7 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

    • OkularnikGA
      OkularnikGA :

      To proste: przecież te dwa narody mentalnie niewiele się różnią od siebie. Wystarczy poczytać sobie brednie serwowane przez różnej maści ukraińskich historyków o zacięciu szowinistycznym, którzy widzieliby Wielką Ukrainę po zaanektowaniu przez nią sporych terenów przygranicznych wszystkich jej sąsiadów.

  1. OkularnikGA
    OkularnikGA :

    A może niech pan Kułeba lepiej sprawdzi, czy obecna Ukraina jest kontynuatorką Księstwa Kijowskiego. Czy przypadkiem po upadku tego organizmu państwowego i podbojach dokonanych w XIII w. przez skośnookich najeźdźców ze Wschodu państwo to nie przestało praktycznie istnieć. I niech też sprawdzi, jak kształtował się w wiekach późniejszych etnos ukraiński z dominującym komponentem Kozaczyzny (zbieraniny pochodzącej z różnych krajów Europy Środkowej i Wschodniej).

    • Polak ze wsi
      Polak ze wsi :

      Daj spokój, oni wszyscy bredzą jak potłuczeni… Poskładali sobie mitologię narodową z różnych fragmentów które pasują do siebie nawzajem jak siodło do krowy. “Tysiącletni” naród ukraiński wywodzi się z Rusi Kijowskiej (ale jednocześnie “ruscy” to wrogowie), “od zawsze” należała mu się Galicja i Zakarpacie (i dlatego bez ociągania USSR nabyła te tereny po 1945), i należą mu się też wszystkie tereny Federacji Rosyjskiej gdzie żyli “kozacy” (dońscy, kubańscy, astrachańscy… ) – nieważne że to kiedyś byli wierni poddani carów, a teraz – lojalni obywatele Rosji spośród których zrekrutowano na wojnę sporo prorosyjskich ochotników. No i Krym jest też ukraiński “od zawsze” czyli od bodajże 1954, kiedy to Rosja podarowała go Ukrainie w 300. rocznicę ugody perejasławskiej. W ramach której to ugody Bohdan Chmielnicki (wywodzący się z polskiej szlachty, cha, cha…) zhołdował Ukrainę carowi – zapomniałem któremu. A najlepsze jest to że oni w tym nijakich sprzeczności nie widzą…

  2. PolakNieTutejszy
    PolakNieTutejszy :

    Nie chciałbym rozbudzać tutaj białoruskiego szowinizmu, bo to też paskudna choroba…
    Jednak trzeba uczciwie powiedzieć, w imię tzw. PRAWDY HISTORYCZNEJ, że swoje istnienie Ukraińcy jako naród zawdzięczają… Białorusinom.
    Mam na myśli bitwę nad Sinymi Wodami (nad rz. Siniuchą, 1362), gdy książę Olgierd (ojciec króla Jagiełły) pokonał 3 chanów ze Złotej Ordy tzw. błękitnych. https://pl.wikipedia.org/wiki/Bitwa_nad_Sinymi_Wodami
    W ten sposób Olgierd przejął kontrolę nad zachodnia Ukrainą (na zachód od Kijowa). W ten sposób zachodnia Ukraina została “wyzwolona” spod buta tatarskiego, po ponad 100 latach twardej niewoli.
    Książę Olgierd uzyskał panowanie nad ziemią, bo ludzi było mało (zapewne większość sprzedana na targach niewolników w Kaffie, a potem w Bagdadzie i Kairze), kraj był też zrujnowany, bo Tatarzy się nie cackali. Tam była wtedy przeraźliwa bieda, i poza ziemią właściwie nie było niczego.
    Gdyby niewola tatarska potrwała jeszcze ze 100 lat, to żadnych Ukraińców nigdy by już nie było.
    Tak więc, “historycy” z Kijowa, spuście trochę z tonu 😉