Kolejny duży transport ropy dla Lotosu płynie z USA do Polski

W połowie grudnia tankowiec z 650 tys. baryłek ropy z USA, zakupionej przez Lotos, ma trafić do Gdańska. To drugi tak duży transport w tym roku.

Z Freeport, koło Houston w stanie Teksas wypłynął tankowiec transportujący 650 tys. baryłek amerykańskiej ropy, zakupionej przez Grupę Lotos. W połowie grudnia ma dotrzeć do naftoportu w Gdańsku.

To już drugi w tym roku duży zakup Lotosu w Stanach Zjednoczonych. W ubiegłym miesiącu zawinął do Polski pierwszy statek, który przewoził 600 tys. baryłek ropy. Lotos w komunikacie podał, że o zakupie amerykańskiego surowca zadecydowała efektywność technologiczna i ekonomiczna.

– Obecnie co piąta baryłka ropy naftowej przerabianej w gdańskiej rafinerii Grupy Lotos pochodzi z kierunku innego niż wschodni – informuje spółka. W ciągu miesiąca, Lotos przerabia w swoich rafineriach sześciokrotnie więcej surowca, niż obecnie płynie do Polski.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Łącznie w ramach obu transportów do Polski trafi 160 tys. ton ropy naftowej. Według danych za trzeci kwartał tego roku, Lotos przerabiał w swoich rafineriach 928 tys. ton miesięcznie. Gdyby transporty były raz w miesiącu, to stanowiłyby 9 proc. udziału. Do tej pory, większość paliw Lotos wytwarzał na bazie rosyjskiej ropy Ural. W omawianym okresie  – 86 proc. przerobu.

We wrześniu Lotos po raz pierwszy sprowadził ropę z Kanady (700 tys. baryłek, czyli ponad 90 tys. ton), a wcześniej testował ropę m.in. z Iranu, Arabii Saudyjskiej, Ameryki Łacińskiej czy Afryki Północnej. W sumie spółka przeanalizowała już prawie 200 gatunków ropy naftowej.

Jak poinformowano, przed zakupem nowego gatunku ropy, technolodzy Lotosu analizują charakterystykę konkretnego gatunku. – Kluczowe jest, aby przerób był opłacalny w aktualnej sytuacji rynkowej. Nie chodzi tylko o cenę samego surowca, ale też o to, ile wysokomarżowych produktów można z niego uzyskać – zaznacza Lotos.

Money.pl / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz