W piątek pisaliśmy o czterech ochotnikach z Francji, którzy przybyli do Donbasu by wesprzeć tamtejszych separatystów. Separatyści ujawnili ich oblicza.
Francuzi stwierdzili, że pozostaną na Ukrainie “tak długo jak to będzie potrzebne” oraz by skupić wokół siebie “zachodnich ochotników”, którzy mają przybyć do Donbasu. Oświadczyli, że są obywatelami Francji i przybyli z różnych jej części: Paryża, Normandii oraz południa kraju. Zapytani o przyczyny swojego przybycia odpowiedzieli, że “głównym celem jest walka z imperializmem, globalizmem, przeciw juncie z Kijowa, która działa według rozkazów Unii Europejskiej i NATO, które pacyfikują naród Donbasu, broniący się przeciw temu nielegalnemu, nowemu rządowi w Kijowie”.
Francuzi twierdzili, że przygotowywali swój przyjazd przez trzy miesiące. Dwa tygodnie mieli przebywać w sąsiadującym z Ukrainą rosyjskim Rostowie, zaś w samym Donbasie są od tygodnia. Mówili też, że zrobiły na nich wrażenie ciężkie warunki humanitarne w regionie, choć jednocześnie twierdzili że po stronie separatystów morale jest wysokie. Odpowiadając na pytanie o doświadczenie wojskowe Francuzi wyjawili, że jeden z nich, którego nazywali Nicolas, służył w 13 batalionie górskim, z którym walczył w Afganistanie. Człowiek wyglądający na przywódcę grupy twierdził, że jest spadochroniarzem i ma doświadczenia wojskowe z Czadu, Afganistanu i Wybrzeża Kości Słoniowej.
youtube.com/novorosinform.org/kresy.pl




























