Funkcjonariusze CBŚP zlikwidowali w powiecie śremskim laboratorium produkujące klofedron. Zatrzymano dwóch obywateli Ukrainy, a zabezpieczone narkotyki są warte ponad 28 mln zł.
Szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki odniósł się do doniesień o możliwym przekazaniu na Ukrainę polskich pocisków PAC-3 MSE do systemów Patriot. Ocenił, że pytania w tej sprawie są zasadne, jeśli informacje o transferze się potwierdzą. Prezydencki minister porównał sprawę do sytuacji wokół myśliwców MiG, gdy jak wskazał, prezydent nie był informowany.
O sprawie pierwszy raz pisaliśmy w kwietniu, gdy ukraiński minister obrony Mychajło Fedorow podziękował Polsce za ostatnie dostawy pocisków do systemów przeciwlotniczych Patriot. Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz pytany o skalę wsparcia odmówił wówczas komentarza, mówiąc tylko, że „Polska od pierwszego dnia wspiera Ukrainę”.
Po tamtych doniesieniach o możliwym przekazaniu na Ukrainę polskich pocisków PAC-3 MSE odniósł się szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki na antenie Polsat News. Prezydencki minister ocenił, że pytania o ewentualny transfer są zasadne, jeżeli informacje o przekazaniu deficytowych pocisków się potwierdzą.
Marcin Bosacki stwierdził, że kult Bandery nie blokuje Ukrainie wejścia do Unii Europejskiej, ale Polska oczekuje od Kijowa poważnych reform i konkretnych działań.
Wiceminister spraw zagranicznych Marcin Bosacki w programie „Gość Wydarzeń” Polsat News rzywołał zapewnienia strony ukraińskiej dotyczące decyzji o nadaniu jednej z elitarnych ukraińskich jednostek wojskowych imienia „Bohaterów UPA”.
„Ukraińcy nam cały czas mówią, dzisiaj też to zostało powtórzone, że nie było w tym żadnego intencjonalnego wpływu w celu zahaczania czy dokuczania Polsce. Jeśli tak, to oczywiście oczekiwalibyśmy korekty tej decyzji. No niestety, przez wiele tygodni, równo miesiąc oczekiwań na to, to niestety mamy pewne rzeczy, które mogłyby być eskalacją” — ocenił Bosacki.
Niemiecka firma Gühring KG miała po rozpoczęciu wojny Rosji przeciwko Ukrainie nadal trafiać ze swoimi produktami do rosyjskiego przemysłu zbrojeniowego – wynika ze śledztwa portalu The Insider. Narzędzia producenta miały kupować m.in. koncern Kałasznikow, zakłady lotnicze i przedsiębiorstwa związane z rosyjskim kompleksem nuklearnym. (więcej…)
We wtorek wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował o podpisaniu porozumienia dotyczącego utworzenia w Europie centrum serwisowania pocisków PAC-3 do systemów Patriot. Umowa została zawarta z udziałem Polski, Stanów Zjednoczonych, Niemiec, Holandii i Szwecji.
Szef MON przekazał informację we wtorkowym wpisie opublikowanym na platformie X. Porozumienie ma dotyczyć pocisków PAC-3, będących jednym z kluczowych elementów systemów obrony powietrznej Patriot.
„Podpisaliśmy porozumienie z USA, Niemcami, Holandią oraz Szwecją w sprawie utworzenia w Europie centrum serwisowania pocisków PAC-3 do systemów Patriot.
Od wtorku 7 lipca 2026 roku wszystkie nowe pojazdy objęte unijnymi przepisami o bezpieczeństwie ogólnym muszą być wyposażone w system ostrzegający przed rozproszeniem uwagi kierowcy.
Chodzi o rozwiązanie Advanced Driver Distraction Warning, w skrócie ADDW. System ma monitorować, czy kierowca patrzy na drogę i czy jego uwaga pozostaje skierowana na prowadzenie pojazdu. W razie wykrycia dłuższego odwrócenia wzroku samochód ma wydać ostrzeżenie.
To kolejny etap wdrażania unijnych przepisów o bezpieczeństwie samochodów. Od 2024 roku system ADDW był wymagany w nowych modelach aut dopuszczanych do sprzedaży. Od 7 lipca 2026 roku obowiązek obejmuje już wszystkie nowe pojazdy rejestrowane w Unii Europejskiej, w tym samochody osobowe, dostawcze, autobusy i ciężarówki.
Rzecznik Kremla, Dmitrij Pieskow uznał, że sposób w jakich państwa zachodnie pomagają Ukrainie prowadzić działania zbrojne jest równoznacznych z uczestnictwem w wojnie.
„Trwa wojna, prawdziwa wojna. Wiecie, dlaczego to jest wojna? Bo wszystko zaczęło się od specjalnej operacji wojskowej. Trwa jako wojna, bo Kijów ma za sobą Berlin, Paryż, Hagę, Oslo i, niestety, Waszyngton. Bo pomaga im się w namierzaniu za pośrednictwem satelitów i w kierowaniu zagranicznej broni na nasze cele za pośrednictwem całej swojej infrastruktury” – powiedział w niedzielę Pieskow w wywiadzie dla dziennikarza rosyjskich mediów państwowych Pawła Zarubina.
Jednocześnie rzecznika Kremla utrzymywał, że Kijów nie jest w stanie wywierać żadnej presji na Rosję. „Oczywiście, reżim w Kijowie kontratakuje, próbując stworzyć narrację dla swoich mocodawców, dla swoich wspólników w Sojuszu Północnoatlantyckim. Stworzyć wrażenie, że jest zdolny do wywierania jakiejkolwiek presji” – powiedział Pieskow.
































