Rosyjski dziennikarz Aleksander Astafieiw przebywający w areszcie w Mińsku ogłosił głodówkę i domaga się spotkania z rosyjskimi dyplomatami. Poinformowała o tym rosyjska rozgłośnia Echo Sankt Petersburga.

Dziennikarz z lokalnej gazety “Mój rejon” został zatrzymany wraz z setkami innych osób, podczas rozpędzania w niedzielę przez białoruską milicję demonstracji opozycji na Placu Niepodległości w Mińsku.

Z kolei mińska rozgłośnia “Euroradio” informuje, że według białoruskich władz w trakcie interwencji milicji obywatele Rosji nie byli zatrzymywani.

Pod drzwiami aresztu śledczego w Mińsku zbierają się rodzice, którzy chcą dowiedzieć się o losie swoich dzieci. “Ja nie wiem czy mój syn został sprawiedliwie zatrzymany czy nie. To sprawa sądu. Ja chce jedynie dowiedzieć się gdzie on jest” – mówił ojciec jednego z zatrzymanych.

Opozycyjny młodzieżowy aktywista Franak Wiaczorka wezwał do zorganizowania pod aresztem pokojowej akcji solidarności z
zatrzymanymi. Tymczasem białoruskie rządowe media cytują tych przedstawicieli opozycji, którzy krytykują demonstracje zorganizowaną po wyborach. Media niezależne, głównie internetowe informują o stanowisku państw zachodnich które są zaniepokojone nadmiernym użyciem siły wobec demonstrantów.

IAR/Kresy.pl

forma płatności