KHNP (Korea Hydro&Nuclear Power) chce zaproponować Polsce budowę sześciu reaktorów APR1400 o łącznej mocy 8,4 GW – poinformowała w środę firma. Reaktory tego typu spełniają podstawowe wymagania stawiane w polskim programie.

„Bazując na ponad 50-letnim doświadczeniu zdobytym podczas udanych realizacji budowy elektrowni jądrowych w kraju i za granicą, KHNP przekaże Polsce swoje doświadczenia i wiedzę w tym zakresie, dzięki czemu uda się sprostać zmianom klimatycznym i zwiększyć skalę dekarbonizacji. Przyczyni się to również do zwiększenia umiejętności Polski w zakresie budowy elektrowni jądrowych oraz do osiągnięcia przez nią samowystarczalności technologicznej” – napisał koreański koncern w oświadczeniu.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

6638.82 PLN    (30.17%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Firma wyraziła przekonanie, że będzie w stanie dotrzymać harmonogramu budowy określonego w Polityce Energetycznej Polski do 2040 r. oraz w Programie Polskiej Energetyki Jądrowej (PPEJ).

Koreański APR1400 spełnia wymagania postawiano w PPEJ, wedle których Polska planuje budować nowoczesne, sprawdzone, duże reaktory typu PWR. W Polityce Energetycznej Polski do 2040 r. zakłada się, że w 2033 r. uruchomiony zostanie pierwszy blok polskiej elektrowni jądrowej o mocy ok. 1-1,6 GW. Kolejne bloki będą wdrażane co 2-3 lata, a cały program jądrowy zakłada budowę sześciu bloków o mocy do 9 GW.

Jak oczekuje polski rząd, partner w programie jądrowym ma objąć 49 proc. udziałów w specjalnej spółce, dostarczyć odpowiedniego finansowania i uczestniczyć nie tylko w budowie, ale i eksploatacji elektrowni jądrowych.

Koreańczycy podkreślają, że są w stanie dostarczyć reaktor jądrowy w pełni zgodny z wymogami europejskimi. Koncern przypomniał, że w 2017 r. Organizacja ds. Wymagań Europejskich Przedsiębiorstw Energetycznych (European Utility Requirements – EUR) oficjalnie zatwierdziła APR1400, a w 2019 r. bezpieczeństwo APR1400 otrzymał certyfikat przyznany przez Amerykańską Komisję Regulacji Jądrowych (NRC).

Jak przypomniał wiceprezes KHNP Yoh-Shik Nam, budując energetykę jądrową Korea Płd. nie poprzestała na korzystaniu z międzynarodowych rozwiązań, ale opracowała własną technologię. Kraj ten nie podlega także żadnym ograniczeniom eksportowym w zakresie technologii jądrowej.

Ogółem budowanych lub eksploatowanych jest obecnie 10 bloków z APR1400 w Korei Południowej i Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Pierwszy: Shin-Kori 3 rozpoczął działalność komercyjną w 2016 r.

APR1400 to reaktor wodny ciśnieniowy (PWR) o 60-letnim okresie eksploatacji. Zastosowano w nim zaawansowane rozwiązania z obszaru bezpieczeństwa, takie jak pasywny system bezpieczeństwa. Dodatkowe zabezpieczenia zostały wprowadzone po awarii w Fukushimie.

KHNP pracuje również nad małymi reaktorami SMR. Pierwszy model o nazwie SMART (System-integrated Modular Advanced Reactor) jest w trakcie oceny SDCA (zatwierdzenie zmiany projektu standardowego); oczekuje się, że otrzyma ostateczne zatwierdzenie do grudnia 2022 r. Kolejny projekt to i-SMR o mocy 170 MW. Firma deklaruje, że celem jest uzyskanie licencji do 2028 r. i wejście na rynek eksportowy do 2030 r.

W połowie października francuskie przedsiębiorstwo EDF złożyło polskiemu rządowi wstępną, niewiążącą ofertę na kontrakt obejmujący prace inżynieryjne, zaopatrzeniowe i budowę od 4 do 6 reaktorów atomowych z mocą zainstalowaną od 6,6 do 9,9 GWe w dwóch-trzech lokalizacjach. Chodzi o Europejski Reaktor Ciśnieniowy (EPR – European Pressurized Reactor), czyli reaktor wodno-ciśnieniowy (PWR) trzeciej generacji. Francuzi przekonują też, że dzięki programowi jądrowemu opartemu na technologii EPR, Polska byłaby bliżej osiągnięcia niezależności energetycznej. Szacunkowo, taka elektrownia atomowa zaspokoiłaby do 40 proc. obecnego zapotrzebowania Polski na energię elektryczną, a działałaby przez co najmniej 60 lat. EDF deklaruje też zaangażowanie polskich firm i stworzenie tysięcy miejsc pracy.

CZYTAJ TAKŻE: Die Welt: oś jądrowa Polska-Francja może zepchnąć Niemcy na margines

W poprzednią środę Andrzej Duda odwiedził Pałac Elizejski. Rozmowy prezydentów Polski i Francji w Paryżu dotyczyły m.in. możliwej współpracy obu krajów w kwestii energetyki jądrowej. Andrzej Duda ma nadzieję na taką współpracę, bo jego zdaniem „elektrownie jądrowe będą nam niezbędne, jeżeli mamy zrealizować zobowiązania klimatyczne”. Wspólnie z prezydentem Macronem zwrócili też uwagę na postępujący podział w UE na części zachodnią i wschodnią. „Chcemy silnej Unii wolnych narodów i równych państw”. Duda zwrócił też uwagę na znaczenie faktu, iż od 1 stycznia Francja obejmuje przewodnictwo w UE, co będzie miało znaczenie dla przyszłości Europy i Unii.

Przypomnijmy, że wcześniej, przy okazji szczytu Trójmorza jaki odbył się w październiku ub. roku w Tallinie, doszło do wstępnego porozumienia o udziale Amerykanów w programie budowy elektrowni jądrowej w Polsce. Porozumienie zakłada, że w ciągu najbliższych 18 miesięcy powstanie wspólny raport na postawie którego polski rząd dokona wyboru wykonawcy instalacji energetycznych. Rządy mają w tym czasie opracować także mechanizmy finansowania tej kosztowanej inwestycji. W tym czasie poszczególne amerykańskie firmy mają przygotować plany wykonania.

Zobacz także: Elektrownia atomowa coraz bliżej. Skarb Państwa odkupi atomową spółkę

Kresy.pl / businessinsider.com.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz