Rozbito zorganizowaną grupę przestępczą złożoną z obywateli Ukrainy i Białorusi, zajmującą się hurtowym handlem narkotykami w całej Polsce. Śledczy zarzucają członkom gangu wprowadzenie do obrotu setek kilogramów narkotyków i pranie pieniędzy o wartości ponad 15 mln zł.
Były szef ukraińskiego IPN oraz kłamca wołyński Wołodymyr Wjatrowycz wykorzystał informację o nieodnalezieniu drugiej zbiorowej mogiły w Puźnikach do uderzenia w Polskę. W niedzielnym wpisie stwierdził, że twierdzenia o tysiącach polskich ofiar czekających na godny pochówek na Ukrainie były elementem „politycznej propagandy”.
Wjatrowycz odniósł się w niedzielę do zakończonego kolejnego etapu prac poszukiwawczych w Puźnikach, gdzie badacze szukali drugiej zbiorowej mogiły ofiar UPA. Minister kultury i dziedzictwa narodowego Marta Cienkowska przekazała w piątek, że tym razem mogiły nie odnaleziono. Zapowiedziała jednocześnie, że poszukiwania będą kontynuowane. W poprzednim etapie prac w Puźnikach, prowadzonym od 23 kwietnia do 10 maja 2025 roku, odnaleziono szczątki 43 osób. Zostały one pochowane we wrześniu 2025 roku.
„Przez kilka lat w Polsce jednym z głównych tematów był rzekomy «zakaz ekshumacji polskich ofiar przez Ukrainę». Tę historię zwykle przedstawiano jako kwestię godnego chrześcijańskiego pochówku oraz dowód «barbarzyństwa» Ukraińców, którzy rzekomo temu przeszkadzają, a więc nie zasługują na miejsce w rodzinie narodów europejskich” — napisał Wjatrowycz.
Komisja Europejska, że jej przewodnicząca - Ursula von der Leyen już wkrótce pojawi się w Azerbejdżanie oraz w Armenii, w celu „wsparcia procesu pokojowego”.
„Wizyty będą koncentrować się na czterech priorytetowych obszarach: wsparciu procesu pokojowego po podpisaniu historycznego porozumienia pokojowego w ubiegłym roku, poprawie połączeń transportowych w regionie oraz z Europą i Azją Centralną, pogłębieniu partnerstwa gospodarczego z Kaukazem Południowym, a także wsparciu Armenii w obliczu rosyjskiej presji gospodarczej” – poinformowano w komunikacie Komisji Europejskiej, na który powołała się agencja informacyjna Interfax.
Eurokraci odwołali się do memorandum podpisanego w sierpniu zeszłego roku przez przywódców dwóch państw, które jest dopiero memorandum mającym doprowadzić do podpisania trwałego traktatu pokojowego.
Kolejne amerykańskie uderzenia na irańskie cele, i promowanie porozumienia izraelsko-libańskiego sprzecznego z uprzednim memorandum rozejmowym między USA a Iranem, wywołały zbrojną reakcję Teheranu.
W oświadczeniu Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) poinformował, że jego podległe mu siły morskie i powietrzno-kosmiczne przeprowadziły operację wojskową między „2:00 a 3:00 w niedzielę (czasu lokalnego)”, wymierzoną w osiem „kluczowych amerykańskich instalacji wojskowych”, w tym „bazę lotniczą Ali Al Salem w Kuwejcie” i „dowództwo Piątej Floty USA w porcie Salman w Bahrajnie", jak przekazała agencja informacyjna Fars.
Korpus poinformował, że do ataku użyto zarówno pocisków balistycznych jak i dronów. Podkreślono, że był on odwetem za działania z ostatnich dwóch dni, kiedy to Amerykanie uderzali na cele irańskie. W ciągu dwóch dni, USA kolejna atakowali na Irańczyków.
Izraelskie wojsko zniszczyło w nocy z niedzieli na poniedziałek podziemną infrastrukturę Hezbollahu w miejscowości Madżdal Zoun w południowym Libanie. Celem operacji był tunel o długości około 200 metrów, w którym według strony izraelskiej znajdowały się broń i wyrzutnie.
O akcji poinformowali we wspólnym oświadczeniu premier Izraela Benjamin Netanjahu oraz minister obrony Israel Katz. Według Reutersa Stany Zjednoczone zostały uprzedzone o operacji. Izraelskie władze przekazały, że zniszczony obiekt był wykorzystywany przez Hezbollah i znajdowały się w nim setki sztuk broni oraz wyrzutnie.
Ynet podał, że tunel znajdował się na głębokości ponad 25 metrów i miał ponad 200 metrów długości. Według izraelskiego wojska w podziemnym kompleksie przechowywano drony, głowice bojowe, materiały wybuchowe oraz szyby startowe skierowane w stronę Izraela. IDF twierdzi, że obiekt powstał przy użyciu technologii i wiedzy przekazanej przez Iran.
Mer Iwano-Frankiwska (Stanisławowa) Rusłan Marcinkiw stwierdził w czwartek, że część polskich miast partnerskich nie chce już przyjmować ukraińskich dzieci na wypoczynek. Jego zdaniem winna ma być „antyukraińska histeria”.
Według Marcinkiwa w porównaniu z poprzednimi latami liczba polskich miast gotowych do przyjęcia dzieci ukraińskich żołnierzy „wyraźnie się zmniejszyła”. Mer Iwano-Frankiwska (Stanisławowa) znalazł dla tego zjawiska proste wyjaśnienie: winna ma być „antyukraińska histeria” w Polsce.
W piątek przedstawicielka Libanu podpisała w Waszyngtonie porozumienie z Izraelem. Głównym założeniem dokumentu jest przyzwolenie Izraelczykom na okupowanie części libańskiego terytorium do czasu rozbrojenia Hezbollahu.
W piątek w Waszyngtonie, w obecności szefa amerykańskiej dyplomacji Marca Rubia, ambasador Izraela w USA Jehiel Leiter podpisał ze swoją libańską odpowiedniczką Nadą Hamadeh, a także reprezentującym gospodarzy Danem Hollerem porozumienie ramowe, które ma doprowadzić do pokoju w tym kraju. Jego treść utrzymana jest tonie poprzednich nieprzestrzeganych rozejmów podpisywanych od kwietnia między Bejrutem a Tel Awiwem, treść jednak jest już obszerniejsza i bardziej skonkretyzowana.
Nowością jest sugestia daleką idącego rozwiązania politycznego, to jest zakończenie formalnego stanu wojny między dwoma państwami, trwającego od czasu proklamacji Izraela, którego istnienia Liban oficjalnie nie uznawał.




























