Minister komunikacji i transportu Litwy Marius Skuodis podał się do dymisji w związku z tym, że produkty czołowego białoruskiego koncernu nadal były transportowane przez ten kraj.

Skuodis o gotowości wzięcia na siebie odpowiedzialność za to, że przez Litwę nadal tranzytowane były nawozy produkowane przez białoruski koncern państwowy Biełaruśkalij powiedział jeszcze w czwartek. Wyraził on wówczas ubolewanie z powodu zaistniałej sytuacji. W poniedziałek portal LRT napisał, że Skuodis złożył dymisję z zajmowanego stanowiska.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

60 PLN    (0.27%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Nie jest on pierwszym ministrem rządu Ingridy Šimonytė, który podał się do dymisji w związku tą aferą. W piątek do dyspozycji premier oddał się minister spraw zagranicznych Gabrielius Landsbergis. Prezydent Gitanas Nauseda skomentował wówczas, że złożenie wniosku o dymisję, nie oznacza jeszcze złożenia ze stanowiska. Dodał jednak, że jeśli ministrowie są gotowi do dymisji powinni ją składać bez dodatkowych komentarzy politycznych.

Skandal został wywołany przez fakt, że państwowe Koleje Litewskie przyjęły zaliczki na transport nawozów produkowanych przez Biełaruśkalij mimo, że Litwa jest państwem najostrzej występującym przeciwko władzom Białorusi, które wprowadziło wobec tego państwa jednostronne sankcje idące dalej niż sankcje na szczeblu Unii Europejskiej. To właśnie Wilno jest bazą byłej głównej kontrkandydatki Łukaszenki – Swietłany Tichanowskiej, która otrzymuje finansowe wsparcie od władz Litwy.

Biełaruśkalij jest jednym najważniejszych białoruskich koncernów państwowych i jednym z czołowych producentów nawozów potasowych na świecie. Jako taki zapewnia poważne wpływy do budżetu Białorusi. Na współpracy z Biełaruśkalijem zarabiali jednak także Litwini. Rocznie litewskimi kolejami grupa transportowa LTG Cargo przewoziła ponad 10 mln ton nawozów z Biełaruśkalij za około 60 mln euro, jak podał w piątek portal „Naszego Dziennika”.

Afera wybuchła właśnie w za sprawą Kolei Litewskich, które ujawniły, że otrzymały w listopadzie zaliczki za wykonanie przez Litwę transportu białoruskich nawozów w grudniu i styczniu.

lrt.lt/naszdziennik.pl/kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz