Kaczyński: może pojawić się poważne spowolnienie gospodarcze

Szef PiS Jarosław Kaczyński podczas prezentacji składu nowego rządu powiedział, że dla Polski mogą pojawić się niebezpieczeństwa, związane z możliwym poważniejszym spowolnieniem gospodarczym. Dodał, że „nie chce używać słowa kryzys”. Zdaniem szefa Centrum Analiz Strategicznych KPRM prawdopodobieństwo spowolnienia gospodarczego jest bardzo wysokie.

Jak informowaliśmy, w piątek premier Mateusz Morawiecki przedstawił skład swojego nowego gabinetu. Do prezentacji doszło w siedzibie Prawa i Sprawiedliwości w Warszawie. Przy tej okazji głos zabrał też szef PiS, Jarosław Kaczyński, który wygłosił krótkie, kilkuminutowe wystąpienie.

Kaczyński powiedział, że nowy rząd jest „kontynuacją dobrej zmiany”, który w ciągu czterech lat chce „zrobić wszystko, by sytuacja Polaków za cztery lata była lepsza i to pod każdym względem lepsza niż dzisiaj”. Jednocześnie, mówił jednak o możliwości spowolnienia gospodarczego:

– Chcemy dokonać postępu i chcemy odeprzeć także niebezpieczeństwa, które mogą się pojawić, np. związane z możliwym poważniejszym spowolnieniem gospodarczym, bo nie chcę używać słowa kryzys.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Przeczytaj: Brak poprawy koniunktury gospodarczej w strefie euro. Recesja z przemysłu rozlewa się na inne sektory

Zobacz także: Bardzo słabe wyniki PMI – czy to zapowiedź końca gospodarczego rozkwitu?

Portal Money.pl zauważa, że taka wypowiedź szefa PiS, choć wyraźnie kontrastuje ze słowami z czasów kampanii wyborczej, nie przykuła uwagi mediów. Tym bardziej, że w ramach obietnic wyborczych partia Kaczyńskiego zapowiada znaczne podnoszenie pensji minimalnej i wprowadzenie 13. emerytury. Portal przypomina też, że Komisja Europejska obniżyła prognozy wzrostu gospodarczego dla Polski na bieżący i przyszły rok. Po korekcie, wzrost PKB jest szacowany na 4,1 proc. (wcześniej było to 4,4 proc.) w 2019 roku, a w 2020 roku na 3,3 proc. (wcześniej 3,6 proc.). Jak pisaliśmy, 12 miesiąc z rzędu wskaźnik PMI utrzymuje się w Polsce poniżej wartości 50. Jednak w październiku był najniższy od 10 lat.

W sobotę rano w rozmowie na antenie RMF FM szef Centrum Analiz Strategicznych Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Waldemar Paruch potwierdził ostrzeżenie szefa PiS. Podkreślając konieczność powołania nowego resortu nadzorującego spółki Skarbu Państwa, pierwotnie nazywanego Ministerstwem Zasobów Narodowych, powiedział:

– (…) potrzebujemy synergii między spółkami Skarbu Państwa po to, żeby spełnić obietnice wyborcze, bo nadciągają lata, wydaje się, ekonomicznie trudniejsze.

– To o czym prezes mówił, prawdopodobieństwo spowolnienia gospodarczego jest bardzo wysokie – powiedział Paruch. Podkreślił zarazem, że rząd nie zamierza ani obcinać programów socjalnych, takich jak Rodzina 500+, ani podnosić podatków. – Natomiast potrzebne są następne bodźce rozwojowe, żeby utrzymać rozwój, wzrost PKB na poziomie ok. 4 proc. – dodał. Na uwagę, że biorąc pod uwagę obniżanie prognoz dla Polski przez KE i różne agencje to raczej niemożliwe, szef CAS KPRM sugerował, że są one zaniżone. Podkreślił, że „nie możemy sobie pozwolić na spadek poziomu rozwoju poniżej 3 proc., ponieważ wtedy będzie zagrożenie dla realizacji przede wszystkim zadań inwestycyjnych”.

Do słów prezesa PiS o możliwości pojawienia się „zahamowania gospodarczego” odniósł się na antenie Polsat News poseł Konfederacji Krzysztof Bosak. Jego zdaniem, Kaczyński, jako „najbardziej wpływowa osoba w kraju”, nie powinien w ogóle wypowiadać takich słów.

Słowa tak wpływowej osoby, same w sobie mogą odkształcić rozwój gospodarczy w negatywnym kierunku. To rodzaj samospełniającej się przepowiedni – powiedział Bosak.

Polsatnews.pl / RMF FM / Money.pl / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz