Według cotygodniowego raportu Departamentu Energii, zapasy komercyjnej ropy naftowej w USA wzrosły w zeszłym tygodniu o 8,53 mln baryłek.
Informacje takie podała w środę agencja Interfax. Analitycy prognozowali średni wzrost na około 800 tys. baryłek, według Trading Economics. Tymczasem wzrost zapasów ropy w dyzpozycji USA kilkukrotnie przekroczył tę prognozę. Zapasy benzyny wzrosły natomiast o 1,16 mln baryłek w tygodniu kończącym się 6 lutego, podczas gdy zapasy destylatów spadły o 2,7 mln baryłek, zrelacjonowała rosyjska agencja informacyjna.
Zapasy w terminalu Cushing, w którym przechowywana jest ropa naftowa notowana na giełdzie New York Mercantile Exchange (NYMEX), wzrosły o 1,07 mln baryłek, po spadku o 743 tys. baryłek w poprzednim tygodniu, dodał Interfax.
Tak wielkie zapasy surowca dają Amerykanom możliwości wpływania na globalne rynki ropy.
Dzieje się to w momencie, że USA próbują w pełni kontrolować międzynarodowy obrót ropą z Wenezueli, państwa posiadającego prawdopodobnie największe złoża tej substancji.
Amerykanie przejęli już siedem tankowców zaangażowanych w światowy obrót wenezuelską ropą. Ostatni w poniedziałek, który padł ich łupem aż na wodach Oceanu Indyjskiego.
interfax.ru/kresy.pl






























