Według przedstawicieli ukraińskich władz sytuacja w Konstantinowce została ustabilizowana. Wczoraj ukraiński pojazd opancerzony potrącił matkę z dwójką dzieci, przy czym jedno z nich zginęło. Wieczorem wybuchły gwałtowne zamieszki.

Według Wiaczesława Abroskina, szefa ukraińskiego MSW w obwodzie donieckim, który przybył na miejsce zdarzeń ze swoim zastępcą, pułkownikiem milicji Serhijem Kniaziewem, udało mu się przekonać część protestujących, którzy blokowali drogę, do rozejścia się. Domagali się od niego natychmiastowego ukarania sprawców tragedii i zakazu sprzedaży alkoholu żołnierzom. Jak relacjonował, martwiła ich także sprawa mobilizacji. Według Abroskina, większość z protestujących była pod wpływem alkoholu.

Poinformowano także, że milicja w Konstantinowce znajduje się w stanie wysokiej gotowości. „Tożsamość organizatorów [zamieszek – red.] została ustalona. Sytuacja w mieście jest stabilna” – stwierdził Abroskin.

Dowódca batalionu, którego żołnierze odpowiadają za śmiertelny wypadek, został zawieszony na czas śledztwa. Sprawcy wypadku zostali jeszcze wczoraj przewiezieni do Kramatorska w obawie przed linczem ze strony miejscowej ludności i przekazani prokuraturze.

Mieszkańcy miasta domagają sie wprowadzenia zakazu sprzedaży alkoholu wojskowym. Według niektórych informacji żołnierze-sprawcy wypadku mieli być nietrzeźwi.

Z kolei ukraińska milicja miała ustalić tożsamość osoby, która była inicjatorem zamieszek w Konstantinowce.

Unian.info / censor.net / youtube.com / Kresy.pl

forma płatności