Były prezydent ZSRR Michaił Gorbaczow uważa, że Zachód musi „zmienić ton” wobec Rosji. Na łamach poniedziałkowej „Nowej Gaziety” były radziecki przywódca skomentował konflikt Rosji i Gruzji wokół Osetii Południowej.
„Przez ostatnie lata Rosja była stawiana przed faktami dokonanymi takimi jak: Kosowo, wyjście (USA) z traktatu antyrakietowego (chodzi o traktat ABM o ograniczeniu systemów obrony przeciwrakietowej – PAP), rozmieszczenie baz antyrakietowych w krajach sąsiednich, czy wreszcie nieustanne rozszerzanie się NATO” – napisał w opublikowanym artykule Gorbaczow.
„Słyszy się dzisiaj apele do Stanów Zjednoczonych o +zrewidowanie+ stosunków z Rosją. Uważam, że jeśli coś trzeba zmienić, to rozmawianie z Rosją z góry, bez uwzględniania jej stanowiska i jej interesów” – skomentował były radziecki przywódca.
Gorbaczow usprawiedliwił rosyjską ofensywę w Gruzji: „Rosja nie mogła nie zareagować”.
Gorbaczow oskarżył zachodnie media, zwłaszcza amerykańskie, o prowadzenie „propagandy” w celu utrzymania niekorzystnego wizerunku Rosji w tym konflikcie.
„Czy Zachód wiedział o planach (prezydenta Gruzji Micheila) Saakaszwilego? Ta poważna kwestia nie została jeszcze wyjaśniona. Tak czy inaczej, programy szkolenia wojsk gruzińskich (przez Amerykanów) i sprzedaż broni na masową skalę nie przyczyniły się do pokoju, lecz podburzyły do wojny” – napisał Gorbaczow.
PAP / mb


























