Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Komisja Europejska i Polska naciskają na Berlin w sprawie stopniowego zniesienia kontroli granicznych. Niemcy odrzucają te wezwania i zapowiadają jedynie elastyczność na wybranych odcinkach tras.
We wtorek w Brukseli Komisja Europejska opublikowała opinie dotyczące tymczasowych kontroli na granicach wewnętrznych strefy Schengen, w których wezwała dziewięć państw do podjęcia działań prowadzących do stopniowego znoszenia obowiązujących od dłuższego czasu ograniczeń. Komisja uznała, że choć środki te zostały wprowadzone z uzasadnionych powodów związanych z bezpieczeństwem i presją migracyjną, powinny pozostać rozwiązaniem wyjątkowym i tymczasowym. Opinia Komisji została skierowana do Austrii, Danii, Francji, Niemiec, Włoch, Holandii, Norwegii, Słowenii i Szwecji.
Polska również naciska na Berlin w sprawie ograniczenia kontroli. Wiceszef MSWiA Maciej Duszczyk ocenił, że zmniejsza się liczba argumentów za ich dalszym utrzymywaniem.
Rosja utrzymuje obecność wojskową w Syrii mimo upadku rządu Baszszara al-Asada. Według doniesień amerykańskich mediów rosyjski statek zaopatrzeniowy dotarł do Tartusu pod eskortą okrętów wojennych. Część przedstawicieli administracji USA liczyła, że zmiana władzy w Damaszku doprowadzi do ograniczenia rosyjskich wpływów w regionie.
W maju w syryjskim porcie Tartus zacumował rosyjski statek towarowy „Sparta”, który dostarczył zaopatrzenie dla rosyjskich instalacji wojskowych w Syrii. Według ustaleń „Wall Street Journal”, opartych na analizie zdjęć satelitarnych i informacjach amerykańskich urzędników, operacja potwierdza zamiar Moskwy utrzymania strategicznej obecności wojskowej w tym kraju mimo zmiany władz w Damaszku.
Statek „Sparta” wypłynął z Sankt Petersburga w marcu i po kilku tygodniach dotarł do syryjskiego portu Tartus. Była to pierwsza tego typu operacja od upadku w 2024 roku rządu Baszszara al-Asada, który przez lata pozostawał bliskim sojusznikiem Kremla.
Stany Zjednoczone prowadzą rozmowy o możliwym rozszerzeniu programu nuclear sharing w Europie — podał „Financial Times”. Według źródeł dziennika zainteresowanie goszczeniem amerykańskich samolotów zdolnych do przenoszenia broni jądrowej wykazują państwa wschodniej flanki NATO, w tym Polska i kraje bałtyckie.
Stany Zjednoczone rozmawiają o możliwości rozmieszczenia broni jądrowej w kolejnych europejskich państwach NATO — podał we wtorek „Financial Times”, powołując się na trzy osoby zaznajomione z dyskusjami. Celem takich działań miałoby być uspokojenie sojuszników w sytuacji, gdy Waszyngton ogranicza część konwencjonalnego wsparcia wojskowego dla Europy.
146. Samodzielny Pułk Remontowo-Odtworzeniowy Ukrainy pokazał bojowy wóz piechoty BMP z hiszpańskim zdalnie sterowanym modułem uzbrojenia Guardian 30. Modernizacja zastępuje sowiecką wieżę nowoczesnym systemem z armatą automatyczną 30 mm, kamerą termowizyjną i dalmierzem laserowym. (more…)
Marco Rubio zapowiedział, że wkrótce pojawią się informacje o pakiecie wojskowym dla Ukrainy o wartości 400 mln dolarów. Sekretarz stanu USA wskazał na pilną potrzebę wsparcia Kijowa przed kolejną zimą i ocenił, że wojna okazała się strategiczną katastrofą dla Rosji. Zwrócił również uwagę, że skuteczność ukraińskiej armii zwiększa ryzyko eskalacji.
W środę podczas posiedzenia komisji senackiej sekretarz stanu USA Marco Rubio odniósł się do środków przeznaczonych przez Kongres na wsparcie wojskowe dla Ukrainy w ramach programu Ukraine Security Assistance Initiative. Chodzi o pakiet o wartości 400 mln dolarów, którego szczegóły mają zostać ogłoszone w najbliższym czasie. Fundusze zostały zatwierdzone w kwietniu przez Pentagon.
Rubio przyznał, że przekazanie środków zostało wcześniej opóźnione.
W mieście Jenakijewo w na terenie kontrolowanym przez Rosjan dron, uderzył w rejsowy autobus pasażerski jadący do Moskwy. Zginęło kilkanaście osób.
O ataku jako pierwszy z poziomu oficjalnego poinformował szef władz Donieckiej Republiki Ludowej, czyli struktur Federacji Rosyjskiej kontrolującej większą część obwodu donieckiego. „Dron uderzeniowy zaatakował autobus relacji Moskwa-Symferopol w Jenakijewie. Według wstępnych informacji zginęło siedmiu cywilów. Kolejnych 11 osób zostało rannych w różnym stopniu” - napisano w środowym oświadczeniu Puszylina, jakie ukazało się przed południem.
Już po południu Puszyli o zwiększeniu się liczby ofiar na skutek śmierci jednego z ciężko rannych. "Łączna liczba ofiar śmiertelnych i rannych wynosi obecnie osiem” - Puszylin powiedział agencji Interfax.
Nie ma istotnej różnicy pomiędzy sojuszem zawartym za zasłoną ,a w świetle reflektorów.
Przynajmniej nikt nie będzie miał wątpliwości.
tagore
Tutaj istotne jest co innego. W ten sojusz Rosję oraz Chiny wpychają USA poprzez równe dociskanie obu krajów. Japończycy zauważają ten proces i nie są z niego zadowoleni. Prowincjonalna propaganda w Polsce mówi o “osamotnieniu Rosji”, natomiast ciemny lud dowcipkuje o granicy polsko-chińskiej. Jak widać kraje takie jak Ukraina, Litwa i Polska czują się silniejsze niż Japonia. Stopień intelektualnej degradacji naszych elit przeraża mnie.
Wzajemne ciążenie Rosji i Chin jest naturalnym procesem cywilizacyjnym. Mają wiele punktów wspólnych dotyczących urządzeń życia społecznego. Najwyraźniej widać to na poziomie władzy czy też relacji władza – jednostka, nie wspominając o etyce. Jedni i drudzy podbici przez Mongołów przejęli ich organizację państwa – dla Rosji mamy chan-car-pierwszy sekretarz-prezydent FR; dla Chin podobnie przy czym zamiast cara był cesarz. Po drugie zarówno Rosja jak i Chiny mają wspólny interes w detronizacji USA jako tzw. Numer One na świecie. Mają ambicje stworzyć triumwirat z USA. Nie jest to w naszym interesie ( bylibyśmy przedmiotem kompromisów głównych graczy). Nasze korzenie to cywilizacja łacińska podobnie jest w przypadku USA.
Taaa….cywilizacja łacińska aż promienieje z Charlie Hebdo, ze szwedzkich meczetów, masonerii, komisarzy europejskich, Obamy, pana Tuska, Kwaśniewskiego, Kaczyńskiego, Sakiewicza, TVN… No i przede wszystkim od syjonistów. Do tego jeszcze tradycyjne banialuki o “mongołach”. W ciążeniu Rosji i Chin nie ma nic naturalnego. Ono zostało wymuszone przez agresywną politykę USA. Przez wieki głównym teatrem Rosji była Europa.
Proszę przeczytać prace prof. Feliksa Konecznego. Poza tym w swoim wpisie odnoszę się do źródła naszej cywilizacyjnej przynależności i nic nie wspomniałem jak wygląda stan obecny. Podstawą owocnej wymiany poglądów jest umiejętność odróżniania tezy od argumentu. Proszę nad tym popracować.
Jerzy_A_J piszesz takie farmazony, że szkoda nawet czasu na rozbieranie tego na części pierwsze. Zwrócę tylko uwagę na podstawowy fakt, że Chiny mają apetyt na Rosyjskie zasoby i ziemie i Rosyjska władza czuje na sobie ten wzrok głodnego i silniejszego drapieżnika… gdyby nie to że USA są zagrożeniem dla obu – już dawno by się ostro żarły.
Wystarczy, żeby Chiny postawiły w wymagalność wszelkie papiery dłużne USA, jakie mają w formalnym, bądź nieformalnym posiadaniu (skup obligacji USA w latach 2000-2011 poprzez sieć pośredników). Może wówczas okazać się, że posiadają również hipotekę budynku pentagonu, kongresu i białego domu. Już widzę ten “majdan” w Waszyngtonie!!! Cóż – nasi “experci” nadal będą uważać Chiny za dziki kraj, gdzie jeździ się tylko rowerami i zapieprza za miseczkę ryżu tygodniowo. Cały chiński problem “światowej ekonomii” polega na fakcie braku skośnookich pejsoli, których możnaby zamontować jako kretów w chińskiej gospodarce, hhhahahahhhahhhaha. Ci skośni, którzy dali się jakoś skorumpować pejsatym skończyli już smutno – dodatkowo ich rodziny, pozbawione wcześniej lewego majątku, musiały zapłacić za naboje, użyte podczas egzekucji…
“polega na fakcie braku skośnookich pejsoli” Jaruzelski kiedyś powiedział, że tym czym dla Europejczyków są europejsy, tym dla Chińczyków są Wietnamczycy. Ciekawe.