Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
W 119. rocznicę urodzin Romana Szuchewycza, 3. Samodzielna Brygada Szturmowa opublikowała nagranie poświęcone Romanowi Szuchewyczowi – dowódcy UPA bezpośrednio odpowiedzialnemu za ludobójstwo na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej.
Roman Szuchewycz urodził się 30 czerwca 1907 roku we Lwowie. W opublikowanym materiale wystąpił dowódca 1. batalionu zmechanizowanego 3. Samodzielnej Brygady Szturmowej, posługujący się pseudonimem „Kipisz”.
„119. rocznica urodzin Romana Szuchewycza – legendy ruchu wyzwoleńczego. O roli Romana Szuchewycza we współczesnej wojnie opowiada dowódca 1. batalionu zmechanizowanego 3. Samodzielnej Brygady Szturmowej o pseudonimie «Kipisz». Jego życie stało się przykładem bezkompromisowej walki o ukraińską państwowość. Od bojownika Ukraińskiej Organizacji Wojskowej (UWO) po generała-chorążego i głównodowodzącego Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) – Szuchewycz poświęcił się organizowaniu zbrojnego oporu przeciwko wrogiemu reżimowi. Dziś jego postać jest symbolem odpowiedzialności wobec Narodu i przyszłości Ukrainy. Jego drogę kontynuują żołnierze Trzeciego Korpusu Armijnego” — czytamy w opisie nagrania opublikowanego przez 3. Samodzielną Brygadę Szturmową.
Szef ukraińskiego MSZ ma przyjechać do Warszawy z propozycją upamiętnienia generała Marko Bezruczki jako postaci łączącej historię Polski i Ukrainy. W Kijowie przyjęto ustawę o Panteonie Narodowym, ale po stronie polskiej pojawiają się obawy, że obok wspólnych bohaterów do panteonu mogą trafić również postacie związane z OUN-UPA – pisze WP.
Po przyjęciu w środę przez ukraińską Radę Najwyższą ustawy o Panteonie Narodowym – szef MSZ Ukrainy Andrij Sybiha ma przyjechać do Warszawy z propozycją upamiętnienia generała Marko Bezruczki jako wspólnego bohatera Polski i Ukrainy — informuje Wirtualna Polska.
Bezruczko był dowódcą armii Ukraińskiej Republiki Ludowej. W 1920 roku wspólnie z Polakami zajął Kijów, a następnie bronił Zamościa przed Armią Czerwoną. W Polsce jest już patronem skweru na warszawskiej Woli i ronda we Wrocławiu.
Niemiecka prokuratura federalna postawiła zarzuty obywatelowi Ukrainy Serhijowi K. w sprawie wysadzenia gazociągów Nord Stream. Według aktu oskarżenia operacja miała zostać przygotowana przez ukraińskich wojskowych działających w imieniu organów państwowych. Prezydent Wołodymyr Zełenski neguje udział swojego rządu w sabotażu.
Niemiecka prokuratura federalna potwierdziła w czwartek, że postawiła obywatelowi Ukrainy Serhijowi K. zarzuty w sprawie wysadzenia gazociągów Nord Stream 1 i 2 we wrześniu 2022 roku — podało Politico.
Według aktu oskarżenia złożonego 30 czerwca, do którego dotarł serwis, prokuratorzy zarzucają Serhijowi K. współudział w zbrodni wojennej poprzez przeprowadzenie „ataku na obiekty cywilne”, spowodowanie eksplozji, zniszczenie budynków i zakłócenie funkcjonowania infrastruktury publicznej.
Prezydent Karol Nawrocki zarzucił Ukrainie przekraczanie granic dobrosąsiedzkich relacji i czczenie ludobójców mordujących Polaków. Nawrocki podkreślił, że jego działania wobec Kijowa wynikają z polskiej racji stanu. „Mówię głosem Polek i Polaków oraz stoję na straży ich interesów. Jestem wierny Polsce” – oświadczył.
We wtorek na platformie X prezydent Karol Nawrocki odniósł się do reakcji polityków na swoje stanowisko wobec relacji Polski ze Stanami Zjednoczonymi oraz Ukrainą. W swoim wpisie podkreślił, że rolą prezydenta jest obrona polskiej racji stanu i interesów obywateli.
„Kiedy przekonuję, że dobre relacje Polski ze Stanami Zjednoczonymi są strategiczne i niezbędne dla naszego bezpieczeństwa, gdy dbam o nie i troszczę się, by były jak najlepsze, to najpierw słyszę śmiech, a później ataki i krytykę. Po kilku dniach ci sami ludzie ścigają się o palmę pierwszeństwa w budowie Fortu Trump. Gdy podejmuję decyzje zgodne z polską racją stanu wobec Ukrainy, która coraz częściej przekracza granice dobrosąsiedzkich relacji, scenariusz się powtarza” – napisał prezydent.
Uniwersytet Ekonomiczny w Poznaniu wynajmuje pomieszczenie ukraińskojęzycznej firmie ProLegalization, która oferuje cudzoziemcom pomoc w legalizacji pobytu w Polsce. Sprawę opisała w poniedziałek dziennikarka Aleksandra Fedorska, publikując odpowiedź uczelni na pytania dotyczące podstawy prawnej, przetargu, czynszu i ewentualnego konfliktu interesów.
Fedorska skierowała do Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu pytania o działalność komercyjnej firmy ProLegalization w budynku publicznej uczelni. Pytała m.in. o podstawę prawną udostępnienia pomieszczenia, ewentualny przetarg, cel obecności firmy w budynku UEP, wysokość opłaty oraz możliwe powiązania pracowników uczelni z tym podmiotem.
W odpowiedzi Sekretariat Kanclerza UEP przekazał, że firma korzysta z pomieszczenia „na podstawie umowy najmu”. Uczelnia poinformowała również, że nie przeprowadzała przetargu.
Władysław Kosiniak-Kamysz odniósł się w Polsat News do sprawy ewentualnego członkostwa Ukrainy w Unii Europejskiej i ostatnich wypowiedzi Wołodymyra Zełenskiego. Wicepremier i minister obrony narodowej podkreślił, że Polska sama będzie decydować o swoim stanowisku w sprawie rozszerzenia Wspólnoty. „Nikt nam nie będzie mówił, jak mamy głosować za wejściem, jakiego państwa do Unii Europejskiej” — powiedział.
Szef MON mówił w poniedziałek, że kandydat do Unii Europejskiej musi spełnić określone warunki. Zwracał przy tym uwagę nie tylko na formalne obszary negocjacyjne, lecz także na politykę pamięci i sposób budowania własnej tożsamości przez państwo ubiegające się o wejście do UE.
„Jedną z zasad Unii Europejskiej jest spełnianie warunków” — powiedział Kosiniak-Kamysz.
Japonia chce mieć 10 mln robotów AI. To odpowiedź na kryzys demograficzny