W wywiadzie dla der Spiegel opublikowanym w piątek, Henry Kissinger przekonywał, że aby zakończyć wojnę Rosji z Ukrainą, należy doprowadzić do zawieszenia broni w oparciu o linię rozgraniczającą z 24 lutego.

Były sekretarz stanu USA Henry Kissinger w piątkowym wywiadzie dla der Spiegel przekonywał, że aby zakończyć wojnę Rosji z Ukrainą, należy doprowadzić do zawieszenia broni w oparciu o linię rozgraniczającą z 24 lutego.

„Aby zakończyć tę wojnę, najlepszą linią podziału będzie status quo ante (poprzedni stan rzeczy), co oznacza 93 procent kraju. To zupełnie inna sprawa. Jeśli za cel uznać status quo ante, oznaczałoby to, że agresja się nie powiodła. Problemem jest więc zawieszenie broni na linii kontaktowej 24 lutego. Terytorium nadal kontrolowane przez Rosję, które stanowi około 2,5 proc. terytorium Ukrainy w Donbasie i na Półwyspie Krymskim, stałoby się wówczas częścią ogólnych negocjacji” – mówił.

„Dodałeś jednak, że kontynuowanie konfliktu poza linią kontaktową z 24 lutego zamieniłoby go w wojnę nie o wolność Ukrainy… ale nową wojnę z samą Rosją” – pytała dziennikarka niemieckiej gazety.

Były polityk bronił się, że w żadnym momencie nie powiedział, że Ukraina powinna zrezygnować z jakiegokolwiek terytorium. Podkreślał, że logiczną linią podziału dla zawieszenia broni jest status quo ante.

„Wielu Ukraińców rozumiało to inaczej. Parlamentarzysta Aleksiej Gonczerenko powiedział, że „nadal żyjesz w XX wieku” i że Ukraina nie zrezygnuje z ani centymetra terytorium” – drążyła dziennikarka.

„Prezydent Zełenski tego nie mówi” – kontynuował Kissinger. „Wręcz przeciwnie, w ciągu dwóch tygodni od mojego oświadczenia powiedział w wywiadzie dla Financial Times, że odzyskanie status quo byłoby wielkim zwycięstwem i że będą nadal walczyć dyplomatycznie o resztę swojego terytorium. To zgadza się z moim stanowiskiem”.

„We wstępie do swojej nowej książki cytujesz Winstona Churchilla: „Studiuj historię. W historii kryją się wszystkie sekrety sztuki państwowej”. Jak myślisz, który historyczny precedens jest najbardziej pouczający dla zrozumienia i zakończenia wojny na Ukrainie?” – pytała dziennikarka gazety.

„To bardzo dobre pytanie, na które z góry nie mogę udzielić bezpośredniej odpowiedzi. Bo wojna na Ukrainie jest z jednej strony wojną o równowagę sił. Ale na innym poziomie ma aspekty wojny domowej i łączy klasyczny europejski typ problemu międzynarodowego z całkowicie globalnym problemem. Kiedy ta wojna się skończy, kwestią będzie, czy Rosja osiągnie spójne stosunki z Europą – o co zawsze zabiegała – czy też stanie się przyczółkiem Azji na granicy Europy. I nie ma dobrego przykładu historycznego”.

Przypomnijmy, że w maju kontrowersyjny ukraiński portal Myrotworec, zajmujący się tworzeniem listy osób mających szkodzić Ukrainie, włączył do swojej bazy nazwisko byłego sekretarza stanu USA Henry’ego Kissingera.

Zdaniem Myrotworca Kissinger rozpowszechnia „narrację rosyjsko-faszystowskiej propagandy i szantażu”, strasząc m.in. „wojną nuklearną, globalnym upadkiem, głodem, szokiem migracyjnym, atakiem Chin”. Ukraińskiemu portalowi nie spodobało się też, że były dyplomata postuluje ustępstwa terytorialne Ukrainy na rzecz Rosji.

W konsekwencji Myrotworec nazwał Kissingera „współsprawcą zbrodni władz rosyjskich przeciw Ukrainie i jej obywatelom”.

Kresy.pl/Spiegel

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz