„Polska powinna wypełnić zobowiązania w sprawie uchodźców”, powiedziała b. premier w Bydgoszczy.

Według Ewy Kopacz,”nie można jednocześnie być i nie być w UE”, czy „być w Unii wtedy kiedy sami UE potrzebujemy, a odwracać się plecami, kiedy są problemy”. – Jesteśmy w UE. To my, Polacy, w sposób szczególny znamy znaczenie słowa solidarność. Często czekaliśmy na pomoc i wsparcie innych krajów, wtedy kiedy u nas było ciężko. I dziś kiedy inni zwracają się o pomoc do nas, my nagle udajemy, że to nas nie dotyczy. Zastanawia mnie dlaczego akurat rząd pani Beaty Szydło jest tak niewrażliwy na nieszczęście, szczególnie małych dzieci i matek, które uciekają przez Morze Śródziemnezaznaczyła b. premier.

Kopacz stwierdziła, że w Platformie Obywatelskiej nie ma dwugłosu w sprawie przyjęcia uchodźców do Polski.

Jak oświadczyła – Zarówno Schetyna, jak i członkowie partii mówią jedynym głosem. Mówiliśmy od początku: nie zgodzimy się nigdy na mechanizm podziału i rozdziału uchodźców, nie chcemy emigrantów ekonomicznych i nielegalnych, ale uchodźców, którzy uciekając ratują swoje życie i zdrowie, możemy według szczególnego klucza wybrać. Te ustalenia dotyczą tego, że tożsamość tych ludzi musi być ustalona i to przez nasze służby. Skoro zdecydowaliśmy się przyjmować kobiety z dziećmi, to rząd powinien się z tego trzymać.

Ewa Kopacz skrytykowała również ministra spraw wewnętrznych Mariusza Błaszczaka za jego postawę kwestii przyjmowania uchodźców. Minister Błaszczak powinien pilnować interesów Polski w UE, a nie wypisywać Polski z UE. Nie powinien eskalować kolejnego pola konfliktu pomiędzy Polską a UE, robić wszystko i wywiązać się ze swoich obowiązków, tak jako robiła to Teresa Piotrowska, kiedy pełniła tę funkcję – powiedziała Kopacz.

Kresy.pl istnieją dzięki wsparciu Darczyńców
Wesprzyj nas.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Minister spraw wewnętrznych nie boi się kar Komisji Europejskiej

Błaszczak powiedział w czwartek, że – Donald Tusk udowodnił, że w sprawach najważniejszych – a bezpieczeństwo należy do tej kategorii spraw – zajmuje stanowisko, które naraża Polskę na niebezpieczeństwo, bo wywieranie presji na polski rząd, by przyjmował uchodźców, to prosta droga do katastrofy społecznej, do tego, że w ciągu kilkudziesięciu lat Warszawa mogłaby wyglądać jak Bruksela.

Kresy.pl / RMF24

Reklama



5 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz