Teheran ogłosił w sobotę, że uderzył w magazyn systemów antydronowych związanych z Ukrainą w ZEA. Według irańskich mediów w obiekcie mieli znajdować się ukraińscy specjaliści, czemu zaprzecza Kijów.
Władysław Kosiniak-Kamysz wziął udział w uroczystościach upamiętniających ofiary Krwawej Niedzieli w Ołyce na Ukrainie. Szef MON podkreślił, że przyszłość relacji polsko-ukraińskich wymaga prawdy, upamiętnienia, ekshumacji i godnego pochówku pomordowanych. (więcej…)
Doradca najwyższego przywódcy Iranu powiedział, że Cieśnina Ormuz jest ważniejsza niż „kilkadziesiąt bomb atomowych”, obiecując ochronę tego kluczowego szlaku wodnego.
„Ten strategiczny szlak jest ważniejszy niż kilkadziesiąt bomb atomowych i Islamska Republika Iranu będzie go chronić” – powiedział Mohsen Rezaee, zacytował za irańska agencją ISNA portal Gulf News. Deklaracja dążenia do kontroli na strategiczną cieśniną morską padła w warunkach kolejnej wymiany ciosów między USA i Iranem właśnie na tle sytuacji w Ormuzie.
Amerykańskie siły przeprowadziły trzecią w tym tygodniu serię uderzeń na Iran po ataku na dwa statki, które próbowały przepłynąć przez Ormuz bez odpowiedniej zgody ze strony Teheranu. W odwecie Irańczycy uderzyli na amerykańskie instalacje wojskowe w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Bahrajnie i Jordanii.
Rzym dał dwóm rosyjskim dyplomatom trzy dni na opuszczenie kraju o oskarżeniach o szpiegostwo. Włoski rząd określił ich działalność jako „poważną i niedopuszczalną ingerencję” i oskarżył Moskwę o prowadzenie wojny hybrydowej.
9 lipca włoski rząd zdecydował o wydaleniu Iwana Pietrowicza Gorbaczowa i Michaiła Wasiljewicza Astachowa, attaché wojskowych ambasady Rosji. Dyplomaci otrzymali 72 godziny na opuszczenie kraju w związku z działalnością szpiegowską ujawnioną przez rzymską prokuraturę.
„Włoski rząd zdecydował o wydaleniu dwóch attaché wojskowych ambasady Federacji Rosyjskiej we Włoszech, odpowiedzialnych za działalność szpiegowską, ujawnioną w śledztwie prowadzonym przez prokuraturę w Rzymie” — poinformował na platformie X wicepremier i minister spraw zagranicznych Włoch Antonio Tajani.
Władze Republiki Południowej Afryki objęły ponad 53 tys. cudzoziemców procedurami deportacji lub dobrowolnej repatriacji. Działania prowadzone są w czasie nasilających się protestów antyimigracyjnych i masowych wyjazdów obywateli państw sąsiednich.
Do 11 lipca południowoafrykańskie służby przeprowadziły procedury dotyczące 53 449 cudzoziemców – poinformowała minister sprawiedliwości Mmamoloko Kubayi, kierująca międzyresortowym komitetem ds. migracji. Liczba obejmuje zarówno osoby deportowane, jak i migrantów, którzy dobrowolnie zgodzili się na powrót do państw pochodzenia.
Ponad 80 proc. tej grupy stanowili obywatele Malawi. Kolejne najliczniejsze grupy pochodziły z Zimbabwe i Mozambiku. Poza państwa Wspólnoty Rozwoju Afryki Południowej odesłano 2615 osób, w tym 1159 do Nigerii, 939 do Ugandy, 431 do Kenii oraz 86 do Republiki Konga.
Jemeński ruch szyitów-zajdytów wystrzelił w poniedziałek wieczorem pociski na jedno z saudyjskich lotnisk. To odwet za wcześniejsze bombardowanie stołecznego portu lotniczego Jemenu.
Siły zbrojne Ansarullahu ogłosiły w poniedziałek wieczorem odwet na Arabii Saudyjskiej za dzisiejsze zbombardowanie stołecznego lotniska w Sanie. Saudyjczycy chcieli w ten sposób uniemożliwić lądowanie irańskiego samolotu pasażerskiego w Jemenie. W efekcie wylądował on w innym jemeńskim mieście kontrolowanym przez Ansarullah - Hudajdzie. Ruch szyitów-zajdytów odpowiedział symetrycznie. Przypuścił atak na lotnisko saudyjskie.
Jak zacytowała agencja informacyjna SABA "jemeńskie siły zbrojne przeprowadziły operację wojskową wymierzoną w Międzynarodowy Port Lotniczy w Abha, używając licznych pocisków balistycznych i bezzałogowych statków powietrznych. To jedno z największych lotnisk saudyjskich, które jest położone blisko granicy Jemenu.
Ukraina udostępni Estonii, Danii i Holandii doświadczenia oraz technologie dronowe. Porozumienia obejmują wspólną produkcję uzbrojenia, transfer wiedzy i rozwój przemysłu obronnego. Polska nie podpisała dotąd podobnej umowy mimo zapowiedzi ze strony Kijowa.
Podczas szczytu NATO w Ankarze, prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podpisał z premierami Estonii, Danii i Holandii trzy porozumienia dotyczące współpracy w zakresie dronów i przemysłu obronnego, zwiększając liczbę państw objętych takimi umowami do dziewięciu.
Wcześniej Ukraina zawarła umowy w podobnym formacie z Azerbejdżanem, Litwą, Łotwą, Niemcami, Norwegią i Wielką Brytanią. Kijów prowadzi rozmowy z kolejnymi około 20 państwami, jednak nie wiadomo, czy wśród nich znajduje się Polska.





























