Półtorej godziny trwało przesłuchanie w KGB Aleksandra Milinkiewicza. Lider białoruskiego ruchu “O Wolność” był wezwany do głównej siedziby Komitetu Bezpieczeństwa Państwowego w Mińsku.
Milinkiewicz po przesłuchaniu powiedział Polskiemu Radiu, że nie może podać przebiegu przesłuchania w KGB. “Tak jak inne osoby przesłuchiwane podpisałem dokument, że nie mogę ujawniać treści rozmowy. Na razie mogę tylko to powiedzieć” – dodał polityk. Milinkiewicz przyznał, że przesłuchanie dotyczyło niedawnej demonstracji białoruskiej opozycji w Mińsku. Protestowała ona przeciwko – jej zdaniem – sfałszowaniu wyników wyborów prezydenckich.
19 grudnia po zamknięciu lokali wyborczych Milinkiewicz przyszedł na wiec opozycji na Plac Październikowy w Mińsku. Jednak później nie uczestniczył w demonstracji opozycji na Placu Niepodległości , gdzie doszło do interwencji służb specjalnych i zatrzymań opozycjonistów. Lider ruchu “O Wolność” był mężem zaufania dwóch opozycyjnych kandydatów na prezydenta Alesia Michalewicza i Ryhora Kastusioua, którym prawdopodobnie grozi odpowiedzialność karna za organizację niepokojów.
IAR/Kresy.pl




























