Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Prezydencki projekt ustawy zakłada zakaz kwestionowania przez sędziów statusu organów konstytucyjnych, procedury powoływania sędziów oraz orzeczeń wydanych z udziałem osób powołanych przez KRS. Przewiduje także sankcje wobec sędziów, w tym odpowiedzialność karną, oraz ograniczenia w badaniu legalności powołań sędziowskich. Komisja Wenecka oceniła, że takie rozwiązania mogą zagrozić niezawisłości.
W środę opublikowano opinię Komisji Weneckiej i Dyrekcji Generalnej ds. Praw Człowieka i Praworządności Rady Europy dotyczącą prezydenckiego projektu ustawy o przywróceniu prawa do sądu oraz rozpoznania sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki. Z dokumentu wynika, że projekt przewidujący sankcje wobec sędziów może stanowić zagrożenie dla niezawisłości sądownictwa i nie może być uznany za rozwiązanie obecnego impasu.
Komisja Wenecka, organ doradczy Rady Europy ds. prawa konstytucyjnego, przygotowała opinię razem z DGI. Dokument został przyjęty podczas sobotniej sesji plenarnej w Wenecji, w której uczestniczyli przedstawiciele Kancelarii Prezydenta, Sejmu i Ministerstwa Sprawiedliwości.
Donald Trump bronił porozumienia z Iranem, przekonując, że pozwoliło ono uniknąć gospodarczego wstrząsu związanego z cieśniną Ormuz. Prezydent USA zapowiedział podpisanie dokumentu w najbliższych dniach, ale jednocześnie ostrzegł Teheran przed powrotem do działań militarnych.
W środę po zakończeniu szczytu G7 w Évian-les-Bains prezydent USA Donald Trump bronił wstępnego porozumienia z Iranem, przekonując, że pozwoliło ono uniknąć globalnej katastrofy gospodarczej związanej z cieśniną Ormuz. Amerykański przywódca zapowiedział, że podpisanie dokumentu może nastąpić w czwartek lub piątek.
Porozumienie ma dotyczyć m.in. zakończenia działań wojennych, wznowienia ruchu morskiego przez cieśninę Ormuz, zniesienia amerykańskiej blokady irańskich portów oraz dalszych rozmów nad trwałym rozejmem. Trump jednocześnie ostrzegł, że Stany Zjednoczone mogą wznowić działania militarne, jeśli Teheran nie będzie przestrzegał uzgodnień.
Szef BBN Bartosz Grodecki ocenił, że dokument jest „dosyć niesymetryczny”, a jeden z jego artykułów może wykraczać poza kompetencje MON i dotyczyć prerogatyw prezydenta. BBM otrzymało treść umowy dopiero dzień przed jej podpisaniem.
Umowę podpisali w środę wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz oraz minister obrony Niemiec Boris Pistorius. Według MON dokument ma stanowić podstawę prawną aktualnych ram współpracy obu państw w zakresie obronności. Nowa umowa zastąpi dotychczasową umowę ramową z 2011 roku.
Rząd wybrał formułę umowy międzyrządowej, która nie wymaga ratyfikacji przez prezydenta, a Kancelaria Prezydenta RP przekazała, że nie brała udziału w konsultacjach.
Dmytro Kułeba wypowiedział się na temat relacji polsko-ukraińskich w ubiegłotygodniowej rozmowie z TSN. Były minister spraw zagranicznych Ukrainy odniósł się m.in. do polityki historycznej, kwestii ludobójstw na Wołyniu oraz stanowiska prezydenta Karola Nawrockiego wobec Kijowa.
W dawnej wsi Huta Pieniacka w obecnym obwodzie lwowskim na Ukrainie zakończył się etap poszukiwań szczątków Polaków zamordowanych 28 lutego 1944 roku.
Według informacji przekazanych PAP przez ks. Tomasza Trzaskę z Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN, ekspedycja odkryła miejsca, w których mogą znajdować się szczątki około 100 osób.
Prace prowadzono na obszarze ponad 4000 metrów kwadratowych. Wykop, w którym odnaleziono szczątki, miał około 200 metrów kwadratowych, natomiast sama jama lub jamy grobowe obejmują ponad 72 metry kwadratowe. Ludzkie szczątki odkryto łącznie w około 25 miejscach.
Polskie służby mają mieć problem z monitorowaniem aktywności wywiadów państw sojuszniczych, których obecność wzrosła po eskalacji wojny na Ukrainie. Szczególną uwagę zwrócono na działania służb ukraińskich. W tle znajdują się próby werbowania Polaków wyjeżdżających na Ukrainę — wynika z ustaleń „Rzeczpospolitej”.
Po rozpoczęciu pełnoskalowej wojny na Ukrainie Polska stała się jednym z ważnych obszarów aktywności obcych wywiadów W Polsce aktywnie działają nie tylko służby Rosji, Białorusi i Chin. Znaczną aktywność prowadzą także wywiady państw sojuszniczych, zwłaszcza Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Ukrainy.
Służby amerykańskie i brytyjskie mają gromadzić głównie informacje dotyczące rosyjskiej strategii, uzbrojenia i technologii, a także przygotowują analizy związane z przyszłą współpracą gospodarczą oraz odbudową Ukrainy.
ŻRÓDŁO: wolna-polska.pl Kolejne wybory znów według żydowskiego scenariusza.Co zmieniło się w Polsce po 1990 r.? Nic się nie zmieniło, wszędzie spotykam te same gęby, co kiedyś.Od momentu powstania III Żydo-RP Żydostwo dążyło do stworzenia systemu dwupartyjnego, który znakomicie sprawdza się w czołowych żydo-reżimowych imperiach, w Wlk.Brytanii i w USA. Dla politycznych interesów Żyda jest to system bardziej funkcjonalny niż system wielopartyjny. Wyklucza on jakiekolwiek polityczne niespodzianki, a przede wszystkim eliminuje partie narodowe, jest łatwiejszy do kontrolowania i obsadzania „swoimi”, upraszcza także socjotechniczne manipulacje wyborcami.
W żydowski proces tworzenia systemu dwupartyjnego w Polsce wpisuje się Kościół, otwarcie wspierający zarówno PO i PiS, czego dobitnym przykładem była postawa hierarchów Kościoła przy zmianie władzy po katastrofie smoleńskiej w 2010r. Syjonista Kaczyński dostał pochówek na Wawelu, a syjonista Komorowski słuchał Bogurodzicy w warszawskiej katedrze.
Solidnym wzmocnieniem systemu dwupartyjnego i gwarancją jego stabilności są JOW-y potwierdzające tę właśnie „zaletę” w Wlk.Brytanii i w USA. Nikt, kto nie dysponuje dużymi środkami finansowymi i dostępem do mediów nie ma szans na zaistnienie w świecie polityki.
JOW-y są tematem znakomicie rozgrywanym przez żydo-reżimowych speców od socjotechniki. Temat JOW zgłosił artysta Kukiz, któremu żydo-media umożliwiły wielokrotne publiczne wyklinanie pookrągłostołowego systemu władzy – taką szansę dano tylko jemu – (?). Kukiz i jego zwolennicy nazywani są odtąd antysystemowcami. I wszystko świetnie się układa, bo przeciwnikami JOW są systemowcy z PiS i z PO. Odbierająca żydo-medialne treści gawiedź powinna wyciągnąć zatem wniosek: JOW-y to dobra sprawa, bo nie chcą ich partie pookrągłowego systemu władzy, PiS i PO. Polak, który pójdzie na referendum Komorowskiego i odda głos przeciw systemowi – przeciw PiS i przeciw PO -, czyli za JOW, zrobi dobrze systemowi, zrobi dobrze PiS i PO.Oto, co znaczy żydowski geniusz.A potem będzie już z górki, bo czy oddasz głos na partię A (np. na PiS), a przeciw partii B (np. przeciw PO) lub odwrotnie, to i tak będziesz głosował za utrzymaniem żydo-systemu władzy. Zresztą jest tak i obecnie, przy systemie wyborczym proporcjonalnym, tyle tylko, że obecnie istnieją przynajmniej teoretyczne możliwości uzyskania reprezentacji przez różne opcje polityczne …