Litewski parlament podtrzymał weto prezydenta wobec korzystnej dla Polaków z Litwy ustawy o obniżeniu progu wyborczego w wyborach. Prezydent Nauseda chce zaproponować znaczące zmiany ordynacji wyborczej, w tym być może przejście od systemu mieszanego do ordynacji proporcjonalnej.

We wtorek litewski parlament głosował nad odrzuceniem prezydenckiego weta odnośnie nowelizacji Ustawy o wyborach, zakładającej obniżenie progu wyborczego z 5 do 3 proc. dla partii politycznych i z 7 do 5 proc. dla koalicji. Za odrzuceniem weta prezydenta Gitanasa Nausedy głosowało 70 posłów, przeciwko było 51 parlamentarzystów, a 2 wstrzymało się od głosu. Do odrzucenia weta prezydenta potrzeba było co najmniej 71 głosów, co oznacza, że zabrakło do tego zaledwie jednego głosu.

Jak podaje serwis „Wilnoteka”, jeszcze we wtorek rano litewscy politycy zapowiadali, że prezydenckie weto zostanie odrzucone, ale w głosowaniu okazało się, że przeważyło stanowisko przywódcy państwa.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

 

Za utrzymaniem weta zagłosowali konserwatyści, liberałowie i socjaldemokraci, natomiast za obniżeniem progu wyborczego głosowali zasadniczo przedstawiciele koalicji rządzącej, na czele z Związku Rolników (Chłopów) i Zielonych, czyli posłowie Socjaldemokratycznej Partii Pracy, Akcji Wyborczej Polaków na Litwie – Związku Chrześcijańskich Rodzin i część posłów Grupy Mieszanej. Natomiast kilku posłów z partii należących do koalicji rządzącej nie wzięło udziału w głosowaniu, co jak widać miało tu bardzo istotne znaczenie.

Lider „chłopów” Ramūnas Karbauskis podkreślił, że posłowie koalicji głosowali jednogłośnie za odrzucenie prezydenckiego weta. Przyznał zarazem, że 6 parlamentarzystów z koalicji nie uczestniczyło w głosowaniu, tłumacząc, że część z nich była poza krajem.

Poseł Naglis Puteikis, lider i jedyny reprezentant Litewskiej Partii Centrum w parlamencie twierdził, że na wyniki głosowania miały wpłynąć telefony do niektórych parlamentarzystów z Urzędu Prezydenta, ale nie ujawnił, jakich polityków ma na myśli.

Przypomnijmy, że 10 grudnia 2019 roku litewski Seimas przegłosował obniżenie progu wyborczego w wyborach parlamentarnych. Próg został obniżony z 5 proc. do 3 proc. dla partyjnych komitetów wyborczych i z 7 proc. do 6 proc. dla komitetów koalicyjnych. Zmiany te były korzystne dla Polaków z Litwy i jej reprezentantów politycznych, szczególnie z AWPL-ZChR. Jednak tydzień później litewski prezydent Gitanas Nauseda zawetował dopiero co przyjętą ustawę bez żadnych propozycji zmian. Później jego przedstawiciele twierdzili, że inicjatywa ta doprowadzi do większego rozdrobnienia w parlamencie i przez to bardziej zakłóci jego prace.

Weto prezydenta zaskoczyło przynajmniej część członków Związku Rolników i Zielonych. Już przed miesiącem zwracano uwagę, że koalicji może zabraknąć głosów od odrzucenia weta. Jej politycy sugerowali jednak, że wówczas pod obrady może zostać wniesiony kolejny projekt ustawy obniżającej próg wyborczy, tym razem do poziomu 6 proc. dla koalicji i 4 proc. dla komitetów partyjnych. W przeszłości taką właśnie propozycję zgłaszał Simonas Gentvilas ze Związku Liberałów Republiki Litewskiej. W przypadku zawetowanej ustawy liberałowie głosowali przeciw.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Przewodniczący Litewskiego Związku Rolników i Zielonych Ramūnas Karbauskis uważa, że dla dojrzałej demokracji na Litwie potrzeba obniżenia progu wyborczego. Poparł to także premier Saulius Skvernelis stwierdził, że popiera obniżenie progu wyborczego dla partii startujących w wyborach sejmowych. Karbauskis powiedział jednak, że temat ten raczej nie będzie już przedmiotem obrad wiosennej sesji parlamentu. Jego zdaniem, „nie warto wracać do tej sprawy”, bo „ta kwestia została rozstrzygnięta”. Wcześniej Karbauskis mówił, że decyzja prezydenta broni „kartelu wyborczego” i nie sprzyja poszerzeniu reprezentatywności parlamentu.

We wtorek doradca prezydenta Povilas Mačiulis powiedział, że Nausėda ma zamiar zaproponować zasadnicze zmiany w ordynacji wyborczej. Mówił, że trwają już rozmowy z liderami partii i frakcji dotyczące przeanalizowania systemu wyborczego od podstaw, który „być może” mógłby zostać radykalnie zmieniony.

– Chodzi jednak o to, żeby nie robić tego w czasie, kiedy zbliżają się wybory parlamentarne – zaznaczył Mačiulis, po czym najwyraźniej zdezawuował inicjatywy dotyczące mniejszych partii, takich jak AWPL-ZChR: – To tak jakby podczas mistrzostw piłkarskich w Katarze słabsze reprezentacje poprosiły o poszerzenie bramek, bo inaczej nie mogą do nich trafić.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Doradca prezydenta pytany o wspomniane przez niego „radykalne zmiany” w ordynacji wyborczej, sprecyzował, że mogłoby to dotyczyć na przykład przejście od mieszanego systemu wyborczego do ordynacji proporcjonalnej.
Ustawa zawetowana przez Nausedę miała duże znaczenie dla wspólnoty Polaków Wileńszczyzny. Ich partia – Akcja Wyborcza Polaków na Litwie, przez lata nie mogła przekroczyć progu wyborczego do parlamentu, który inaczej niż w Polsce, obowiązuje w sąsiednim państwie także partie mniejszości narodowych. AWPL zdołała przekroczyć próg wyborczy po raz pierwszy w 2012 r. co pozwoliło polskiej partii uzyskać szerszą reprezentację, podczas gdy wcześniej musiała się zadowalać tylko trzema mandatami, które mogła zdobyć w ramach jednomandatowych okręgów wyborczych. Przekroczenie progu udało się do jednak dzięki zawarciu sojuszu z Aliansem Rosjan i przyciągnięciu rosyjskich wyborców.

L24.lt / wilnoteka.pl / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz