Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Ukraiński ekonomista Roman Szeremeta przedstawił manewry Wojska Polskiego z 1938 roku jako wspólne ćwiczenia z Wehrmachtem, choć niemieccy oficerowie byli jedynie zagranicznymi obserwatorami. Profesor zestawił również zajęcie Zaolzia z niemiecką aneksją części Czechosłowacji, pomijając wcześniejszą czeską agresję na Śląsku Cieszyńskim.
W czwartek Roman Szeremeta opublikował w serwisie X fotografię wykonaną podczas manewrów Wojska Polskiego pod Rzeszowem we wrześniu 1938 roku, przedstawiając ćwiczenia jako wspólne przedsięwzięcie polskiej armii i Wehrmachtu.
„8 września 1938 r. Manewry wojskowe Wehrmachtu i Wojska Polskiego pod Rzeszowem. W ciągu miesiąca oba państwa miały zaanektować części Czechosłowacji – naziści zajęli Sudety, a Polacy Ziemię Cieszyńską. Na zdjęciu pułkownik B. Cherny wita generała B. von Studnitza (wśród nich pułkownika S. Mossora). Oczywiście tylko UPA «kolaborowała» z nazistami” — napisał Szeremeta.
Do warszawskich szkół i przedszkoli uczęszcza 29 tys. dzieci cudzoziemskich ze 115 krajów, w tym ponad 20 tys. z Ukrainy. Duża koncentracja uczniów jednej narodowości utrudnia integrację, sprzyja powstawaniu odrębnych grup, a w starszych klasach może prowadzić do konfliktów – pisze „Gazeta Wyborcza”. Miasto organizuje dodatkową naukę języka polskiego, szkolenia i pomoc psychologiczną, jednak część uczniów nadal wymaga indywidualnego wsparcia.
Władze Szkoły Podstawowej nr 191 przy ul. Bokserskiej na warszawskim Służewcu potwierdziły, że w niektórych klasach dzieci cudzoziemskie stanowią od jednej trzeciej do około połowy uczniów. Placówka tłumaczy tę koncentrację rozległym obwodem szkolnym oraz obowiązkiem przyjmowania mieszkających w nim dzieci.
Sprawę opisała „Gazeta Wyborcza” po otrzymaniu wiadomości od rodzica jednego z uczniów. Jego zdaniem duża liczba dzieci z jednego kraju utrudnia integrację, wpływa na warunki nauki i skłania część polskich rodziców do wybierania innych szkół.
Nova Post, należąca do ukraińskiej grupy logistycznej Nova, nawiązała współpracę z Orlen Paczką. Dzięki umowie firma uzyska dostęp do kolejnych 15 tys. punktów odbioru i nadania przesyłek w Polsce. (więcej…)
Na terenach kontrolowanych przez władze Ukrainy mieszka obecnie około 27–28 mln ludzi, a po zakończeniu wojny nie należy oczekiwać baby boomu – ocenia demograf Ołeksandr Hładun. Ostrzega, że masowy napływ cudzoziemców może podnieść czynsze, zahamować wzrost płac, a w ciągu 20–25 lat migranci i ich rodziny mogliby stanowić nawet jedną trzecią ludności kraju.
Demograf zaznaczył w przeprowadzonej w tym tygodniu rozmowie, że nie można obecnie wiarygodnie określić liczby osób przebywających na terenach okupowanych. Ze względu na wojnę ukraińska służba statystyczna nie publikuje danych demograficznych, dlatego naukowcy opierają swoje szacunki między innymi na informacjach Ministerstwa Sprawiedliwości o urodzeniach i zgonach, danych straży granicznej, organizacji międzynarodowych oraz badaniach ankietowych. Wskazał, że obecnie na terenach kontrolowanych przez władze Ukrainy mieszka obecnie około 27–28 mln ludzi.
Ostatni powszechny spis ludności na Ukrainie przeprowadzono w 2001 roku. Według Hładuna organizowanie kolejnego podczas wojny nie ma sensu ze względu na niestabilne procesy migracyjne. Spis powinien zostać przeprowadzony rok lub dwa lata po zakończeniu działań wojennych.
Funkcjonariusze Straży Granicznej ujawnili siedmiu obywateli Kolumbii, którzy pracowali bez wymaganych zezwoleń w firmie budowlanej w powiecie brzeskim. Cudzoziemcy zostali zobowiązani do opuszczenia Polski i otrzymali roczny zakaz wjazdu do strefy Schengen. (więcej…)
Chiński statek straży przybrzeżnej ostrzelał armatką wodną kuter rybacki należący do filipińskiego rządu w rejonie Ławicy Scarborough na Morzu Południowochińskim. Pekin zarzuca, że filipińskie jednostki wtargnęły na wody znajdujące się pod jego jurysdykcją, jednak Manila kwestionuje chińskie roszczenia.
W czwartek strumień z armatki wodnej pośrednio trafił filipiński kuter prowadzący operację określaną przez Manilę jako humanitarna. Filipińska straż przybrzeżna uznała działanie chińskiej jednostki za naruszenie przepisów bezpieczeństwa żeglugi.
„Te działania stanowiły naruszenie Międzynarodowych Przepisów o Zapobieganiu Zderzeniom na Morzu (COLREG) i naraziły na niebezpieczeństwo filipiński personel biorący udział w operacji o charakterze czysto humanitarnym” — napisał na platformie X rzecznik filipińskiej straży przybrzeżnej Jay Tarriela.
Co za brednie wiekszosc arabow sie nie asymiluje nie ma zadnego znaczenia czy sa oni chrzescijanami czy muzelmanami to taka rasa podbnie jak zydzi
Muzułmanie spowodują wzrost przestępczości i kłopoty. Będą domagać się specjalnych uprawnień zpowodów religijnych. Będą wśród nich przeszkoleni terroryści z ISIL. Polacy mieszkający w Polsce powinni protestować. Powinny być strajki i akcje społeczne. Chciałoby się widzieć przewodnią role Prawicy w tej sprawie. Będziecie bierni jak barany, to pójdziecie pod nóż.
Panie Sylwia, piszesz do nas Polaków: „Powinny być strajki i akcje społeczne. Chciałoby się widzieć przewodnią role Prawicy w tej sprawie. Będziecie bierni jak barany, to pójdziecie pod nóż.” A Wy – Ruskie agenci – będziecie się z tego cieszyć i od razu do kasy? Pisząc z rozpędu odkrywasz się, nie pierwszy i chyba nie ostatni raz. Chyba że dostaniesz Pan NDB.
Pani Tutejszyn niepotrzebnie miesza w sprawę Rosję. Poza tym Pani Tutejszyn bełkocze i jest niepotrzebnie napastliwa. Jeśli Sylwia zgasiła Panią w innym wątku, to tam proponuję ripostować, a nie robić smród po całym portalu.
@Werle. 100% racji. Chrześcijańscy Arabowie będą zaczepiać dziewczyny na ulicy tak samo jak muzułmańscy. To samo dotyczy murzynów. Fałszywi obrońcy Europy koncentrują się wyłącznie na kwestii islamu. Tak jakby tożsamość kulturowa, etniczna i rasowa nie miała znaczenia. W takich przypadkach wychodzi żydło z worka. Poza tym większość Polaków G wie o świecie. Np. we Francji bydło robią też zeświecczeni Arabowie. Przypominają naszych dresów.
Smieszny Gowin czekał na sondaże z których wynika że 70% nie chce muzułmanów(te 30% to chyba lewactwo od multi kulti lub masochiści)i wtedy dał głos,że on też nie chce.Populizm,populizm,populizm,wszystko pod publiczkę.Zobaczymy co zrobi aby temu przeciwdziałać.
W zasadzie jedyne rozsądne wyjście , chrześcijanie z Bliskiego Wschodu nie powinni tworzyć problemów społecznych ,a ich obecność w kraju może otworzyć Polsce dostęp do rynków
na Bliskim Wschodzie poprzez ich powiązania ,warto to wykorzystać.
tagore
Proponuję przyjąć chrześcijan z Detroit. Murzyni przy 10% udziale w populacji generują ponad polowę przestępczości i nie zależy to od religii. Kwestia islamizmu jest w tym przypadku dodatkowym problemem, ale nie jedynym.
Jeśli zostaniemy zmuszeni do przyjęcia kogoś z bliskiego wschodu to tylko chrześcijan inna rzecz to sprawa repatriacji Polaków z Kazachstanu, zastanawiam się czy nie można by się było sianem wykręcić mówiąc, że sprowadzamy swoich ze wschodu tak jak i z Donbasu, zostało tam jeszcze ok. 2000 ludzi, których rząd nie sprowadził a ogłosił wielki sukces.
Jeśli ktoś nas zmusza do bezsensownego rozwadniania etnicznego Polski, to trzeba powiedzieć jasno: jest naszym ŚMIERTELNYM WROGIEM. Oczywiście, że potencjalnych uchodźców na ziemi jest kilka miliardów, a problemy krajów Afryki, Azji i BW nie znikną gdy Polska przyjmie 2000, 10tys, 100tys, 3 miliony, 10 milionów uchodźców. Nie ma granicy. Trzeba po prostu pogonić z Polski globalistów, bo mają zajoba na punkcie niszczenia białej rasy. Dziś przyzwolimy na symboliczne wpuszczenie, a za 20 lat będziemy cwelami we własnym kraju. Kobieta na Zachodzie nie może sama przejść ulicą, bo każdy ciapol proponuje jej „randkę”. Jak trzeba być zniewieściałym by jako mężczyzna zaczynać od słów „Jeśli zostaniemy zmuszeni do przyjęcia kogoś z bliskiego wschodu…”?
100/100
Do POLSKI żadną miarą i pod żadnym względem nie powinno się sprowadzać:MUZUŁMANÓW,UKRÓW i SZAULISÓW.
Tak właśnie fałszywi „obrońcy Europy” wepchną nam tylnymi drzwiami całe masy ciapatych. Przecież argument „dyskryminacyjny” jest nie do obronienia, poza tym kto to sprawdzi. Wystarczyło powiedzieć jasno: dbamy o własną tożsamość, nie mamy (i nie będziemy mieć!) kasy na utrzymywanie „uchodźców”, a jak ktoś chce u nas się osiedlić, to niech ma kwalifikacje zawodowe świadczące, że nam się przyda. I już. Nie można tak? no……..Nie można prosto i po ludzku????????????
Polska odmowila Polakom z Maryupolu prawa ewakuowac sie do Polski. Z 4 nys. Polakow Donbasa juz 2 tys. stad wyjechalo, wiekszosc – do Rosji. Paradokslanie, ale Rosja robi ddla ewakucji Polakow weciej, niz Warszawa, i nie pyta uchodzcow o narodowosc, przyjmujac wszystkich – Rosjan, Ukraincow, Polakow, Bulgarow, Ormianow, Zydow, itd.