Przewodniczący Rady Europejskiej Herman van Rompuy, który wrócił do Brukseli po udziale w szczycie G20 w Petersburgu we wrześniu, przekazał służbie bezpieczeństwa otrzymane w Rosji gadżety. Następnie trafiły one do służb niemieckich. Natychmiast przyjechał z Bonn technik, który zaalarmował dyplomatów i służby wywiadowcze połowy globu.

Według pierwszej analizy technicznej pendrive’y i ładowarki do telefonów komórkowych otrzymane od Rosjan zawierały oprogramowania szpiegowskie do przechwytywania danych z komputerów i telefonów.

Wobec państw uczestniczących w G20 – europejskich, południowoamerykańskich, arabskich i azjatyckich – zostały podjęte działania szpiegowskie, które sprawiają, że atmosfera między różnymi dyplomacjami i służbami staje się jeszcze cięższa.

Szczyt ma miejsce od 5 września. Liderzy spotykają się około 15 km od Petersburga w Pałacu Konstantynowskim w Strelnej. Klimat jest napięty, tak jak stosunki między Moskwą a Waszyngtonem. Inna afera podsłuchowa wybuchła na początku czerwca. Pierwszego sierpnia Moskwa przyznała tymczasową wizę technikowi informatycznemu NSA Edwardowi Snowdenowi, głównemu bohaterowi tej historii. Irytacja Amerykanów sięga więc zenitu. Na tyle, że Biały Dom anulował umowę bilateralną między Putinem a Obamą. Również kwestia syryjska, gdzie kryzys sięgnął apogeum i w powietrzu czuć wojnę, nie pomaga w zredukowaniu napięcia. Wiele zachodnich dyplomacji ma inne stanowisko wobec wojny przeciw Asadowi niż Putin.

Tak więc szczyt, na którym miano dyskutować przede wszystkim o walce z rajami podatkowymi, o niestabilności finansowej i bezrobociu został podporządkowany aferze podsłuchowej i bitwie w Damaszku. Aby podgrzać atmosferę i zawstydzić Waszyngton, na szczyt dotarła wiadomość o tym, że „uszy” Waszyngtonu miały rejestrować rozmowy prezydentów Meksyku i Brazylii, Enrique Pena Nieta i Dilmy Rousseff.

Dochodzenie techniczne przekazane Niemcom jeszcze trwa. Nie wiadomo czy wszyscy uczestnicy szczytu, głowy państw i rządów dwudziestu najważniejszych krajów, mieli takie same „zmodyfikowane” gadżety. Oczywiście panuje ogromne zaniepokojenie, że te pendrive’y mogły być już użyte przez kogoś z 26 delegacji z państw uczestniczących w szczycie rosyjskim.

Odkrycie przez niemieckie służby operacji szpiegowskiej Rosjan w Petersburgu wyłania się obecnie pośród nowego zamieszania z aferą Snowdena, która wydaje się niewyczerpana i dostarcza niespodziewanych zwrotów akcji. Kraje UE są mocno zaniepokojone działaniami amerykańskiego wywiadu.

Niemcy i Francja oskarżają Amerykanów o gromadzenie milionów danych i podsluchiwanie kanclerz Angeli Merkel. Ostatnio rozprzestrzeniła się wiadomość, że NSA w ciągu miesiąca monitorowała blisko 124.8 miliardów rozmów na całym świecie. Dane wprawiają w zakłopotanie analityków, ponieważ jest mowa o milionach miliardów informacji, które przechodzą przez wyszukiwarki filtrujące treści poprzez słowa klucze.

źródło: „La Stampa”

Tłumaczenie: Iwona Piotrowska

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz