Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Karol Nawrocki po raz kolejny odrzucił rządową ustawę o kryptoaktywach. Prezydent zakwestionował także przepisy dotyczące ordynacji podatkowej i Kodeksu karnego skarbowego oraz ustawę o
świadczeniach opieki zdrowotnej.
(more…)
Prezydent Kolumbii Gustavo Petro zaprotestował w środę przeciwko ingerencji Donalda Trumpa w wybory prezydenckie w tym południowoamerykańskim państwie.
Druga tura wyborów prezydenckich odbędzie się Kolumbii 21 czerwca. Przeszli do niej lewicowiec Iván Cepeda i Abelardo Gabriel de la Espriella. Dwaj kandydaci, którzy otrzymali w pierwszej turze podobną proporcję głosów odzwierciedlają zaostrzającą się polaryzację społeczno-polityczną, z której próbuje skorzystać prezydent USA.
Cepeda to wieloletni senator z ramienia kolejnych lewicowych partii. Jest synem przewodniczącego Komunistycznej Partii Kolumbii zastrzelonego w 1994 roku przez wojskowych. Studiował w komunistycznej Bułgarii, co przyczyniło się do zmiany jego poglądów. Pozostaje jednak lewicowcem, popierając rozbudowane programu socjalne, reformę systemu służby zdrowia i systemu emerytalnego w kierunku większego egalitaryzmu oraz proponuje reformę rolną. Cieszy się sympatią obecnego prezydenta. Gustavo Petro kończy właśnie drugą kadencję i nie może już ubiegać się o reelekcję.
Straż Graniczna doprowadziła 45-letnią obywatelkę Ukrainy do przejścia granicznego w Medyce i przekazała ją stronie ukraińskiej. Kobieta była wielokrotnie odnotowywana podczas policyjnych interwencji, a także dwukrotnie prawomocnie skazana za znęcanie się nad osobą najbliższą. Wobec cudzoziemki orzeczono pięcioletni zakaz ponownego wjazdu do Polski i innych państw strefy Schengen.
8 czerwca funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Zakopanem zwrócili się do Placówki Straży Granicznej w Zakopanem z wnioskiem o wydanie decyzji zobowiązującej do powrotu wobec 45-letniej obywatelki Ukrainy. Jak poinformowała Straż Graniczna, kobieta została przymusowo doprowadzona do przejścia granicznego w Medyce i przekazana stronie ukraińskiej.
Może Cię zainteresować:
Państwa członkowskie dyskutują o reformie służby dyplomatycznej Unii Europejskiej, w tym o ograniczenie roli jej dotychczasowej szefowej Kai Kallas.
Rewelacje takie opublikował "Financial Times". Według niego szczególnie Niemcy i Francja negatywnie oceniają dotychczasowe działanie Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych. Dyskusje toczą się w kontekście wojny Rosji na Ukrainie, napięć z Iranem i zmian w polityce USA pod rządami prezydenta Donalda Trumpa, a także rosnącego wykorzystania ceł, przymusu ekonomicznego i dostaw energii jako narzędzi polityki zagranicznej, zrelacjonowała treść artykułu agencja informacyjna Anadolu.
„Financial Times”, powołując się na wysokich rangą urzędników, stwierdził, że niektóre państwa członkowskie uważają, iż ESDZ wchodzi w kompetencje innych instytucji UE, zwłaszcza Komisji Europejskiej oraz dyplomacji państw członkowskich.
Ambasadorowie Wielkiej Brytanii, Francji i Niemiec zwrócili się o spotkanie z wiceministrem spraw zagranicznych Rosji. Siergiej Ławrow zadeklarował, że Moskwa ich przyjmie i wysłucha stanowiska w sprawie wojny na Ukrainie. Szef rosyjskiej dyplomacji jednocześnie oskarżył państwa E3 o negatywną rolę w dotychczasowych próbach uregulowania konfliktu.
W środę w Kazaniu minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow poinformował, że ambasadorowie Wielkiej Brytanii, Francji i Niemiec proszą o spotkanie z jego zastępcą w rosyjskim Ministerstwie Spraw Zagranicznych.
Wypowiedź padła podczas konferencji prasowej po posiedzeniu Rady Ministrów Spraw Zagranicznych Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym.
W niedzielę Szwajcarzy zagłosują w referendum nad projektem „Nie dla 10 milionów!”, który ma ograniczyć liczbę stałych mieszkańców kraju. Przyjęcie inicjatywy mogłoby doprowadzić do zaostrzenia polityki migracyjnej, utrudnienia łączenia rodzin i wypowiedzenia umowy z Unią Europejską o swobodnym przepływie osób.
W niedzielę 14 czerwca w Szwajcarii odbędzie się referendum w sprawie projektu ograniczenia liczby stałych mieszkańców kraju do 10 mln do 2050 roku. Inicjatywę pod hasłem „Nie dla 10 milionów!” zgłosiła eurosceptyczna Szwajcarska Partia Ludowa, czyli SVP. Głosowanie bywa porównywane do brytyjskiego referendum w sprawie brexitu, ponieważ jego skutki mogłyby wykroczyć daleko poza politykę migracyjną i objąć relacje Szwajcarii z Unią Europejską.
FSB ćwiczy odpowiedź na ukraińskie prowokacje na Krymie