Po wielokrotnym naruszeniu polskiej przestrzeni powietrznej przez drony, wicepremier i minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz skrócił wizytę w Londynie i wrócił do Polski. Podczas konferencji prasowej podziękował żołnierzom i sojusznikom oraz zaapelował o ostrożność. „To prowokacja na dużą skalę. To pierwszy przypadek zestrzelenia dronów nad państwem NATO„ – zaznaczył.
W odpowiedzi na nocne naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez drony, wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz przerwał swój pobyt w Londynie, gdzie miał uczestniczyć w spotkaniu ministrów obrony z Grupy E5, i niezwłocznie wrócił do kraju. W środę rano podczas konferencji prasowej przekazał najnowsze informacje dotyczące incydentu oraz działań podjętych przez polskie i sojusznicze siły zbrojne.
„Za nami bardzo pracowita noc dla Wojska Polskiego, dla wszystkich służb, dla pilotów, dla personelu naziemnego, dla wszystkich elementów systemu bezpieczeństwa państwa polskiego. Od godzin wieczornych w dniu wczorajszym, de facto zaraz po moim przybyciu do Londynu, w kontakcie z generałem Kliszem, który podejmował decyzje o uruchomieniu wszystkich sił i środków, całą noc wszystkie systemy, wszystkie zasoby dostępne dla bezpieczeństwa państwa polskiego, potrzebne w tej operacji, zostały uruchomione. Zadziałały zarówno polskie, jak i sojusznicze procedury. Chciałbym podziękować przede wszystkim tym, którzy tę misję pełnią cały czas. Ten etap się zakończył, ale służba w wojsku i wszystkie powinności sojusznicze oczywiście trwają nadal. Szczególnie dziękuję pilotom Sił Powietrznych, oficerom Sił Powietrznych Królestwa Niderlandów” – mówił szef MON.
Wicepremier zaznaczył, że sytuacja była trudna, ale pod kontrolą, a wszystkie kluczowe osoby w państwie były na bieżąco informowane.
„Dziękuję wszystkim naszym sojusznikom, którzy udzielają wsparcia, i oczywiście Wojsku Polskiemu. Panujemy nad sytuacją. Jest to moment wymagający od nas współdziałania. Od początku były informowane najważniejsze osoby w państwie – Pan Prezydent, Pan Premier. To jest naturalne i tak będziemy postępować. Bardzo dobra wymiana informacji zachodzi pomiędzy Ministerstwem Obrony Narodowej a Biurem Bezpieczeństwa Narodowego i w drugą stronę – pomiędzy BBN a strukturami ministerstwa, jak również strukturami armii Wojska Polskiego. Naruszono wielokrotnie polską przestrzeń powietrzną. Dowódca Operacyjny podjął decyzję o użyciu środków. Bardzo proszę wszystkich o ostrożność i stosowanie się do komunikatów. To jest moment, kiedy trzeba również zabezpieczyć szczątki spadających w wyniku uderzenia dronów – dlatego jeżeli ktoś je zaobserwuje, prosimy o przekazanie informacji służbom, przede wszystkim policji. Ona będzie już wiedziała, co należy zrobić” – poinformował wicepremier.
Jak wskazał, „to prowokacja na bardzo szeroką skalę” –. „Poinformowałem ministrów obrony grupy E5, czyli tzw. Wielkiej Piątki – Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec, Włoch – oraz nowego premiera Francji. Jestem w kontakcie z ministrami obrony Finlandii, Szwecji, Łotwy, Litwy – wszystkich naszych sojuszników. Oczywiście na bieżąco jesteśmy w kontakcie z Sojuszem Północnoatlantyckim, całą strukturą NATO” – podkreślił.
Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych przekazało w środę rano, że przestrzeń powietrzna Polski została wielokrotnie naruszona przez drony. Zdarzenia miały miejsce podczas zmasowanego rosyjskiego ataku na Ukrainę – w nocy z wtorku na środę. Część dronów zestrzelono.
Czytaj: Media: Dron uderzył w dom na Lubelszczyźnie
gov.pl / Kresy.pl
































