Waldemar Tomaszewski, lider polskiej partii na Litwie i kandydat na prezydenta Republiki Litewskiej przedstawił swój program wyborczy. Podkreślił w nim konieczność prowadzenia rozważnej polityki zagranicznej, a także znaczenie polityki prorodzinnej i ochrony życia.

We wtorek europoseł i przewodniczący Akcji Wyborczej Polaków na Litwie-Związek Chrześcijańskich Rodzin Waldemar Tomaszewski, kandydujący na prezydenta Republiki Litewskiej, przedstawił w Seimasie swój program wyborczy.

Na początku spotkania Tomaszewski skomentował działalność obecnej prezydent, Dalii Grybauskaitė. Jego zdaniem, nie interesowała się ona polityką wewnętrzną, skupiając się na zagranicznej, co według niego było jej wielkim błędem. Zaznaczył, że prezydent jest wybierany bezpośrednio ma obowiązek bycia aktywnym w polityce wewnętrznej. Dodał, że takie było oczekiwanie społeczne.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

 

Prezentując swój program wyborczy, lider polskiej partii na Litwie wymienił pięć głównych obszarów-zagadnień: polityka wewnętrzna, polityka zagraniczna i ochrony kraju, polityka gospodarcza i zwiększanie dobrobytu mieszkańców, zapewnienie sprawiedliwości, polityka rodzinna i pielęgnowanie duchowości.

Według programu wyborczego kandydata, nie do przyjęcia jest obecna sytuacja, gdy wraz ze wzrostem PKB, nie spada liczba ubogich i otrzymujących zasiłki. „Mówić o dobrobycie państwa można tylko wtedy, kiedy dobrobyt odczuwają wszyscy mieszkańcy albo ich większa część”.

Zdaniem Tomaszewskiej, jednym z największych problemów w RL jest korupcja i stąd w sprawach korupcyjnych nie powinno być przedawnienia, lecz takie przypadki powinny być badane nawet po 30 latach. – Wtedy łapówkarze odczują, że odpowiedzialność grozi przez całe życie – powiedział europoseł. Opowiedział się też za konfiskatą majątku w przypadku nieudowodnienia legalnego pochodzenia dóbr.

Lider AWPL-ZChR powrócił też do swojego postulatu sprzed 10 lat: wprowadzenia instytucji władzy sądowniczej – ławy przysięgłych. Według niego, dzięki temu system sądowniczy byłby w większym stopniu kontrolowany przez społeczeństwo.

Tomaszewski koncentrował się też na polityce rodzinnej. – Rodzina to takie małe państwo w państwie. To najważniejsza instytucja społeczna na Litwie – powiedział polityk. Podkreślił znaczenie polityki na rzecz wzmacniania rodziny, także jako bardzo ważnego elementu jego programu, jak również polskiej partii z Litwy.

Przeczytaj: Waldemar Tomaszewski: polskość należy wzmacniać na miejscu, to jest w interesie Polski

– Musimy zachować tradycyjną rodzinę. Z Zachodu przychodzą pewne mody, które są zagrożeniem dla rodziny. W naszej Konstytucji napisano wyraźnie – rodzina to związek mężczyzny i kobiety, ale jest wiele propozycji, aby to zmienić – zwrócił uwagę Tomaszewski. Zaznaczył też, że tzw. konwencja stambulska jest zagrożeniem dla tradycyjnej rodziny i zapowiedział, że jego „podstawowym zadaniem” jako prezydenta RL „byłoby niedopuszczenie, aby ta konwencja weszła w życie na Litwie”. Przypomniał też o inicjatywie AWPL-ZChR ws. świadczeń na dziecko. Obecnie jest to 50 euro miesięcznie, ale jego zdaniem to za mało i powinno ono wynosić 120 euro.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

 

Tomaszewski zdecydowanie opowiedział się też za ochroną życia od poczęcia do naturalnej śmierci, a szczególnie dzieci poczętych, zwracając na to uwagę w kontekście problemów demograficznych w Republice Litewskiej:

– Mamy spore problemy demograficzne. Liczba mieszkańców ciągle maleje. W ciągu okresu niepodległości Litwa straciła milion mieszkańców. Każdych 6 tys. nienarodzonych dzieci jest zabijanych do 12 tygodnia ciąży. To wielkie przestępstwo zarówno względem nienarodzonych dzieci, jak i państwa.

W kwestiach społecznych Tomaszewski wiele uwagi poświęcił młodzieży, proponując m.in. zwolnienie od podatku dochodowego osób fizycznych do 25. roku życia. W kwestii osób starszych, opowiada się za wprowadzeniem darmowych leków dla osób powyżej 70. roku życia.

Odnosząc się do polityki zagranicznej, szef AWPL-ZChR zaznaczył, że z jednej strony nie można psuć relacji z Polską i Łotwą, a jednocześnie opowiedział się za dążeniem do dobrych relacji ze wszystkimi sąsiadami, nie wykluczając Rosji i Białorusi.

– Retoryka wojenna naszej władzy do niczego dobrego nie prowadzi. I w sensie gospodarczym tracimy, i w ogóle nie bardzo dobrze wyglądamy na międzynarodowej arenie politycznej. Na przykład, Niemcy świetnie handlują z Rosją, prowadzą już drugą linię gazociągu Nord Stream i nikt im nie przeszkadza, by mieć dobre relacje. Szukanie wrogów do niczego dobrego nie prowadzi – powiedział Tomaszewski. Jego zdaniem Litwa powinna sobie uświadomić, że w razie konfliktu kraj ten znajdzie się na linii frontu. – Powinniśmy prowadzić bardzo ostrożną politykę.

Przeczytaj: Tomaszewski: dlaczego TV Biełsat dostaje 25 mln zł na rusyfikację Polaków, a na Litwie nie ma polskiej telewizji?

Odnośnie Białorusi europoseł powiedział, że Litwa powinna nawiązać dobre stosunki z tym krajem. Zapowiedział, że gdyby został wybrany na prezydenta, to z pierwszą wizytą zagraniczną udałby się właśnie do tego kraju. Jego zdaniem, stosunki z Mińskiem należy poprawiać jak najszybciej również we względów gospodarczych. Białoruś planuje transportować swoje ładunki nie przez litewski port w Kłajpedzie, ale przez porty łotewskie, ponieważ z Łotwą Mińska ma lepsze relacje. Tomaszewski uważa też, że należy jak najszybciej zabiegać o ruch bezwizowy w 50-kilometrowej strefie przygranicznej z Białorusią, a w przyszłości można pomyśleć nawet o rozciągnięciu trgo na całą Białoruś.

Według Rity Tamašunienė, starosty sejmowej frakcji AWPL-ZChR, która kieruje sztabem wyborczym Tomaszewskiego, ostatni sondaż przeprowadzony przez „Vilmorus” jest bardzo przychylny dla polskiego kandydata i wskazuje na wzrost poparcia dla niego. Jeszcze w styczniu „Vilmorus” podawał, że szef AWPL-ZChR może liczyć na poparcie zaledwie 0,4 proc. badanych. W marcu było to już 1,5 proc., a w sondażu z ubiegłej soboty – 3,1 proc. Wybory prezydenckie na Litwie odbędą się 12 maja.

Czytaj także: Waldemar Tomaszewski dla Kresy.pl: Polacy na Wileńszczyźnie pokazali swoją jedność

L24.lt / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

9 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    mariusz67 :

    Tomaszewski to polityk, który zarówno w działalności społecznej jak też prywatnie w życiu kieruje się Dekalogiem, wartościami chrześcijańskimi. Dlatego tak ważna w jego programie wyborczym jest m.in. obrona tradycyjnej rodziny i wsparcie dla rodzin.
    Co do polityki zagranicznej, to dobre relacje z sąsiadami są ważne dla rozwoju gospodarczego i zapenienia poczucia bezpieczeństwa mieszkańców.
    Program wyborczy lidera AWPL-ZChR jest spójny, nastawiony na rozwój ekonomiczny Litwy i wzrost dobrobytu mieszkańców kraju.

  2. Avatar
    anka :

    30 tys. podpisów poparcia pod kandydaturą Waldemara Tomaszewskiego na prezydenta zebrano w zaledwie tydzień. Tempo i efekty tej zbiórki robią kolosalne wrażenie, świetna organizacja. Tak samo sam kandydat to polityk doświadczony, łączący ludzi, proponujący mądre rozwiązania.

  3. Avatar
    wilenski :

    Na Wileńszczyźnie Tomaszewski cieszy się wielkim poważaniem i wygrywa bezapelacyjnie, tak było w 2009 i 2014 roku. Daleko w tyle zostawił wszystkich, także urzędującą prezydent Grybauskaite. Dlatego niektórzy mawiają, że Tomaszewski jest nieformalnym prezydentem Wileńszczyzny i jest w tym jakaś racja.