1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Chris82
    Chris82 :

    Powyższy artykuł warto byłoby uzupełnić o sprostowanie ze strony organizacji prawniczych. Przede wszystkim wprowadzenie kar administracyjnych nie ma podstaw prawnych. Zdaniem Okręgowej Rady Adwokackiej w Gdańsku „do tego typu zakazów [wchodzenia do lasów i parków] nie mają zastosowania słynne kary administracyjne do 30 tys. zł”. Ponadto „odnośnie nas – dotyczy to tylko naruszenia indywidualnego obowiązku kwarantanny, hospitalizacji lub izolacji wydanych przez stosowny organ (pozostałe sytuacje kar administracyjnych dotyczą obrotu określonymi towarami i nadmiernych cen). Innych zakazów – w tym przemieszczania się, wstępu do lasów, ilości osób w sklepie itp. to nie dotyczy. Przechodząc zaś do pytania – nawet w razie nałożenia kary za naruszenie np. izolacji żaden przepis nie uzależnia prawa do sądu od wcześniejszego zapłacenia kary. Kara administracyjna może oczywiście być egzekwowana (przez komornika lub komornika skarbowego), ale niezależnie od tego można się odwoływać do sądu.” Mecenas Masiak dodaje, że wszystkie restrykcje wprowadzone od 31 marca pozostają nielegalne w świetle zapisów konstytucyjnych, które mówią, że „nawet jak jesteś ministrem, rządem, nie możesz zrobić wszystkiego, co ci się podoba!”

    W sprawie kar administracyjnych wypowiedział się także Krakowski Instytut Prawa Karnego, którego stanowisko warto tu również zacytować:
    „Kar tych nie może nakładać organ administracji publicznej – mógłby on ewentualnie ukarać obywatela mandatem. Skrajnie nieuzasadnionym rozwiązaniem jest przy tym orzekanie wskazanych kar w trybie Ordynacji podatkowej. Może to świadczyć, że ustawodawca traktuje wskazane kary jak zobowiązania podatkowe.”

    Innymi słowy, bez wprowadzenia stanu nadzwyczajnego w drodze ustawy Rada Ministrów, a faktycznie Minister Zdrowia może najwyżej ograniczyć określone sposoby przemieszczania się, ale nie ma prawa wprowadzać zakazów w przemieszczaniu się lub zakazów wstępu do miejsc publicznych.

    Nie zmienia to oczywiście faktu, że w opinii KIPK działania rządu rodzą „nieprzewidywalne co do skali i skutków zagrożenie dla bezpieczeństwa obywateli oraz ryzyko wieloletniego chaosu prawnego”.

    Przy takim postawieniu sprawy należałoby nie tylko publicznie protestować przeciwko ewidentnie bezprawnym aktom represyjnym, ale również czynnie kwestionować ich zastosowanie w ramach akcji obywatelskiego nieposłuszeństwa. Tylko tą drogą możliwe będzie zmuszenie rządu do postępowania w zgodzie z zasadami praworządności i sprawiedliwości – wprowadzenia stanu nadzwyczajnego lub natychmiastowego wycofania przepisów uderzających w swobody obywatelskie i działalność gospodarczą.