Konfederacja przeciwna redukcji zużycia gazu i tzw. mechanizmowi solidarności [+VIDEO]

Przedstawiciele Konfederacji, jeszcze przed unijnym porozumieniem ws. redukcji zużycia gazu, zaapelowali do rządu PiS, by nie zgadzali się na propozycje forsowane przez Niemcy, mające ratować niemiecką gospodarkę.

Jak informowaliśmy, Komisja Europejska zaproponowała w ubiegłym tygodniu, by od 1 sierpnia br. do 31 marca 2023 r. państwa członkowskie Unii Europejskiej zredukowały zużycie gazu o 15 proc. Ma to pomóc UE, której grożą dalsze cięcia dostaw rosyjskiego gazu. Komisja wezwała też do wprowadzenia tzw. mechanizmu solidarnościowego, zgodnie z którym państwa, które znajdą się w sytuacji kryzysowej, będą mogły zwrócić się do państw członkowskich z prośbą o pomoc w uzupełnieniu brakującego surowca. Propozycja KE była omawiana podczas nadzwyczajnego spotkania ministrów energii państw Unii Europejskiej 26 lipca. We wtorek po południu poinformowano, że w ramach Unii Europejskiej udało się osiągnąć porozumienie w sprawie zmniejszenia zużycia gazu.

Jeszcze przed informacją o decyzji o porozumieniu w UE w sprawie redukcji zużycia gazu, konferencję prasową w tej sprawie zorganizowała Konfederacja Wolności i Niepodległość. Jej przedstawiciele zaznaczali, że pomysł zredukowania zużycia gazu o 15 proc forsują Niemcy, którzy boją się ponownych problemów z dostawami rosyjskiego surowca. „Planowane rozporządzenie dałoby Brukseli prawo do przymusowej redukcji zużycia gazu we wszystkich państwach członkowskich w przypadku znacznego ryzyka poważnych niedoborów surowca. Z ramienia polskiego rządu udział w tym posiedzeniu weźmie minister Anna Moskwa” – podkreślono. Zaapelowano do polskiego rządu, by nie zgadzał się na pomysły KE, bo zdaniem polityków Konfederacji niemiecka polityka surowcowa i energetyczna zagraża wszystkim krajom członkowskim Unii Europejskiej.

Anna Bryłka z biura prasowego Konfederacji zwróciła uwagę, że minister Anna Moskwa przed posiedzeniem poinformowała, że według wstępnego porozumienia, które zostało zawarte w nocy, Polska jest wyłączona z systemu redukcji, zaproponowanego przez Komisję Europejską.

– Tylko jak wczytamy się we wszystkie dokumenty, jakie opracowała KE, jest tam załączony projekt rozporządzenia, który wyraźnie mówi o tym, że jeśli zostanie wprowadzony ten system alarmowy UE, to wszystkie państwa będą zobowiązane do redukcji zużycia gazu o 15 proc. – zaznaczyła. Dodała, że dokumentu co prawda przewidują, że dane państwo może wnioskować o 5-procentowe wyłączenie, ale pod warunkiem, że np. będzie w stanie wesprzeć w potrzebie inne państwa członkowskie w dostawach gazu.

– To jest po prostu koło ratunkowe dla Berlina, który popełnił błąd – powiedziała Bryłka. – To Berlin odpowiada za uzależnienie Niemiec i całej UE od rosyjskiego gazu. (…) mówiliśmy o tym, jak dużym zagrożeniem szantażu politycznego będzie uzależnienie od jednego importera. Niemcy przecież wiedzieli, jaką politykę prowadzi Gazprom. (…) Solidarność energetyczna działa tylko i wyłącznie wtedy, kiedy Niemcy mają problem z własnym surowcem. Kiedy inne państwa mają problem, jak np. Polska z węglem, wtedy solidarności nie ma.

Poseł Krzysztof Bosak zwrócił uwagę, że postulowana dotąd oficjalnie unijna solidarność energetyczna w praktyce była martwa, głównie ze względu na postawę Niemiec. Z kolei teraz, gdy „do gardła zaczyna być przykładany rosyjski nóż gazowy”, Niemcy nagle przypominają sobie o swoich partnerach i teraz chcą solidarności.

– To jest śmieszne – powiedział Bosak. Jego zdaniem, Niemcy „kompromitują się swoją nielojalnością wobec Ukraińców i wobec Polaków”, a teraz chcą korzystać z polskiego gazu i narzucać nam redukcję zużycia tego surowca, by niemieckie zakłady mogły utrzymać niższe koszty produkcji. Poseł zaznaczył też, że przy tym wszystkim Berlin otwarcie wzywa też do likwidacji zasady weta w UE. – To pokazuje całkowite oderwanie elit niemieckich od rzeczywistości lub całkowity brak poczucia wstydu.

Według Bosaka, dziś Niemcy zagrażają bezpieczeństwu energetycznemu całej Europy, próbując w oparciu o fałszywe przesłanki zamknąć własne elektrownie atomowe, a na poziomie unijnym blokując, z powodów ideologicznych, budowę takich elektrowni w innych państwach.

– Z naszej strony apel do PiS: nie wolno zgadzać się na te propozycje. Nie wolno poświęcać interesów Polski w imię solidarności europejskiej, o której nagle sobie Niemcy przypomniały. Dość wykorzystywania narodów Europy Środkowej i Wschodniej! Dość tej dominacji, tej arogancji, tej bezczelności, dość tych głupich i absurdalnych propozycji, jak federalizowanie Europy czy likwidowanie zasady weta.

W oficjalnym komunikacie Konfederacja zaznacza, że „państwem, które najbardziej zabiega o wprowadzenie mechanizmu redukcji zużycia gazu w krajach unijnych oraz mechanizm solidarnościowy, zgodnie z którym kraje znajdujące się w sytuacji kryzysowej będą mogły zwrócić się do państw członkowskich z prośbą o pomoc w uzupełnieniu brakującego surowca, są Niemcy”.

„Rząd niemiecki obawia się kolejnych problemów z dostawami rosyjskiego surowca, dlatego postuluje nawet zniesienie mechanizmu unijnego weta, które pozwala każdemu państwu sprzeciwić się pomysłom Brukseli. Mówił o tym kilka tygodni temu Robert Habeck, stwierdzając przy tym, że europejska solidarność jest ważniejsza niż kiedykolwiek wcześniej” – czytamy w komunikacie.

Państwa członkowskie przystały we wtorek na zmniejszenie zapotrzebowania na gaz o 15 proc. w porównaniu ze średnim zużyciem w ciągu ostatnich pięciu lat, w okresie od 1 sierpnia 2022 roku do 31 marca 2023 roku. „Podczas gdy wszystkie kraje UE dołożą wszelkich starań w celu osiągnięcia redukcji emisji, Rada określiła pewne wyjątki i możliwości złożenia wniosku o odstępstwo od obowiązkowego celu redukcji” – napisano w oświadczeniu.

Porozumienie zostało osiągnięte mimo tego, że jeszcze w poniedziałek minister klimatu i środowiska Anna Moskwa zadeklarowała, że Polska nie zgadza się na propozycję Brukseli. „Solidarność wymaga, abyśmy działali w duchu współpracy. Niestety ten wniosek narzuca państwom członkowskim pewne instrumenty, zamiast pozwolić im na koordynację działań w celu złagodzenia kryzysu. Popieramy dobrowolne cele w tym zakresie, a nie obowiązkowe cele redukcyjne.” – powiedziała Moskwa.

Zasugerowała ona, że propozycja Komisji Europejskiej w sprawie redukcji zużycia gazu ziemnego została wysunięta przez nią w interesie tylko jednego państwa, a jej koszty poniesie kilka państw „głównie z Europy Środkowej i Wschodniej”.

Według poniedziałkowej relacji Business Insidera za „Rzeczpospolitą” także państwa Południa Unii Europejskiej sprzeciwiały się jeszcze niedawno przymusowej redukcji zużycia gaz.

Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz