Ukraiński i amerykański wywiad monitorują rosyjskie przygotowania do dużych uderzeń rakietowo-dronowych na Ukrainę. Według „Le Monde” termin niektórych ataków bywa znany nawet tydzień wcześniej, ponieważ ich przeprowadzenie wymaga rozbudowanej logistyki.
Ukraiński i amerykański wywiad uważnie obserwują przygotowania Rosji do zmasowanych ataków na Ukrainę – podał „Le Monde”. Według dziennika planowanie dużych uderzeń rakietowo-dronowych wymaga tak rozbudowanej logistyki, że służby mogą czasem ustalić przybliżony termin ataku nawet z tygodniowym wyprzedzeniem.
Rosja regularnie przeprowadza zmasowane ostrzały z użyciem dronów i rakiet. W takich operacjach wykorzystywane są różne rodzaje sił i środków, w tym operatorzy dronów, lotnictwo strategiczne, Flota Czarnomorska, Flotylla Kaspijska, wojska rakietowe i artyleryjskie, a także strategiczne siły rakietowe, jeśli używane są pociski średniego zasięgu, takie jak Oriesznik.
Szef wydziału komunikacji Sił Powietrznych Ukrainy Jurij Ihnat powiedział dziennikarzom, że w zmasowane uderzenia przeprowadzone w ostatni weekend Rosja zaangażowała kilkadziesiąt tysięcy żołnierzy. Według niego pierwsze sygnały o możliwym ataku często dotyczą aktywności lotnictwa strategicznego.
„Muszą przygotować środki uderzeniowe do rozpoczęcia walki: dostarczyć pociski manewrujące, uzbroić samoloty, przenieść je ze stałych baz na pięć albo sześć lotnisk operacyjnych. Te działania oczywiście trwają godziny, jeśli nie dni” – powiedział Ihnat.
Ukraiński specjalista obrony powietrznej, przedstawiony jako Rusłan, powiedział „Le Monde”, że Kijów wiedział o zmasowanym ataku z 14 maja i jego prawdopodobnej skali sześć dni wcześniej. Według niego obraz sytuacji stawał się bardziej precyzyjny wraz ze zbliżaniem się daty uderzenia.
„Obraz wyjaśniał się w miarę zbliżania się daty, wraz z rozmieszczeniem okrętów, okrętów podwodnych i samolotów. Trzy godziny wcześniej mieliśmy jasne wyobrażenie o liczbie i typach pocisków” – powiedział.
Dziennik zwraca uwagę, że Rosja zwiększyła wysiłek przemysłowy, aby przeciążać ukraińską obronę powietrzną. Według tych informacji zakłady w Jełabudze i Iżewsku produkują około 130 dronów dziennie oraz zbliżoną liczbę dronów-imitatorów celów.
Przy codziennych startach 150–200 bezzałogowców zgromadzenie około 500 dronów potrzebnych do dużego ataku ma wymagać co najmniej tygodnia. Według „Le Monde” rosyjskie zakłady produkują też średnio jeden pocisk Kalibr 3M14, dwa–trzy pociski Ch-101 oraz dwa–trzy pociski balistyczne Iskander 9M723 dziennie.
Kresy.pl/Le Monde





























