Ile sprawnych F-16 posiada Polska?

W związku z pojawiającymi się pytaniami o kondycję polskich myśliwców wielozadaniowych F-16 C/D portal Defence24 dotarł do informacji, ile takich zdolnych do działań operacyjnych maszyn Polska faktycznie posiada.

Na początku lutego, jak informowaliśmy, portal Onet.pl poinformował o kasacji dwóch samolotów F-16. Dwa źródła portalu twierdziły, że wiele samolotów znajduje się w złym stanie, niektóre nie są w stanie latać, a dwa z nich zostały skasowane. Także występujący pod nazwiskiem były pilot F-16, ppłk Tomasz Łyżwa, mówił o „głębokiej zapaści” w Siłach Powietrznych, których głównym problemem jest brak pieniędzy. Podczas wspólnych polsko-amerykańskich ćwiczeń latem 2019 roku jedynie cztery F-16 miały być w stanie wznieść się w powietrze. Ministerstwo Obrony Narodowej w reakcji zarzuciło redakcji Onetu rozsiewanie nieprawdziwych informacji. W związku z tym Onet odpowiedział na oskarżenia MON, przybliżając czytelnikom jak wyglądała korespondencja z Ministerstwem.

Sprawie stanu myśliwców F-16 C/D będących na wyposażeniu Sił Powietrznych przyjrzał się portal Defence24.pl. Redaktor Maciej Szopa zauważył, że wnioski na ten temat wywiedziono z braku jasnej odpowiedzi MON na pytanie, ile polskich F-16C/D pozostaje obecnie w gotowości „do lotów bojowych”. Są to jednak informacje wrażliwe, których z zasady, podobnie jak w innych państwach NATO, nie ujawnia się. Resort obrony jedynie ogólnikowo podał, że „liczba samolotów F-16 jest wystarczająca do zadań stawianych jednostkom Sił Powietrznych” oraz, że samoloty te wykonały w 2019 roku „98,59% planowanego nalotu”.

 

Portal ten wystał do MON własne zapytania, na które odpowiedział rzecznik Dowództwa Generalnego Rodzajów SZ (DG RSZ) ppłk Marek Pawlak. Podkreślono w nim, że „standardem dla Sił Powietrznych RP jest dążenie do utrzymania jak najwyższego stopnia gotowości operacyjnej eksploatowanych statków powietrznych”.

„Z posiadanych informacji wynika, że wskaźnik zdolności samolotów bojowych do wykonywania misji państw sojuszniczych NATO, oscyluje w granicach 40 – 70 %. W tym kontekście stopień gotowości operacyjnej polskich F-16 mieści się w górnym przedziale powyższego zakresu.” – poinformował ppłk Pawlak. Według Defence24.pl, ów „górny przedział zakresu” to więcej niż 55 proc., co oznaczałoby, że „obecnie zdolnych do podjęcia działań operacyjnych jest co najmniej 26-27 samolotów, a być może o kilka więcej”, gdyż w przypadku 70 proc. byłyby to 33 lub 34 samoloty.

Odnośnie pozostałych polskich F-16, z odpowiedzi MON wynika, że dotyczy ich tzw. kanibalizm techniczny. Chodzi tu o czasowe wymontowywanie elementów z samolotów, potrzebnych gdzie indziej. Według resortu obrony, jest to powszechne zjawisko wielu krajach świata. Zaznaczano, że dotyczy tylko pojedynczych samolotów.

Portal dla porównania przytacza dane dotyczące sił powietrznych USA. Wynika z nich, że w 2018 roku wskaźnik gotowości dla amerykańskich F-16C wyniósł 70,03 proc, a dla F-16D – 66,24 proc. W okolicach 70 proc. oscylowała też gotowość operacyjna F-15 w wersjach C, D i E. Co ciekawe, wyraźnie gorsza była sytuacja samolotów 5. generacji, czyli F-22A i F-35A, które miały gotowość na poziomie około 50 proc. To oznacza, że gotowość polskich samolotów jest nieco niższa niż w przypadku samolotów USAF tego samego typu, przy czym w przypadku USA F-16 są średnio starsze.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Ppłk Pawlak podkreślił też, że „Inspektorat Wsparcia SZ priorytetowo traktuje zadanie zabezpieczenia eksploatacji samolotów F-16”, co zależy zarówno od czynników zewnętrznych, jak np. dostępność na rynku czy czas produkcji określony przez rząd USA, jak również od czynników wewnętrznych, tj. „uzyskiwanie przez firmy realizujące umowy na dostawę tśm odpowiednich zgód na wywóz/wwóz tych środków.”

Odnośnie głośnych medialnie doniesień o rzekomym „skreśleniu w 2019 roku” dwóch F-16, zdementowanych przez MON, ppłk Pawlak zaznaczył, że „od czasu wdrożenia na wyposażenie w Siłach Powietrznych RP, aż do chwili obecnej żaden z samolotów F-16 C/D nie został wycofany z eksploatacji”. Dodał, że w rejestrze wojskowych statków powietrznych prowadzonym przez Centralny Organ Logistyczny, zarejestrowanych jest 48 sztuk samolotów F-16 C/D.

Jak wynika z informacji uzyskanych przez Defence24.pl, gdyby któryś z polskich F-16 faktycznie został trwale uszkodzony, to obywatele mieliby szansę się o tym dowiedzieć. Odpowiednia notyfikacja w takiej sprawie jest bowiem przekazywana innym państwom-stronom Traktatu o konwencjonalnych siłach zbrojnych w Europie (CFE).

Ponadto, owe dwa rzekomo wycofane myśliwce to rzeczywiście „nieloty”, ale nienależące do 48 sztuk stanowiących najważniejszą część kontraktu z 2003 roku. Chodzi tu o stare F-16A wzięte ze składowiska w Arizonie, otrzymane w ramach pakietu dodatkowego po to, żeby Polacy mogli uczyć się na nich np. obsługi systemów pokładowych. Są one dodatkowo oznaczone w taki sposób, że można bardzo łatwo odróżnić je od F-16C, będących na wyposażeniu Polski.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

W uzupełnieniu do informacji podanych przez Defence24, Tomasz Dmitriuk z „Dziennika Zbrojnego” przypomniał o danych MON z marca 2017 roku. Wynikało z nich, że średnio 7-8 F-16 (14-17 proc. stanu) znajduje się w trakcie przeglądów, napraw czy prac serwisowych. Resurs wszystkich wynosi 384000 godzin, a wszystkie F-16 do marca 2017 r. wylatały 53000 godzin, czyli 14 proc. resursu. Jego zdaniem, pozostały resurs (330 tys. godzin) powinien pozwolić na eksploatację F16 jeszcze przez 30 lat.

defence24.pl / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply