Wszystko się może wydarzyć – tak o planowanym dziś głosowaniu w ukraińskim parlamencie mówi europoseł Jacek Saryusz-Wolski. Rada Najwyższa Ukrainy ma głosować nad przyjęciem ustaw pozwalających na leczenie skazanych za granicą.

Europoseł nie jest jednak pewien, czy dziś sprawa ta zostanie rzeczywiście rozwiązana. Poważne wątpliwości według niego budzą intencje prezydenta Wiktora Janukowycza co do podpisania umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską. „Wynajdywane są kolejne śmieszne powody, żeby jej nie podpisywać, więc jeśli chodzi tylko o to, by znaleźć winnego tej sytuacji, to być może Unia będzie musiała postawić na plan „B” – powiedział Saryusz-Wolski. Jak wyjaśnia europoseł, oznaczałoby to podpisanie umowy stowarzyszeniowej z następcą prezydenta Janukowycza. „Ukraińcy muszą wybrać takiego prezydenta, który zechce podpisać umowę, jeśli im zależy na Europie” – dodał europoseł. Saryusz-Wolski podkreślił także, że Bruksela nie ustąpi ze swoich wymagań dotyczących demokratycznych standardów. „Więźniowie polityczni to jest zaprzeczenie demokracji, a z krajami, które nie są demokratyczne, Unia się stowarzyszeniem nie wiąże” – powiedział europoseł.
Dalszy los byłej premier Julii Tymoszenko, a tym samym unijno-ukraińskiej umowy stowarzyszeniowej może wyjaśnić się dziś po południu.
IAR/KRESY.PL
forma płatności