimy, zaoferujemy obywatelom narodowości polskiej możliwość, pakiet polskich kanałów nadawany przez nadajniki telewizji cyfrowej, aby mogli oglądać podstawowe kanały polskie bezpłatnie i nie musieli wybierać Ostankino. Będzie to dobry krok nie tylko dla polskiej mniejszości narodowej, lecz także dla Litwinów, którzy znają język polski. Dostęp do źródeł informacji z sąsiedniego kraju jest bardzo ważny.

Kresy.pl / ZW.lt

Reklama

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.



6 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. mariusz67 :

    Akurat Kubilius (były premier) to zapiekły wróg polskości, zrobił wiele złego jako szef rządu i szef partii konserwatywnych nacjonalistów. Teraz udaje „troskę” bo jak wielu Lietuvisóv trzęsie się ze strachu. Ale Polakami dalej pogardz, co widać po kłamliwej argumentacji, jakoby to rzekomo Polacy byli rorosyjską V kolumną. Tylko że komunistów i agentów KGB raczej należy szukać wśród samych lietuvisów w tym konserwatystów od Kubliusa.

  2. mariusz67 :

    Przez ćwierć wieku ci sami ludzie blokowali polską telewizję. Proste pytanie: cóż takiego teraz się stało?… Ano strach zajrzał w oczy, a do tego przez takie zagrywki próbują manipulować opinią w Polsce, że niby są tacy cacy. A po cichu dalej podkręcają śrubę i zwalczają polskość na Wileńszczyźnie. To tylko gra.