Gen. broni rez. dr Jarosław Gromadziński, prezes Academy24 i współautor raportu „Powszechna Służba Państwowa”, wzywa do zapisania w Strategii Bezpieczeństwa Narodowego prawa do ofensywnych działań wojskowych w przypadku agresji na Polskę. Postuluje również utworzenie formalnej Armii Rezerwowej i wskazuje na potrzebę budowania rezerw wojskowych na poziomie miliona żołnierzy.
W ocenie gen. broni rez. dr. Jarosława Gromadzińskiego, Polska powinna przyjąć bardziej ofensywne podejście w planowaniu systemu obrony narodowej. Jak podkreśla w czwartkowej w rozmowie z portalem Defence24, nowa Strategia Bezpieczeństwa Narodowego musi zawierać jednoznaczny zapis o możliwości użycia pełnego wachlarza środków w odpowiedzi na agresję, w tym ataku na terytorium przeciwnika.
Zobacz też: PGZ otrzyma 2,4 mld zł na rozwój produkcji amunicji 155 mm
– „Postuluję zapis w nowej Strategii Bezpieczeństwa Narodowego: w przypadku agresji na Polskę mamy prawo oddziaływać wszystkimi środkami na przeciwnika, również uderzając na jego terytorium. Musimy zapisać, że będziemy prowadzić obronę aktywną” – stwierdza generał.
Zwraca uwagę, że obecne pokolenie oficerów szkolone było w duchu reaktywnego podejścia, gdzie działania wojenne rozpoczynają się dopiero po przekroczeniu granicy przez przeciwnika. Tymczasem – jak podkreśla – Polska powinna być przygotowana do uderzenia w głębię operacyjną przeciwnika, co uzasadnia posiadanie systemów takich jak wyrzutnie K239 Chunmoo czy HIMARS.
– „Rosjanie muszą być świadomi, że w przypadku agresji użyjemy ich do uderzenia w cele na ich terytorium” – zaznacza Gromadziński.
Generał przedstawił także koncepcję nowego podziału struktur wojskowych. Na wschód od Wisły miałyby funkcjonować wojska pierwszego rzutu o wysokim poziomie ukompletowania – na poziomie 90–95 proc., natomiast między Wisłą a Odrą wojska drugiego rzutu o ukompletowaniu około 50 proc. W czasie pokoju ich zadaniem byłoby szkolenie rezerwistów.
Jednym z kluczowych postulatów generała jest utworzenie formalnej Armii Rezerwowej, posiadającej własne dowództwo i strukturę – od plutonów po dywizje. Formacja ta miałaby obejmować wszystkie rodzaje sił zbrojnych, w tym lotnictwo i marynarkę wojenną.
– „Finlandia, która ma 5 mln obywateli zakłada w sytuacji wojennej powołanie pod broń milionowej armii. Nikt mi nie wmówi, że w 38 mln kraju nie jesteśmy w stanie stworzyć rezerw rzędu 1 mln żołnierzy” – komentuje.
Według propozycji zawartych w raporcie „Powszechna Służba Państwowa”, obywatele między 18. a 23. rokiem życia mieliby wybierać formę służby, dostosowaną do swoich kompetencji – w wojsku, służbach państwowych, medycynie czy obronie cywilnej.
Kresy.pl/Defence24





























