Poza oficjalnym pochodem ulicami Wilna kroczył dziś także marsz litewskich organizacji szowinistycznych. Tradycyjnie po hasłem „Litwa dla Litwinów”.

Pochód ruszył z wileńskiego Placu Katedralnego. Towarzyszyły mu hasła „Litwa dla Litwinów”, „Bądź dumny ze swej litewskości i broń jej”, „Ojczyzna, wolność, nacjonalizm”. Na transparencie niesiono między innymi hasło „Chcemy pozostać Litwinami”. Czoło pochodu otwierał baner wyrażający solidarność z Ukrainą, z hasłem w języku ukraińskim i litewskim: „Za naszą i waszą wolność”. Na banerze widniało też zdjęcie przedstawiające bojówkarzy UPA. W tłumie litewskich nacjonalistów były nie tylko flagi ukraińskie ale też czerwono-czarne – banderowskie.

Marsz doszedł po gmach parlamentu, gdzie odbył się wiec. Tam odbyło się przemówienie Julius Panka – lider Litewskiego Związku Młodzieży Narodowej – który był współorganizatorem marszu. Uczestniczyło w nim około tysiąca osób, wyraźnie mniej niż w poprzednich latach. Nacjonaliści mieli zezwolenie władz.

Wśród mieszkańców Wilna Litwini stanowią 63,25%, Polacy 16,5%, Rosjanie 12%, inne narodowości około 8,3%.

l24.lt/kresy.pl

7 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. robin_robinski
    robin_robinski :

    Proponuję, aby liTFUsy wrócili do swych korzeni, skoro tak bardzo pragną Litwy dla LiTFUsów. Oddajcie Polakom i ruskim to, co wybudowali, bo wszak śmierdzi wam Polakami i ruskim bimbrem – sami zaś do patriotyczego korzenia – w bory i na bagna!!! Kuźwa, aż wierzyć się nie chce jak taki narodek na wymarciu (gdzie % więcej ich spieprzyło do GB czy IRL, zasmradzając te kraje swą „suszoną rybką) potrafi głośno kłapać dziobem! Ciekawym jakie to „standardy” spełnili, aby wstąpić do nato, kiedy z ich armii najgroźniejszy był pudel generała. Stawiam orzechy vs dularki, że głównym kryterium była geografia!!!

  2. pha1
    pha1 :

    To są skutki demokracji, gdzie każdy ma prawo do demonstrowania własnego zdania i powinien być tolerowany dopóki nie łamie prawa lub nie nawołuje do czynów karalnych. Dzisiejsi Litwini na własne życzenie pozbawiają się sporej części własnej historii oraz dorobku intelektualnego przodków. Głupio robią, ale mają do tego prawo. Jeżeli „litewskość” jest tożsama z antypolskością i rusofobią, to ja świetlanej przyszłości dla Litwy nie widzę. Niemniej jednak państwo to jest członkiem UE to powinno stosować standardy unijne także w odniesieniu do mniejszości narodowych tam mieszkających, a jak nie to eurokraci z Brukseli powinni ich do tego zmusić. Przecież w końcu od tego są.