Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Rozmowy miały dotyczyć możliwości zakończenia wojny Rosji z Ukrainą i stanowić część nieoficjalnego kanału komunikacji utrzymywanego od 2024 roku. W spotkaniu uczestniczyli byli niemieccy politycy oraz osoby związane z rosyjskimi władzami. Prezydent Azerbejdżanu oświadczył, że jego rząd nie wiedział o tej inicjatywie i dowiedział się o niej dopiero z gazet.
We wtorek podczas wspólnej konferencji prasowej z kanclerzem Niemiec Friedrichem Merzem w Berlinie prezydent Azerbejdżanu Ilham Alijew potwierdził, że w dniach 12–14 lipca w Baku przebywali jednocześnie byli wysocy rangą niemieccy urzędnicy oraz przedstawiciele związani z władzami Rosji. Podczas nieoficjalnego spotkania miały być omawiane możliwości zakończenia wojny Rosji z Ukrainą, jednak władze Azerbejdżanu nie zostały poinformowane o rozmowach.
Zobacz też: Azerbejdżan zwiększy dostawy do Europy w obliczu niedoborów rosyjskich surowców
W 2025 roku Orlen dostarczył na Ukrainę 2,43 mld litrów oleju napędowego o wartości 7,16 mld zł. Według spółki porównywalna cena hurtowa w Polsce była niższa niż cena paliwa sprzedawanego odbiorcom ukraińskim.
W ostatnich dniach w polskich mediach społecznościowych rozpowszechniono informacje, według których Orlen miał w 2025 roku sprzedawać paliwo na Ukrainę po cenie ponaddwukrotnie niższej niż obowiązująca na polskich stacjach. Koncern odrzucił te zarzuty, wskazując, że porównano eksportową cenę hurtową netto z krajową ceną detaliczną zawierającą podatki i inne obciążenia.
Dyskusję wywołał wpis dziennikarza Piotra Nisztora w serwisie X. Podał on, że w 2025 roku Grupa Orlen dostarczyła na Ukrainę ponad 2,43 mld litrów oleju napędowego o łącznej wartości 7,16 mld zł. Z tych danych wynikała średnia cena wynosząca około 2,94 zł za litr.
Rosja i Ukraina wymieniły nocą kolejne uderzenia. W Zaporożu po rosyjskim ataku zginęły trzy osoby, a mer Moskwy Siergiej Sobianin twierdzi, że w kierunku rosyjskiej stolicy leciało około 400 dronów. (więcej…)
We wtorek rosyjskie władze przekierowywały dostawy paliwa z Uralu i Syberii do Moskwy oraz obwodu moskiewskiego, zwiększając jednocześnie import z Białorusi w celu zapobieżenia niedoborom wywołanym atakami ukraińskich dronów na rafinerie — podał Reuters, powołując się na źródła branżowe.
Od maja kryzys paliwowy w różnym stopniu obejmuje regiony położone we wszystkich 11 strefach czasowych Rosji. W tym okresie Ukraina nasiliła ataki na rosyjskie rafinerie, próbując ograniczyć możliwości prowadzenia wojny przez Moskwę.
W połowie czerwca po uderzeniu w rafinerię zaopatrującą rosyjską stolicę na stacjach benzynowych pojawiły się braki paliwa i długie kolejki. Na początku lipca całkowita produkcja benzyny w Rosji spadła do poziomu odpowiadającego około 65 proc. średniego sezonowego zużycia. Przez wcześniejsze miesiące skutki zakłóceń ograniczał popyt niższy od przewidywanego.
Ukraiński F-16 po raz pierwszy wygrał walkę powietrzną z rosyjskim samolotem – oświadczył przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów USA gen. Dan Kaine. (więcej…)
Niemcy i Wielka Brytania planują do 2034 roku opracować pocisk manewrujący zdolny do rażenia celów w zasięgu 2000 kilometrów, jak podał "Die Welt".
Gazeta określiła program nazwą "Dalekie uderzenie precyzyjne" (Deep Precision Strike DPS) i nazywa go "flagowym". Został zapowiedziany przez ustępujące premiera Wielkiej Brytanii Keira Starmera na niedawnym szczycie Sojuszu Północnoatlantyckiego. Ma w nim wziąć udział 12 państw, ale to znaczenie Niemiec jest "kluczowe", jak zrelacjonowała we wtorek doniesienia agencja Interfax.
Wstępny koszt programu ocenia się na 35 miliardów dolarów. Przetestowane zostaną dwa warianty pocisku: latającego na niskich wysokościach, aby uniknąć systemów obrony powietrznej i hipersoniczny, który miałby osiągać pięciokrotność prędkości dźwięku.
Teraz czas targowicę wyrzucić i z samorządów!!! Chyba po raz pierwszy w życiu w następnych wyborach tych samorządowych zagłosuję na PiS aby takie mendy jak Adamowicze z Gdańska, Dutkiewicze z Wrocłąwia, Jaśkiewicze z Poznania i inne POwskie klany spuścić w kibel. Zmieni się władza na szczeblach samorządowych i lokalnych to padnie wtedy już sponsorowana przez te samorządowe klany szczytna GW, tfuuu.
Niech on zacznie od siebie: 2 kadencje w parlamencie, a potem przerwa.
Koniec PSL-u w samorządach.
Ograniczenie kadencji organów jednoosobowych to jakiś fetysz demokracji, który w samorządzie spowoduje, że teraz wójt czy burmistrz będzie chciał maksymalnie wydoić swój stołek po drugiej kadencji, skoro nie grozi mu reelekcja (z zabraniem ostatniej rolki papieru toaletowego z wc gminnego włącznie, jak to zrobił BronKom). Nie ważne że ktoś jest dobrym gospodarzem, który ma lokalne zaufanie, dwie kadencje i daj się dorobić komuś innemu. Przez takie fetysze demokracja jest niedozaakceptowania dla inteligentnych ludzi, bo prowadzi do oligarchii za parawanem ochlokracji.
Trudno się z Tobą nie zgodzić. W Chinach mogą realizować plany przewidziane na dziesięciolecia. Co prawda pod kontrolą partii – ale ich system promuje zaradnych, zajmujących stanowiska wedle zdolności. Są pokorni. To system, który sprawdza się od tysięcy lat. Nasi politycy nie potrafią realizować spójnej wizji rozwoju dla Polski na parę lat, a co dopiero na kilka dekad. Tutaj każdy musi szarpać sukno na swoją stronę, bo jego wizja zbawienia kraju jest najprawdziwsza i najlepsza. A rotacja polityków to taki dodatek na deser pod hasłem hasłem „teraz k… my”.
HITLER POSADZONY NA STOŁEK PRZEZ USA MYŚLAŁ,ŻE BEDZIE RZADZIŁ DO KOŃCA SWIATA I JEDEN DZIEŃ DŁUŻEJ…
To jest właśnie demokracja.