Hiszpania zaapelowała o utworzenie wspólnej armii Unii Europejskiej. Według szefa hiszpańskiej dyplomacji tego rodzaju armia mogłaby gwarantować bezpieczeństwa w miejsce kruszejącego NATO.
José Manuel Albares, minister spraw zagranicznych Hiszpanii, zasugerował, że gwarancje bezpieczeństwa w ramach NATO są już niepewne wskazując na politykę administracji Donalda Trumpa, przy założeniu to USA stanowią państwo przewodzące Sojuszowi Północnoatlantyckiemu i odpowiadające za większość jego zdolności militarnych, jak zrelacjonował portal msn.com.
Albares wskazał, że dodatkowo poleganie przede wszystkich na gwarancjach bezpieczeństwa NATO daje Trumpowi do ręki poważny lewar na zależne od nich państwa europejskiej.
To kolejny sygnał dystansowania się Hiszpanii od USA i od NATO. Madryt od lat niewiele sobie robił z amerykańskich pretensji poziom finansowania sił zbrojnych.
Zdecydowanie odmienna od amerykańskiej jest bliskowschodnia polityka iberyjskiego państwa. Hiszpania zdecydowała się uznać państwowość Palestyny w 2024 roku i podniosła szczebel przedstawicielstwa palestyńskiego w Madrycie do poziomu ambasady. Odwrotnie w przypadku relacji z Izraelem – hiszpańskiego ambasadora odwołano na stałe z Tel Awiwu. Madryt wprowadził też embargo na handel bronią z Izraelem.
Hiszpanie otwarcie krytykowali działania państwa syjonistyczne przeciwko Palestyńczykom określając je mianem ludobójczych. W kwietniu to oni wnieśli na forum Unii Europejskiej wniosek o zawieszenie obowiązywania stowarzyszenia między nią a Izraelem.
Na wieść o agresji USA na Iran Hiszpania była pierwszym państwem, które zdecydowanie odmówiło Amerykanom wykorzystania wspólnych baz wojskowych do tego ataku i zamknęła swoją przestrzeń powietrzną dla samolotów biorących w nim udział.
Hiszpania wycofała żołnierzy prowadzących misje w Iraku, w tym jedną pod dowództwem USA. Natomiast wkrótce po zawarciu kwietniowego rozejmu Madryt ponownie przywrócił pracę swojej ambasady w Teheranie.
W odpowiedzi na to Donald Trump groził nałożeniem na Hiszpanię dodatkowych ceł importowych . Zasugerował również, że mógłby wycofać wojska amerykańskie z tamtejszych baz lub zawiesić członkostwo Hiszpanii w NATO.
„Nie możemy budzić się każdego ranka, zastanawiając się, co zrobią Stany Zjednoczone… nasi obywatele zasługują na coś lepszego” – powiedział Albares w wywiadzie dla portalu Politico.
„To moment suwerenności i niepodległości Europy. Amerykanie nas do tego zapraszają” – przekonywał szef hiszpańskiej dyplomacji – „Musimy być wolni od zależności. Wolność od zależności oznacza wolność od przymusu, niezależnie od tego, czy chodzi o cła, czy groźby militarne. I wolność od konsekwencji decyzji innych”.
Albares uważa, że UE powinna mieć własny odpowiednik artykułu 5 traktatu NATO, klauzuli wzajemnej obrony, która stanowi, że atak na jednego sojusznika jest atakiem na wszystkich. „Magia NATO polega na tym, że jesteś w NATO i nic się nie dzieje, ponieważ nikt nie odważy się sprawdzić, czy artykuł 5 rzeczywiście działa” – powiedział Albares uznając, że wobec kruszenie wiarygodności Sojuszu Północnoatlantyckiego trzeba “odtworzyć odstraszanie” w ramach UE.
msn.com/kresy.pl






























