Polityka państwa musi być niezależna od poglądów politycznych, a polityk musi mieć wszystkie opcje otwarte. Nawoływaliśmy ze ś.p. Kornelem Morawieckim do realizmu w stosunkach z Rosją. Różniliśmy się, ale nam chodziło o państwo, o rację stanu. W swoim i Jego imieniu domagam się, by Rosję traktować po prostu jako normalny kraj. Czy to takie trudne? – pisze na Facebooku Janusz Korwin-Mikke.

Jak informowaliśmy, w czwartek w jednym z wywiadów Janusz Korwin-Mikke, jeden z liderów Konfederacji powiedział, że Polska powinna zawrzeć dwustronny sojusz z USA, na wzór tego między Stanami Zjednoczonymi a Izraelem. Dodał, że gdyby okazało się to niemożliwe, to Polska powinna nawiązać współpracę z Rosją. Pytano go m.in. o to, czy to dobrze, że wojska amerykańskie stacjonują w Polsce. Korwin-Mikke odpowiedział, że jego zdaniem nie, „gdyż oznacza to złamanie porozumienia, na mocy którego Rosja wyraziła zgodę na wstąpienie Polski do NATO”. Dodał, że Rosji zagwarantowano, że „w Polsce nie będą na stałe stacjonować siły NATO”, zaś jego zdaniem, obecnie siły amerykańskie ćwiczą jedynie „ewakuację do Niemiec”.

Przeczytaj: Korwin-Mikke: PiS zależy na wojskach USA w Polsce, więc są gotowi spełniać niemal dowolne życzenia

Wypowiedzi Korwina-Mikke dla Onetu spotkały się z krytyką ze strony części komentatorów i publicystów, w tym również związanych z prawicą, a niektórzy politycy Konfederacji, m.in. Dobromir Sośnierz, odcinali się od jego słów.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Sam Korwin-Mikke zamieścił wpis na ten temat na Facebooku, w którym zarzucił Onetowi, że przekręca jego słowa, pisząc: „Lider Konfederacji: Polska powinna wraz z Rosją wypowiedzieć wojnę USA”. Zapowiedział też, że niebawem napisze więcej w temacie Rosji.

Przeczytaj: Korwin-Mikke: PiS jest amerykańską agenturą

Tuż po północy Korwin-Mikke zamieścił na Facebook obszerny wpis, w którym na wstępnie wspomniał zmarłego w tym tygodniu Kornela Morawieckiego, posła WiS i przywódcy Solidarności Walczącej. Przypomniał, że choć tuż przed śmiercią odznaczono go Orderem Orła Białego, to jeszcze parę tygodni wcześniej nazywano go „ruskim agentem”, podobnie jak jego.

Korwin-Mikke podał jako przykłady artykuły „Newsweeka” (pt. „Morawiecki senior przekonuje, że nie jest rosyjskim agentem wpływu”), „Polityki” (m.in. „Polska partia przyjaciół Putina zaczyna nowe życie”) czy „Faktu” (tu zaznaczono, że przez poglądy Kornela Morawieckiego na temat Rosji kandydaci jego partii nie mogli startować z list Zjednoczonej Prawicy), a także TV Republika i portalu Niezalezna.pl (Jerzy Targalski zarzucał mu wygłaszanie „rusofilskich bredni” i panslawizm oraz wzmacnianie „rosyjskiej agentury w Polsce”).

W dalszej części wpisu jeden z liderów Konfederacji zaznaczył, że Kornel Morawiecki miał wyraźnie lewicowe poglądy, „jednak obydwaj nawoływaliśmy do realizmu w stosunkach z Rosją”.

„Dlaczego? Dlatego, że polityka państwa musi być niezależna od poglądów politycznych. Można się całkowicie różnić w poglądach, co jest dobre dla Polski – ale polityka zagraniczna, takie manipulowanie, by Polska miała zagwarantowane bezpieczeństwo, potęgę, wreszcie rozrost – to inna sprawa. Można się z żoną zażarcie kłócić o wychowywanie dzieci – ale zabezpieczenie bytu rodziny nie może być dyskusyjne. I dlatego to, że ludzie o przeciwnych poglądach politycznych mają taki sam stosunek do Rosji, dowodzi, że nam chodziło o państwo. O rację stanu” – napisał Janusz Korwin-Mikke.

„Tymczasem obecna czereda głupków prowadzi Polskę do katastrofy – i jeszcze śmie nam zarzucać, że działamy wbrew racji stanu właśnie” – dodał. Jego zdaniem, kiedyś o tym, czym jest racja stanu „decydowały znakomicie wykształcone elity”, a obecnie „grono ciemniaków dbających tylko o to, by przypodobać się swoim wyborcom”. Zaznaczył też, że „tak samo, jak polityka zagraniczna nie powinna zależeć od wewnętrznej, [tak] nie powinna też zależeć od polityki wewnętrznej sąsiadów”. Dodał, że „wyjątkiem są d***kratyczne ustroje, jak hitlerowski”, choć jego zdaniem w razie konieczności można zawierać z nimi sojusze. Wyraził przy tym pogląd, że „w 1939 tym roku pomaszerować wraz z Hitlerem na Moskwę”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Korwin-Mikke podkreślił, że „na szczęście w Rosji d***kracja nie jest siłą bezwzględnie rządząca”, powołując się na badania sondażowe, według których 2/3 Rosjan pozytywnie ocenia Józefa Stalina. Zaznaczył, że „na szczęście” Rosją rządzi Władimir Putin, który jego zdaniem nie wykazuje żadnych skłonności zaborczych:

„Nie przyłączył Doniecka (choć pragnie tego 80% Rosjan!) nawet nie uznał Donieckiej i Łuhańskiej Republiki Ludowej (tak: Rosja uznaje je za część Ukrainy!). Nie przyłączył Abchazji (bo ta tego nie chce…), ale nie przyłączył też Południowej Osetii i Naddniestrza (które o to błagają). I nie wykazuje żadnych, ale to żadnych, zakusów terytorialnych w stosunku do Polski.
Owszem: przyłączył Krym. Jednak była to autonomiczna republika, jej parlament ogłosił niepodległość, zrobił referendum na temat przyłączenia do Rosji, i 86% ludności głosowało ZA. Gdyby odmówił Krymowi – niewątpliwie przestałby być prezydentem Federacji Rosyjskiej.
Trochę d***kracji w Rosji jednak, niestety, jest” – pisze Korwin-Mikke.

Jak podkreślił, „polityk musi mieć wszystkie opcje otwarte”:

„Jeśli oświadcza, że nigdy-przenigdy nie zawrze sojuszu z Rosją – odbiera sobie pole manewru (politycy z Zachodu będą go chwalić za pryncypialność – a po cichu rżeć ze śmiechu z idioty). A jeśli jeszcze zepsuje sobie stosunki z Niemcami – to Polska może tylko rozłożyć nogi i wzywać Wuja Sama jako tego jednego-jedynego”.

Zdaniem Korwina-Mikke, II RP „władała Teoria Dwóch Wrogów”, co doprowadziło do klęski w 1939 roku.

„Rządzące Polska bęcwały, dla których zresztą II RP jest wzorem, szykują nam następną katastrofę. Kornela nie ma już między nami. W swoim i Jego imieniu domagam się, by Rosję traktować po prostu jako normalny kraj. Czy to takie trudne?” – pyta polityk. Na końcu, w dopisku dodał, że stosunki handlowe nie powinny mieć żadnego związku z polityką zagraniczną, a „interesy opłaca się robić nawet z wrogiem”. Napisał też, że sankcje gospodarcze uważa za „idiotyzm, szkodzący obydwu stronom (…) niezależnie od tego, kto je nakłada”.

Facebook.com / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

4 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz